<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403</id><updated>2012-02-01T04:28:37.304-08:00</updated><category term='pamiętniki i biografie'/><category term='Doctorow'/><category term='L.Frank Baum'/><category term='reklamy'/><category term='biblioteka'/><category term='Powieści'/><category term='Literatura dla dzieci'/><category term='postacie'/><category term='Komiksy'/><category term='Bajki'/><category term='Elfy'/><category term='sci-fi'/><category term='Superman'/><category term='Batman'/><category term='zakurzona półka'/><category term='Wampiry'/><category term='Cenne wydania'/><category term='kryminały'/><category term='fantasy'/><category term='stosiki'/><category term='Filmy'/><category term='film'/><category term='gry planszowe'/><category term='Oz'/><category term='Imigranci'/><category term='Steampunk'/><category term='dziwacy'/><title type='text'>American Corner Łódź</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>63</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-145052488881222662</id><published>2012-02-01T02:31:00.000-08:00</published><updated>2012-02-01T03:26:50.274-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><title type='text'>Clark Gable - sto jedenasta rocznica urodzin</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-S4VuHP-0RFE/TykVF6SxdiI/AAAAAAAAAZE/Bn9SxgXoQSM/s1600/clark.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 163px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-S4VuHP-0RFE/TykVF6SxdiI/AAAAAAAAAZE/Bn9SxgXoQSM/s200/clark.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5704113594332968482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;William Clark Gable urodził się 1 lutego 1901 roku w Cadiz w stanie Ohio. Tak naprawdę, to jego nazwisko brzmiało "Goebel", jednak rodzina postanowiła zmienić je na Gable, po drugiej wojnie światowej. Jego matka Adeline osierociła go gdy miał zaledwie pół roku. Ojciec, William Henry Gable ożenił się powtórnie z Jennie Dunlap. Macocha dawała Clarkowi pierwsze lekcje tańca. Wpoiła mu również zasady dobrego smaku w kwestii ubioru i zachowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Decyzje o tym, że chce zostać aktorem Clark podjął w wieku lat siedemnastu po obejrzeniu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The bird of paradise&lt;/span&gt;. Fachu uczył się występując w kilku drugorzędnych teatrach.Clark Gable miał szczęście do kobiet. Na swojej drodze spotkał Laurę Hope Crews, swoją przyszłą żonę. Laura przekonała go, żeby zadbał odpowiednio o swoją sylwetkę i płaciła za lekcję właściwego operowania głosem. To dzięki jej zabiegom w 1924 roku Clark udał się do Hollywood. Początkowo pracował jako statysta. Wystąpił też na deskach Broadwayu, gdzie wreszcie został dostrzeżony przez krytykę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1930 roku podpisał umowę z wytwórnią MGM. Jego pierwszą rolą był występ w niskobudżetowym westernie "The painted desert". Kiedy film trafił na ekrany kin, Clark dostał mnóstwo listów of fanek, pracownicy MGM postanowili przyjrzeć się bliżej nowemu kandydatowi na gwiazdę. Nie wszyscy byli jednak przekonani. Jeden z menadżerów Warner Bros stwierdził,  że Clark "ma za duże uszy i wygląda jak małpa". Kandydatura Gable była brana pod uwagę przy obsadzaniu roli Tarzana. Clark przegrał jednak z Johnnym Weissmullerem, który jako sportowiec miał lepszą muskulaturę. Clark Gable mógł jednak liczyć na swoich fanów.  W jednej ze scen w filmie&lt;span style="font-style: italic;"&gt; It happened one night, &lt;/span&gt;grany przez niego bohater Fletcher zdejmuje koszulę pokazując nagi tors.  Po wejściu filmu do kin znacznie spadła sprzedaż podkoszulek męskich w całym kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1934 aktor wreszcie zostaje doceniony i nagrodzony Academy Award for Best Actor. W tym samym roku rodzi się jego nieślubna córka Judy Lewis, owoc związku z aktorką Lorettą Young. W następnych latach Clark gra w wielu filmach, staje się sławny. Gable dorobił się nawet tytułu "Króla Hollywood" w 1938 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie mamy rok 1939 i słynny film "Przeminęło z wiatrem". To, że Clark Gable zagra rolę Rhetta Butlera nie było od początku takie oczywiste. Początkowo kandydatem do tej roli był Gary Cooper. Odrzucił  jednak tę propozycję twierdząc, że będzie to wielka klapa i dodał jeszcze, że cieszy się, że to Clark Gable, a nie on, pójdzie z nią na dno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po sukcesie "Przeminęło z wiatrem" Clark nie musiał się już martwić ani o finanse, ani o popularność. W tym samym roku poślubił aktorkę Carole Lombard i był to ponoć najszczęśliwszy okres w jego życiu. Niestety jego młoda żona zginęła w katastrofie lotniczej trzy lata później. Clark załamał się i zaczął pić.  Kiedy pozbierał się po kilku miesiącach żałoby, zgłosił się na ochotnika do oddziału wojsk lotniczych. Prawie rok spędził w Wielkiej Brytanii, brał udział w pięciu akcjach wojskowych. W 1943 wrócił do Hollywood, żeby nakręcić film &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Combat America&lt;/span&gt;. Po zakończeniu zdjęć ponownie zgłosił się do wojska. Został nawet promowany do stopnia majora. Zanim jednak dostał przydział, Amerykanie wycofali się z Europy. Adolf Hitler  wyznaczył bardzo wysoką nagrodę za dostarczenie mu  go żywego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wojnie Clark zagrał jeszcze wielu filmach. Zmarł na atak serca w 1960 roku. Trzy miesiące po jego śmierci przyszedł na świat jego jedyny syn - John Clark Gable.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H8OMg7gG9lg/TykgAhH6IfI/AAAAAAAAAZQ/Yk7QwcERDIE/s1600/gone_with_wind.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-H8OMg7gG9lg/TykgAhH6IfI/AAAAAAAAAZQ/Yk7QwcERDIE/s400/gone_with_wind.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5704125596305072626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-145052488881222662?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/145052488881222662/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/02/clark-gable-sto-jedenasta-rocznica.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/145052488881222662'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/145052488881222662'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/02/clark-gable-sto-jedenasta-rocznica.html' title='Clark Gable - sto jedenasta rocznica urodzin'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-S4VuHP-0RFE/TykVF6SxdiI/AAAAAAAAAZE/Bn9SxgXoQSM/s72-c/clark.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-3512556609304155776</id><published>2012-01-31T05:57:00.000-08:00</published><updated>2012-01-31T07:53:46.679-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biblioteka'/><title type='text'>Pokochaj bibliotekę w lutym!</title><content type='html'>W Stanach Zjednoczonym luty jest miesiącem osób, które kochają biblioteki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; color: rgb(204, 102, 204);"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Library Lovers' Month&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zXsALN9VI7g/Tyf1QS2tYWI/AAAAAAAAAYs/z1p9BH0OU08/s1600/library-lovers.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 393px; height: 180px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-zXsALN9VI7g/Tyf1QS2tYWI/AAAAAAAAAYs/z1p9BH0OU08/s400/library-lovers.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5703797113376039266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;code class="smallText"&gt;&lt;/code&gt;&lt;code class="smallText"&gt;&lt;a href="http://philanthropyinmotion.blogspot.com/2011/02/day-59-library-lovers-month.html"&gt;źródło&lt;/a&gt;&lt;/code&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qdxRytZLcwY/Tyf2cVYp1RI/AAAAAAAAAY4/TH7FUly-xX0/s1600/Heart%2Bin%2BThe%2BBook.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-qdxRytZLcwY/Tyf2cVYp1RI/AAAAAAAAAY4/TH7FUly-xX0/s400/Heart%2Bin%2BThe%2BBook.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5703798419725341970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;code class="smallText"&gt;&lt;a href="http://teensceneoconee.blogspot.com/2011/01/february-events.html"&gt;źródło&lt;/a&gt;&lt;/code&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-3512556609304155776?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/3512556609304155776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/pokochaj-biblioteke-w-lutym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/3512556609304155776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/3512556609304155776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/pokochaj-biblioteke-w-lutym.html' title='Pokochaj bibliotekę w lutym!'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-zXsALN9VI7g/Tyf1QS2tYWI/AAAAAAAAAYs/z1p9BH0OU08/s72-c/library-lovers.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-4326505383958703892</id><published>2012-01-30T03:18:00.000-08:00</published><updated>2012-01-30T03:43:43.827-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura dla dzieci'/><title type='text'>Ozma of Oz</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3q8OZhnODbM/TyaBXKiYfhI/AAAAAAAAAYg/TPMyg3BuEM4/s1600/ozmaofOz.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 154px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-3q8OZhnODbM/TyaBXKiYfhI/AAAAAAAAAYg/TPMyg3BuEM4/s200/ozmaofOz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5703388213076852242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tym razem Dorotka z Kansas płynie z wujkiem do Australii. Niestety po drodze, w trakcie sztormu, dziewczynka wypada za butę. Na szczęście na wodzie unosi się też spore drewniane pudło i to z lokatorem w środku. Jest nim gadająca kwoka Billi. Dialog pomiędzy Dorotką a kurą w kwestii poprawności angielskiej wymowy jest przezabawny. Zresztą cała książka pełna jest zabawnych dialogów, czasami nawet trochę kąśliwych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmowa Dorotki z drewniany koniem:&lt;br /&gt;&lt;p&gt;"Are you intel'gent?" asked the girl.&lt;/p&gt;  "Not very," said the creature. "It would be foolish to waste intelligence on a common Sawhorse, when so many professors need it.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jePoNvOrbBM/TyaBJOGMr2I/AAAAAAAAAYU/f7qLumelAKU/s1600/Sawhorse.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-jePoNvOrbBM/TyaBJOGMr2I/AAAAAAAAAYU/f7qLumelAKU/s320/Sawhorse.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5703387973514211170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tak jak i poprzednio Kraina Oz  pełna jest niezwykłych stworzeń. Zastanawiam się, czy jako dziecko nie bałabym się takiego na przykład Wheelera:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-z_p3YkcMaJQ/TyaBCj36_LI/AAAAAAAAAYI/M93r-a3XyUU/s1600/wheeler.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 229px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-z_p3YkcMaJQ/TyaBCj36_LI/AAAAAAAAAYI/M93r-a3XyUU/s320/wheeler.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5703387859100826802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Bandy wheelerów napadały na bezbronnych podróżnych z czystej złośliwości. Oczywiście, można był nie zapuszczać się na te nieprzyjazne wybrzeże, tyle, że rosły tam cudowne drzewa śniadaniowe i obiadowe. Z gałęzi zamiast owoców zwisały gotowe posiłki w gustownych papierowych torebkach.&lt;br /&gt;Albo taka na przykład księżniczka Langwidere i jej 30 głów. Czy nie wygląda przerażająco?&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cbgacBh2UPk/TyaA6GRJ_CI/AAAAAAAAAX8/ikv5IgZM-44/s1600/langwidere.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 234px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-cbgacBh2UPk/TyaA6GRJ_CI/AAAAAAAAAX8/ikv5IgZM-44/s320/langwidere.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5703387713714650146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;L. Frank Baum napisał &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ozmę of Oz &lt;/span&gt;po tym jak dzieci z całego kraju zasypały go listami z prośbą o dalsze przygody Dorotki i jej przyjaciół. Kiedy oddawał tę powieść do wydawnictwa, postanowił już, że będzie to dłuższa seria. I rzeczywiście cały cykl liczy 14 tomów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała bajka jest dostępna pod adresem: http://www.gutenberg.org/files/33361/33361-h/33361-h.htm. Na stronie Projektu Gutenberg można też obejrzeć resztę ilustracji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-4326505383958703892?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/4326505383958703892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/ozma-of-oz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4326505383958703892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4326505383958703892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/ozma-of-oz.html' title='Ozma of Oz'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-3q8OZhnODbM/TyaBXKiYfhI/AAAAAAAAAYg/TPMyg3BuEM4/s72-c/ozmaofOz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-5770000518495190385</id><published>2012-01-30T00:10:00.000-08:00</published><updated>2012-01-30T00:35:43.435-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biblioteka'/><title type='text'>Każda książka ma swojego czytelnika</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3e6VBQQ6y_c/TyZUaU5yp7I/AAAAAAAAAXw/BxNtpqENL7o/s1600/gardenclubs-of-nys.org_.png"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 177px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-3e6VBQQ6y_c/TyZUaU5yp7I/AAAAAAAAAXw/BxNtpqENL7o/s200/gardenclubs-of-nys.org_.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5703338789375748018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;S.R. Ranganathan - indyjski bibliotekarz w swoje książce wydanej w 1931 roku podał pięć praw, które zna każdy absolwent bibliotekoznawstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Książki są po to, by z nich korzystać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Daj każdemu czytelnikowi odpowiednią dla niego książkę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Każda książka ma swojego czytelnika.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Oszczędzaj czas czytelnika.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Biblioteka jest żywym, rozwijającym się organizmem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;p&gt;Dla mnie najciekawszy jest punkt trzeci: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Każda książka ma swojego czytelnika&lt;/span&gt;. Ponieważ biblioteka w której pracuje jest niewielka, wiem dokładnie, która książka stoi na półce od czasu  jej  zakupienia i obrasta kurzem. Za każdym razem więc, kiedy ktoś podchodzi z taką zapomnianą książką do mojego biurka,  mówię z radością: "Jest Pan/Pani pierwszy/a". Mam nadzieję, że do tej pory nikogo tym nie wystraszyłam.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dobrze, że teraz w większości bibliotek jest wolny dostęp i książki mają szanse zostać znalezione. Najgorzej, kiedy książki znajdują się w magazynie i nie są jeszcze skatalogowane (czyli nie widać ich w katalogu bibliotecznym), wtedy naprawdę są "martwe" . Kiedy pracowałam w  magazynie, uwielbiałam buszować między regałami, "odkrywać", odkurzać. Tyle, że tylko ja mogłam sobie na to pozwolić. Pewnego razu regał przewrócił się za mną, na szczęście zdążyłam już wyjść z przestrzeni między nimi. Było potem trochę sprzątania.  A byliście może kiedyś w czytelni starodruków? To jest dopiero widok! Jeżeli nie, a macie bibliotekę naukową w pobliżu, to zachęcam. Nie jest to żadne miejsce zakazane, choć z drugiej strony, gdyby było, to pewnie i odwiedzin czytelników byłoby więcej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zdjęcie pochodzi ze&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;        &lt;/span&gt;&lt;code style="font-family: arial;" class="smallText"&gt;&lt;a href="http://www.gardenclubs-of-nys.org/efforts-of-dr-s-r-ranganathan-for-public-library-legislation-and-service-a-review.html"&gt;strony&lt;/a&gt;&lt;/code&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-5770000518495190385?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/5770000518495190385/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/kazda-ksiazka-ma-swojego-czytelnika.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5770000518495190385'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5770000518495190385'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/kazda-ksiazka-ma-swojego-czytelnika.html' title='Każda książka ma swojego czytelnika'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-3e6VBQQ6y_c/TyZUaU5yp7I/AAAAAAAAAXw/BxNtpqENL7o/s72-c/gardenclubs-of-nys.org_.png' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-171704263305084329</id><published>2012-01-27T04:40:00.000-08:00</published><updated>2012-01-27T05:42:35.973-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura dla dzieci'/><title type='text'>Urok reprintów</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: georgia;font-family:arial;font-size:100%;"  &gt;Czy już pisałam wcześniej jakie piękne są reprinty pierwszych wydań cyklu "Oz"  Franka L. Bauma? Pewnie tak, ale przypomnę jeszcze raz. Właśnie zabieram się za trzeci tom przygód w krainie OZ. O pierwszym tomie pisałam &lt;a href="http://aclodz.blogspot.com/2010/05/dziewczynka-w-czerwonych-bucikach.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, a o drugim &lt;a href="http://aclodz.blogspot.com/2011/11/w-krainie-czarnoksieznika-oza.html"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Skorzystałam z okazji, że na półce stoją prawie wszystkie tomy i zrobiłam kilka zdjęć.&lt;br /&gt;Tak prezentują się grzbiety serii:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://2.bp.blogspot.com/-r9N_MKsSAHg/TyKpSSw0S-I/AAAAAAAAAXM/wLi7eLYQ4J0/s1600/P1010001.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-r9N_MKsSAHg/TyKpSSw0S-I/AAAAAAAAAXM/wLi7eLYQ4J0/s320/P1010001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702306209943800802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-family:arial;font-size:100%;"  &gt;Jeżeli jeszcze ktoś nie wie jak wygląda reprint, już śpieszę z wyjaśnieniami. Reprint najprościej mówiąc powinien wyglądać dokładnie tak samo jak oryginał wydany wiele lat temu. Tak więc w przypadku naszego Oza pod nową obwolutą kryje się stary wzór okładki:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://2.bp.blogspot.com/-cnheSrVS_HI/TyKmxO4VrcI/AAAAAAAAAW0/11Ifwo0KkGo/s1600/P1010011.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 255px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-cnheSrVS_HI/TyKmxO4VrcI/AAAAAAAAAW0/11Ifwo0KkGo/s320/P1010011.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702303442942668226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-family:arial;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;Na stronie redakcyjnej wydawca podaje wszystkie informacje z oryginału, oraz  informacje dotyczące reprintu, czyli swoja nazwę wydawnictwa, miejsce wydania i datę. Czasami tego nie robi i wtedy my bibliotekarze mamy problem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawanie reprintów ma sens, jeżeli publikacje oryginalne są pięknie ilustrowane, albo posiadają nietuzinkową formę, rodzaj druku itp., czyli są piękne jako przedmioty po prostu.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://2.bp.blogspot.com/-Jd76LMW2G50/TyKmB8wSRQI/AAAAAAAAAWo/_HFMQX68mJg/s1600/P1010005.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 203px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Jd76LMW2G50/TyKmB8wSRQI/AAAAAAAAAWo/_HFMQX68mJg/s320/P1010005.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702302630623200514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-family:arial;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;Czy pierwsze wydania książek Bauma na to zasługują? Moim zdaniem jak najbardziej. Podjęło się tego wydawnictwo &lt;a href="http://www.booksofwonder.com/"&gt;Book of Wonders&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: georgia;" href="http://3.bp.blogspot.com/-6t1voDo_Cew/TyKnFGsGW6I/AAAAAAAAAXA/BabpIzbMaFA/s1600/P1010007.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 228px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-6t1voDo_Cew/TyKnFGsGW6I/AAAAAAAAAXA/BabpIzbMaFA/s320/P1010007.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702303784341232546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:arial;font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:monospace;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-171704263305084329?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/171704263305084329/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/urok-reprintow.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/171704263305084329'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/171704263305084329'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/urok-reprintow.html' title='Urok reprintów'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-r9N_MKsSAHg/TyKpSSw0S-I/AAAAAAAAAXM/wLi7eLYQ4J0/s72-c/P1010001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-3123175416588089428</id><published>2012-01-25T01:49:00.000-08:00</published><updated>2012-01-25T03:06:48.611-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Steampunk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>Leviathan Scott Westerfeld</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Z2Cfm97LO8w/Tx_V1Fw7VqI/AAAAAAAAAWE/1PLltzrJiQA/s1600/Leviathan.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 133px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Z2Cfm97LO8w/Tx_V1Fw7VqI/AAAAAAAAAWE/1PLltzrJiQA/s200/Leviathan.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701510761331512994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Leviathan&lt;/span&gt; to naprawdę dobra powieść przygodowa dla młodzieży. Przeczytałam ją z wielka przyjemnością. Do lektury dodatkowe zachęciły mnie ilustracje Keith Thompson.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja powieści rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości, bardzo podobnej do &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ymx47OoXPbI/Tx_Vq_u4eCI/AAAAAAAAAV4/0Ht7-N-Oa8I/s1600/leviathan_4_westerfeld.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 138px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ymx47OoXPbI/Tx_Vq_u4eCI/AAAAAAAAAV4/0Ht7-N-Oa8I/s200/leviathan_4_westerfeld.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701510587913631778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;realiów Pierwszej Wojny Światowej. I tutaj stają naprzeciw siebie dwie militarne potęgi. Z jednej strony Niemcy i Austro-Węgry, z drugiej Rosja, Francja i Wielka Brytania. Książęca para zostaje zabita w Sarajewie, co staje się sygnałem do wybuchu wojny. Jak na powieść z gatunku steampunk przystało wrogie armię posługują się bronią, której technologia wykonania jest bardzo oryginalna. Mamy więc maszyny kroczące i sterowce, którymi posługują się niemieckie siły wojskowe i bio-maszyny używane przez Aliantów. Jedna z takich niezwykłych żywych maszynerii, będących skutkiem manipulacji genetycznych, jest Leviatan - podniebny stwór przypominający wieloryba. A to urządzenie latające na ilustracji powyżej, to wcale nie balon, ale odmiana meduzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aleksander, książę z rodu Habsburgów, musi ratować się ucieczką. Po śmierci rodziców, jego los jest niepewny.  W ucieczce pomagają mu przyjaciele, zamordowanego ojca. Całej grupie udaje się przedrzeć przez Alpy do neutralnej Szwajcarii. Niestety tam również nie są bezpieczni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Deryn Sharp, postanawia za wszelką cenę zostać lotnikiem. Niestety do armii przyjmują tylko chłopców. Dlatego postanawia zmienić imię na Dylan, zapakować w walizkę trochę chłopięcych ubrań i zaryzykować. Nieszczęśliwy wypadek w czasie egzaminu na pilota sprawia, że znajduje się na pokładzie Leviathana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla nieprzekonanych wrzucam film reklamujący powieść, gdzie można zobaczyć więcej ilustracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/PYiw5vkQFPw" allowfullscreen="" width="560" frameborder="0" height="315"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W USA w sprzedaży są już kolejne tomy: Behemoth i Goliath. Mam nadzieję, że równie dobre.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia i film pochodzą ze strony autora: http://scottwesterfeld.com/books/leviathan/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fragment recenzji także tutaj:&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wDuaUCRv2e4/Tx_iOB2gFiI/AAAAAAAAAWQ/G55nYNPjxQw/s1600/goodreads_logo_140.gif"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 30px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-wDuaUCRv2e4/Tx_iOB2gFiI/AAAAAAAAAWQ/G55nYNPjxQw/s200/goodreads_logo_140.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701524383917413922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-3123175416588089428?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/3123175416588089428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/leviathan-scott-westerfeld.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/3123175416588089428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/3123175416588089428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/leviathan-scott-westerfeld.html' title='Leviathan Scott Westerfeld'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Z2Cfm97LO8w/Tx_V1Fw7VqI/AAAAAAAAAWE/1PLltzrJiQA/s72-c/Leviathan.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-280546930003009207</id><published>2012-01-19T03:47:00.001-08:00</published><updated>2012-01-19T03:47:57.298-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reklamy'/><title type='text'>Niecodzienna promocja czytelnictwa</title><content type='html'>Można i tak :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/BuRuwR2JSXI" allowfullscreen="" width="560" frameborder="0" height="315"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-280546930003009207?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/280546930003009207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/niecodzienna-promocja-czytelnictwa.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/280546930003009207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/280546930003009207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/niecodzienna-promocja-czytelnictwa.html' title='Niecodzienna promocja czytelnictwa'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/BuRuwR2JSXI/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-7952947705836881769</id><published>2012-01-17T06:26:00.000-08:00</published><updated>2012-01-17T06:30:52.708-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>War dances – walka ze sobą i ze światem</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yQquJgcEmw8/TxWFw5_zgFI/AAAAAAAAAVg/wh_Wie3itXc/s1600/war.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 183px; height: 276px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-yQquJgcEmw8/TxWFw5_zgFI/AAAAAAAAAVg/wh_Wie3itXc/s320/war.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698607978755883090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Książka Shermana Alexie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;War dances &lt;/span&gt;zdobyła nagrodę PEN/Faulkner Award for Fiction  za rok 2010. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;War dances&lt;/span&gt; to zbiór różnych form literackich: opowiadań, wierszy i innych trudniejszych do sklasyfikowania. Sherman pisze w swoich tekstach o rasizmie, problemach małżeńskich, kryzysie tradycji, zmianach przekonań. Mamy więc młodego Indianina, który odbywa staż w lokalnej gazecie gdzie pod czujnym okiem dziennikarki uczy się pisać nekrologi, syna senatora, który musi nauczyć się wielu rzeczy o winie i odkupieniu, czy też niewiernego małżonka, który po portach lotniczych szuka nowej miłości swojego życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsze jest chyba tytułowe opowiadanie „War dances”. Opowiada o trudnych relacjach pomiędzy ojcem a synem. Ojciec, alkoholik i cukrzyk leży w szpitalu czekając na amputację części nogi. Dopuścił to tego przez własne niedbalstwo. Jego syn, wyrusza na poszukiwanie dodatkowego koca, bo jego osłabiony ojciec marznie na szpitalnym łóżku. Syn również zaczyna mieć problemy ze zdrowiem. Boi się, problem jest poważny, ale równocześnie zaczyna się zastanawiać nad tym jakim sam jest ojcem, jaki jego obraz zachowają jego synowie, kiedy już sami założą rodziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Język opowiadań jest momentami humorystyczny, ale jest to gorzki humor. Bohaterowie książki Shermana czują się zagubieni, samotni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym miała ocenić tę książkę to dałabym jej 4/6 punktów. Nie jest zła, czyta się szybko, tyle, że nie jestem pewna czy coś z tych historii zostanie mi w pamięci. Raczej mało prawdopodobne. Chociaż był jeden fragment, z którym mogę się zgodzić w zupełności. Brzmiał on mniej więcej tak: jeżeli chcesz, aby kobieta pokochała cię, musisz tańczyć. Jeżeli nie chcesz tego robić, będziesz musiał pracować ciężko na to, żeby kobieta pokochała cię do końca życia, a i tak ryzykujesz zawsze, że odejdzie z mężczyzną, który wie jak zatańczyć tango.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VfV_MqpVkzw/TxWFmJe-GDI/AAAAAAAAAVU/4-yLAjqnxVs/s1600/sherman.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 119px; height: 131px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-VfV_MqpVkzw/TxWFmJe-GDI/AAAAAAAAAVU/4-yLAjqnxVs/s200/sherman.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698607793934571570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Sherman Alexie – wychował się w rezerwacie Indian w Wellpinit w stanie Washington. Po ukończeniu uniwersytetu stanowego, zajął się pisaniem wierszy i powieści.  Jego najbardziej znaną książką jest &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Absolutely True Diary of a Part-Time Indian .&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fragment recenzji również tutaj:&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5_nfCMgbgDk/TxWFeV_O4XI/AAAAAAAAAVI/mlAo1dvzpxs/s1600/goodreads_logo_140.gif"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 30px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-5_nfCMgbgDk/TxWFeV_O4XI/AAAAAAAAAVI/mlAo1dvzpxs/s200/goodreads_logo_140.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698607659852161394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-7952947705836881769?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/7952947705836881769/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/war-dances-walka-ze-soba-i-ze-swiatem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/7952947705836881769'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/7952947705836881769'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/war-dances-walka-ze-soba-i-ze-swiatem.html' title='War dances – walka ze sobą i ze światem'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-yQquJgcEmw8/TxWFw5_zgFI/AAAAAAAAAVg/wh_Wie3itXc/s72-c/war.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-1358736186516822072</id><published>2012-01-14T03:05:00.000-08:00</published><updated>2012-01-14T03:23:14.302-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosiki'/><title type='text'>Mój pierwszy stosik</title><content type='html'>Nigdy wcześniej nie przygotowywałam sobie  listy książek do przeczytania w najbliższym czasie. Może jednak warto zacząć. Tak więc to byłby mój pierwszy stosik&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dtcvWSSsKP0/TxFiSNnefHI/AAAAAAAAAU8/ztINViYRjKk/s1600/P1010005.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-dtcvWSSsKP0/TxFiSNnefHI/AAAAAAAAAU8/ztINViYRjKk/s320/P1010005.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697443068632792178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Po pierwsze zdobywca Nagrody Pulitzera 2010 &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tinkers by Paul Harding&lt;/span&gt;. Myślę, że zacznę już w następnym tygodniu.&lt;br /&gt;Potem &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;War dances by Sherman Alexie&lt;/span&gt; - zdobywca nagrody PEN/Faulkner Award for Fiction 2010.&lt;br /&gt;Przyjdzie też czas na coś lżejszego:  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Leviathan by Scott Westernfeld&lt;/span&gt;,&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Seven up by Janet Evanovich&lt;/span&gt; - kiedy będę miała ochotę się trochę pośmiać.&lt;br /&gt;Kolejna część opowieści z krainy OZ czyli tym razem &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ozma of Oz by L. Frank Baum&lt;/span&gt;, jestem zachwycona wydaniami "Books of Wonders".&lt;br /&gt;Nie mogę się zdecydować czy powinnam zacząć od &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Choke &lt;/span&gt;czy może od &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fight Club Chucka Palachniuka&lt;/span&gt;. Jeszcze się zastanowię.&lt;br /&gt;I wreszcie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;The Sandman. Vol.1 by Neil Gaiman&lt;/span&gt;. To już będzie moje kolejne podejście do tego tytułu. Może tym razem dam radę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-1358736186516822072?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/1358736186516822072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/moj-pierwszy-stosik.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/1358736186516822072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/1358736186516822072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/moj-pierwszy-stosik.html' title='Mój pierwszy stosik'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-dtcvWSSsKP0/TxFiSNnefHI/AAAAAAAAAU8/ztINViYRjKk/s72-c/P1010005.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-8273841209527441517</id><published>2012-01-14T00:19:00.000-08:00</published><updated>2012-01-14T00:37:16.661-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura dla dzieci'/><title type='text'>The giver</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-m3VNT34iH7A/TxE77ulGQTI/AAAAAAAAAUk/M-JCTNoiEos/s1600/giver.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 130px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-m3VNT34iH7A/TxE77ulGQTI/AAAAAAAAAUk/M-JCTNoiEos/s200/giver.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697400900902338866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt; Mocno rozczarowana „Dobranymi”postanowiłam sięgnąć po Givera, z którego ponoć autorka „Dobranych” zapożyczyła świat swojej powieść. „The Giver” jest cenioną pozycją w Stanach Zjednoczonych, u nas chyba nadal mało znaną. Powieść ta otrzymała wiele nagród, m.in. John Newberry Medal for the most distinguished contribution to American literature for children. Tu również mamy do czynienia z antyutopią, ale chyba lepiej przemyślaną. Społeczeństwo decyduje o każdym aspekcie życia jednostki, od jego urodzin do śmierci w wyznaczonym czasie. Obowiązkowe jest branie pigułek na obniżenie popędu płciowego. Czyżby autorka oglądała naszą „Seksmisję”? W wieku dwunastu lat każdy członek społeczności otrzymuje przydział do konkretnego zawodu. Tak też jest w przypadku głównego bohatera Jonasa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jonas ma zostać przyszłym Odbiorcą Wspomnień, jedną z najważniejszych osób we wspólnocie. Wiedzę otrzymuje od aktualnie spełniającego tę godność Odbiorcy Wspomnień, który każe nazywać się Dawcą. Dawca przekazuje Jonasowi obrazy sprzed czasów identyczności, kiedy ludzie sami zarządzali własnym życiem. Jonas pyta na przykład:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„ &amp;gt;&amp;gt;Or what if &amp;lt;&amp;lt; he went on, almost laughing at the absurdity, &amp;gt;&amp;gt;they chose their own jobs&amp;lt;&amp;lt;&lt;br /&gt;&amp;gt;&lt;frightening, t="" the="" giver="" jonas=""&gt;&amp;gt;Very frightening. I can't even imagine it. We really have to protect people from wrong choice.&amp;lt;&amp;lt;&lt;br /&gt;&amp;lt;&lt;it's&gt;&amp;gt;Yes&amp;lt;&amp;lt;, Jonas agreed. &lt;/it's&gt;&lt;/frightening,&gt;"&lt;br /&gt;&lt;frightening, t="" the="" giver="" jonas=""&gt;&lt;it's&gt;&lt;br /&gt;Jednym słowem, wracamy do pytania, nad którym tyle głowił się Erich Fromm, czy ludzkość wybierze wolność czy bezpieczeństwo? Społeczeństwo Jonasa wybrało większe bezpieczeństwo, zamiast indywidualności i wolności wyboru. Pozbyło się też historii. Odbiorca Wspomnień jest ludzkim zaworem bezpieczeństwa. W jego pamięci przechowywane są wspomnienia wielu pokoleń. Trudne brzemię dla 12-letniego chłopca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już wspominałam na początku „The giver” był wielokrotnie nagradzany, utrzymuje się również wysoko w rankingach czytelniczych portali typu goodreads. Dlatego też miałam co do tej powieści wysokie oczekiwania. Niestety, rozczarowałam się. Możliwe, że odebrałabym tę opowieść inaczej w wieku lat kilkunastu. Teraz, po lekturze no chociażby Roku 1984 Orwella nie widzę w Giverze niczego oryginalnego. W powieści pełno jest niejasności. Brakuje mi na przykład wyjaśnienia dlaczego ten świat wygląda tak, a nie inaczej np. nieszczęsna kwestia kolorów. Skoro ludzie posiedli wiedzę jak przekazywać wspomnienia (proszę, jakie niezwykłe osiągnięcie intelektualne), to czemu pod innymi względami tak się emocjonalnie zdegenerowali. To nie jest do końca jasne. Z książki wynika, że tylko część populacji była w tej społeczności wyznaczona jako matki rodzące dzieci i zwykle były to kobiety, które nie nadawały się do pracy umysłowej. Każda rodziła troje dzieci. Rocznie społeczności przybywało 50 niemowląt. Tak więc po pierwsze pula genetyczna była za mała, a po drugie jak z niebyt rozgarniętych matek miały się rodzić inteligentne dzieciaki i kim byli ich ojcowie? To tylko takie wolne spostrzeżenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że odpuszczę sobie powieści dystopijne na jakiś czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/it's&gt;&lt;/frightening,&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Część recenzji została umieszczona także tutaj:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-X0RU8mPuwUY/TxE-rQfTNFI/AAAAAAAAAUw/JC-p-J-GNXE/s1600/goodreads_logo_140.gif"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 30px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-X0RU8mPuwUY/TxE-rQfTNFI/AAAAAAAAAUw/JC-p-J-GNXE/s200/goodreads_logo_140.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697403916481934418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-8273841209527441517?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/8273841209527441517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/giver.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8273841209527441517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8273841209527441517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/giver.html' title='The giver'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-m3VNT34iH7A/TxE77ulGQTI/AAAAAAAAAUk/M-JCTNoiEos/s72-c/giver.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-5502094819198292891</id><published>2012-01-13T00:31:00.000-08:00</published><updated>2012-01-13T00:37:33.635-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>Dobrani czyli wcale nie taki straszny świat</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4qG-oAsa3P8/Tw_sj8e0moI/AAAAAAAAAUA/bMuCuwUnQfI/s1600/Matched.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 129px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-4qG-oAsa3P8/Tw_sj8e0moI/AAAAAAAAAUA/bMuCuwUnQfI/s200/Matched.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697032155921947266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Akcja powieści Ally Condie rozgrywa się w jakże popularnym ostatnio  dystopijnym świecie , w którym panuje doskonały ład i porządek. Wszyscy mieszkają w wygodnych domach, posiłki są dostarczane na taśmach. Jest lista dopuszczonych strojów i osobistych przedmiotów. Wiele spraw jest określone magiczną listu stu dopuszczonych rzeczy, jest więc sto rodzajów sukien, sto wierszy, sto piosenek. Ludzie żyją długo w zdrowiu, ale doskonale wiedzą kiedy przyjdzie im umrzeć. Dokładnie w swoje 80 urodziny. O wielu sprawach decydują urzędnicy np. o tym gdzie będziesz pracował po skończeniu szkoły, z kim możesz się spotykać i co robić w wolnym czasie. Aha i oczywiście palą książki.  Jak to zwykle bywa w takich powieściach w pewnym momencie nasza bohaterka Cassia zaczyna się „dusić”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny raz nachodzi mnie myśl jak naiwne są te antyutopie tworzone przez pisarzy, który sami nigdy nie żyli w państwie totalitarnym. Powinni poczytać trochę książek Janusza Zajda. Powieści Zajdla tłumaczą struktury sieci w który zaplątany jest szary obywatel. Sieci, która się zaciska, tłumi wolna wolę i indywidualność jednostki. W &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Matched&lt;/span&gt; i innych tego typu powieściach od razu czujemy, że wszystko jest na niby, nie ma się czego bać. Ten świat jest nierealny, nieprzekonujący i wcale nie taki straszny. W jednej ze scen Społeczeństwo przez duże „S” postanawia ukarać rodzinę Cassi, właściwie to ma być „ ostrzeżenie”, więc... wycina drzewo przed ich domem. Litości! Ale może za dużo wymagam od powieści dla młodzieży? W końcu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Matched&lt;/span&gt; to przede wszystkim romans dla nastolatek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto i nasz wątek miłosny. Cassia zostaje zaproszona na jedna z najważniejszych uroczystości swojego życia. Na specjalnym bankiecie urzędnicy ogłaszają pary przyszłych małżonków, uprzednio przez siebie wyselekcjonowane. Cassia jest zachwycona, kiedy na ekranie pokazuje się twarz jej dobrego znajomego Xandra. Po powrocie do domu ogląda nagranie z mikrokarty, które dostała w trakcie bankietu. Dzięki niemu ma poznać więcej faktów z życia swojego przyszłego partnera. Tyle, że oprócz twarzy Xandra, zostaje wyświetlona też inna twarz. Ky, chłopak, którego również dobrze zna Cassia, jest Odmieńcem (według prawa społeczności) i nigdy nie otrzyma prawa do posiadania partnera. Czy więc fakt, że Cassia zobaczyła go na ekranie był zwykłą pomyłką, okrutnym żartem , czy może czymś więcej? Nieszczęsna nasza główna bohaterka musi teraz wybrać między przystojnym, miłym i inteligentnym i odpowiedzialnym młodzieńcem a inteligentnym, miłym, przystojnym i romantycznym kolegą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Matched&lt;/span&gt; jest napisana prostym, zrozumiałym angielskim. Idealna dla kogoś, kto dopiero zaczyna czytać w tym języku. To też jakaś zaleta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Recenzja została umieszczona także tutaj:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r5Yv2YN5nsc/Tw_sqAcQ05I/AAAAAAAAAUM/8wyR4FmzjAg/s1600/goodreads_logo_140.gif"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 30px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-r5Yv2YN5nsc/Tw_sqAcQ05I/AAAAAAAAAUM/8wyR4FmzjAg/s200/goodreads_logo_140.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697032260064170898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;i tutaj:&lt;br /&gt;&lt;img src="data:image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAMgAAAAwCAIAAADb+6K9AAAgAElEQVR4nO2dd3xVRd7/DwmhFwUkWCgLgoiCldVVd2VdHvSxrHUtICLrWlCUEkp6CEgRUMQ8gCiCghR1F0RZmnQsoHQSSM9N7k1uy+2nzJn2+f0xydksin3399vf47wued2czJmZM/M+3/m2c9Dwn1I4wCEFpICUkJILcAHapIZo+pEMEIAEJKSEEEJCSIj/a+P/Dy9CCNmkfGd97d8wpn9R+dYrFEIwKTkgVE01L//O4f0vLz8DWN8T4Z94lgQFKMAAJYsajp6tcJgStjpFSi6EkPKb6/+48f+nlJ/l6n5ECz8JrB8kG3/CuQIQXDIumQCXkgMNe9zXQZGy8QMmwWTDzvjN9b9rDAL/+VvnT1mjpqc33Qq/z4k/Eiz5Lyjf1E8TtekbyBCAOKMN53M28s42/rP1+0NG+/9i+Skj/ynX+4PBkpKf5fPzlCZdqaVlDZ+vgSLABbgElaDOGIQQQkA0UdudJhsaOOv4nXnkUjY2+4+Wz/yIRkPijE9TpL8L739H+dE3xo/GUZWfASwhmBBMnKWc7cLO/lc0rnHTBbbBE+CGEIaQRAgmIBkkAyRsIYmQtpB202FA6JLFGUswbqr6VIJwcbbxn63fHwrW2T4/fJ5/WDlbO2eb5x80ACEE55xz7rT2naf/VLAaqTorWN9ZvgdYtoRtJMpNvcoyPYTU29ygYA1qvDSFNL/OFkSdYHXU9tp2yOYG4cxkUrfPBMsZ/9n6/f8DrK/P8/fvXZ0ei8Xi8bhhGJZlMcaE+A7t86xgUQYbYACYAZhc2VfctBFiMggRljAt0LjkJhWgkvIYuClNnVHTohFbeGAV1p/aUPL+fSdevqVqwT2xHXNYtNAALAAUgAnoHAEmCLiQ0C0KxKVgUjQqVJQqM5AUFx7csXTUsQkpx9MvIsKyBLOgA0EhTUqpAdMGizSOkiMi9Nq9i2/7LOfSXZPPJ9V7mWHAECRhwUKCSXDBwSRQ+kFa2Tt3sXAlOChLUCQiiBiIAYRKoUsRhSlsyoB6WAySShEXBgTioLAoJDc5twEbDJZhAQwJJgiYCVAbgjLT5oaEABOUNnW5QQhh27ZaNvUrAM45AMYYAAkISC6Fs7q2bSs+LMs6gwznV9VC0y7UEc75n//859zcXNWCMxjVl3Oig0tjO0JKfs89f+zdu1dSkrZu3RopOef0+6B5doklqVReSWZTSiwJAlDOQJXKYAphQAgIcGFZCDHBCbguE5LXkoqPKt4dXTijf3HWuZ7pKaE5zf0ztVPZzQ7OvNi/dwaipynlOpdxgzMwyQBd2DwWkxZAICSzOWNCApxzIW2ACpoA9wfmXBh7sSOQiANRCkqCJnicIUE4BDgIQSwiWS1FELogpfrWia4xzUjFhxBSTRoDh2AmA2Uh8NCRzKsLx6Xort1xEGmFwGChQa8TnDJTAEKXCZgcdpTDA9RB6JwjwYQBGQd0mYgDsAFBYEEIYQKQoAwMEDbhwuJgEPTrKEgpOecKFAcOdZwxxgRngssmy8w537Zt25IlSxQWDgSMMQegBiilVBQ629a9996bnJy8adMmBaU6KIRQskchbtu2alDVEUKYpq403U8+2eaAJQT7iWCRRkNdAEJIMA5wkQBLMKFb3GTShNRBLGkBAkY1Lf24evWowvwLK7ObebO14FQtntHCM1Wrn94qlNtWn9yFZnSpmZh0fNp5lWvvitXuBo9a0pIALM70MAMMAQgOIZ07SUqulHeGWOHCG6pevkQSF1iMcosyv4V4wrYAk1sxbpq2tBIiLsAJCXMaCuzLLJukwfO5X8CQfhMJIBGHboAIFrEs+Io+1UvWW1YE1IQNbog4woAOZkAaImwwi1gkbrCIActiXJiSCyREHCIWkwASsOuAIChMGyBh27ZhxEC4BAxIE9ICYlzaBAojBYHDltJdFBCEEDTBiAlu2UQtOWNMSgmJt95clpeXB4AQIhtdAJRS27YppZRSxpjShJqu5MiRI++++26v1wtAVXY4ZoxRShXfnHNKqTq3oUcIxmzbtvbv35uUpL333tqfCpY6TwKAgKQQFEIImwqbQkASCltQCsIAEqEVf3d/NP74jK6l6e3Dk9sZk1sm0rVIthbN0swcjUzXEtlaIrNlYkorKzs5kqP58zVXTovaSR1qF94RPrAEvMoGjUoZEdKQkNRWd4m6QglQzkxiAbHC2Te7Z/0aNM6JFZAwAEZhcso4CCyLghNwQcAI5zLBRMWOWUcmtIHrixhg27bFYVs0gLhAXNoGKIXQDRHXBUyOmDR0QIclZH2QB0KAaTEeIUHQIETERtSCAUR1i1sxm4V1WzC7HsJDhV4jYBIQ0BhLxEQszmAyMDOOeAQkSnlMcEuJBCWcACQSCWf9lGhRPNm2rW4qQoj6wjm3LAsSEPLO2++YP38+AKX0MMZUHQWHOsUBV/3p1KlTH330kcOBaZqEENM01a/ORqx0cwCGYTh0ck6VArp7987k5GY/CSxHZTOEMvEFwKRgQsKWiDGAEcZigMcObavc8kzhnH6e9HaJtBYsp3k8KznxYodAXtu69JT4tPZGfqt4bjLNSLKz2kTTtfA0LTRbi89LCk3Xgrmama6F0lucmtz80Ly+7j25MAshQxygtsWZDcmFYIwxyhnjkkoA+sl5fzg98zcSSNg2BeXB43B/xRM6KKJm3Cbl8GwjNTvDhJZaAAv5tqUdmngB8xdxYplVu+Xp7dyKcQYhQCyOhFu6dpCqPQLxEGPErIZ5nFXuMYLVEEBdLS/exeurbIAKgHnD7tWJum3QJSyEYUnEuHlK8iII3UWtGKMgCSmqIE9LHrJYCAiCh/11Fdu3fPT57i8Mw1DcfIvaqzg7Q/FSskqJq65dznvttdeclXLocblcH3744Y4dO8LhcNPWFJfl5eVbt2794osv1BFnu3S2BUJIXV1dXV0dgNOnT2/dutXr9QohGndLe+/e3QosdeTbkfoGsJraAgyQkjPBY4wTwOLEoLoJapon3AdfOVlwU/mUTpEpHayMTtHMdsHsFpHcFuHsJCO3hZ6TkshrYUxvG85qHkpvHs5PCua39k9vXT8tKZqRok/slEjrEM9oXj2zhXtmy8B0zZqh+Sdr1VnnV6x8NFZdqHR2FelT1yABBpgyEZx7fnBm6xji/kDp4YV3lE9peSA9td73CWRV7cGPP3/5z64JmiuvHWSVDzYH6raMq0nX7PdH7Mq8pvy1Kw6Mb1704mV25UFmmaTs8L7Xnzk6pVtRWjdEjkMkKj/M2//ib0+PvSiwenjN9on7M7t8+aK2J7e9fXKl+GL15+mDijLaHHouyb3qSehBycyTi/68M+0cf0bbw5N7lGzOBTlxdP6fjkxK2pOd+unqKZQEGXD/42nn9b02Kz9vysRxXbt2PXnyJICXX345JSWlb9++AwYMuPbaa7t27ZqSkhIMBocPH965c+d27dr17Nlz7NixQogbbrihffv2rVu2uvuuPz74wJ/6Xdz3wvMv6Nu372WXXda9e/fy8nIAuq4PGTJk2LBheXl5DzzwQEpKSmZmpqNaMcZuueWWq6++esaMGWPHjr3ooouqqqoIIQ64Qohly5alpqa2bdt2woQJjz32WPfu3fv06dOsWbOXXnpJCMY5BYQjsZQ6/5PAAiOMJCikz7QskYB5EqXvHn/nidJJWjizGZ2abE7WYnlJgZnNfNO1+jwtnNvMzNZYpqZnauFpWmi6Fs9KRla7WG5rf06z8MwW0WlJZmYLM70NmXZOMKe5ka358pv5888JZabokzWSoZ3M1Co2TVQqFQAnoiIkLEKFYCdmXuOd2xvSZwhw0PoNY2vGa3bcReCPAzZI0cuXlM48F7JeUOiChDbmhSZqrvm/hlUoQRE8UJjdu3B+f8FqOADo9W/93j+lLYiLM0BSmCdqs9rWzPvVV3veJhyInS7P7uufoBWunoC4i4tQ4P2xxc+21kvej3ICanqK19WNa2lvGsMQiwIUVnz9XV+98yRYgEv7z4/e07tHd2IzgB0/dqp169bXX389Y2zy5MnPPfecusL169d37NgxKytL/fr3v/89NTV1zpw5jiKflZE5ZdJktQ8e+fKrNi1arlq1yrHgpJSjR4/u0qVLLBZTRzIzM1u1auV2u9XmOHTo0D59+ijdbteuXZ07d77tttuaCjPnZ5cuXfr06bNkyRI1kvT09Pbt269c+bYK5G/dujk5udn776/7MWCd4ecQRAe3iOQh25J6SfGK4SfGp+i5SZ6M8725nf3TWwfyk4I5WihLi+ZoxjTNN00L5Gn1uc1ieSmxnOaRLC2SrUXztFhuy1CO5puq+dLb+TPah7KTAllafbZWndM+OFOLT9VEhkZyzzWnpbhnaLH1o2wJKhvVu0ZlSwISonzm4MD0PmAxAwBi9X990j2unR2tAiNmggIh1/T+vvy+OqIJSSUinm3T66Y2Dx2cB2mbAKShb5lzfKKWqPgrASQSkTd/X/5CR8LdQQgGaidKAlktT82+DIhIZoKFQ2/eXZ3WPBD4FIawAXn6fyoyWtadWgUBCzrgOTarb9GM62DXmJRJPX7opf9C3XbKRLk7lNquzdjRT3LKALNgyWJN00aOHCmlvP322ysrKwEUFhZecMEFgwcPdjQeAL169br44oudX/td3LeqopJTBok9O3a2adFyxYoVaOKeuOeeezRN27lzp6pfUFCQnJxcWFgI4Msvv+zQocP06dMVpvn5+S1atHCYbrh3hVBWYWpqap8+fRzzMBgMpqam3nLLEAWWklg/EizVkeMA5AxMxIUkOpcl656qym4ZzdGQr4UyWplTzzGzOwZfTK6brtVnadF0LZSr+aYle2e09ee1jGRosUwtkNPcl9cmlNcuktsilK/F8zUjJ6U+u0NlfquaGSnx/LbBfA1ZrVhG21iGVpGZXDbrotoxWmD9k1QKxmxwm1FiWjYHAMFt3aa89MUba2b3gGCCQQLB1SMrpySLUCEzYdqII3R6dlfPzFRwQEgm/dEN4048n8xdWwnAicGA4JHFvjFJ3o+eggABNVf9tmp8V2qWGRy2gBUvL8vQKpb8ngnOAcGJa+Xd0dkXmbEKDiohojV/9z2jhb94Jc5ggACsdP/SI+Pb6Z+/ZjKZKHpn59IRaiWWLl3StWuXRYsK0CgSysrKlFrt9/vVSl9zzTWdOnXyeGps27IsgzFbSj5v3ktt2rTasOFvgNizZ9eQIb8DBOfUNPX9+/c2b570ztvLG6LyzIbkkDwSro+E699YuuSeu++6tH+/jh3aFRWeAMRrCxe0bNH8gw/eUy0AorKyvEkYtIEqAJyy1PO63nXHnRCS2pbgVHB6xaDLz+nYHpILTnfu2N66dUu1FTJmO3blt6jwZwdLEEHBEhLBz0/nd6kb38I9/79OvHRZLL2lmaXxaZqR2yqY29o/XfNO1/zT2kZzND1LS+RowVwtlKOZWRrL1kiuFk9vq2dqNENjUzQzIzk6Mzk4W/PkaNZETU/TyrPOKZw7uHLD05Gdz9SOSwmtmsj/4WIQUv0DAwhDonrm9cHZl0hp2qAADa/7szdDi0eOwWaIGwTG4fyBZS/2gUSMm0LWx7fPPvhkMkJfhQgHM6IcRvFfE5O02IYndRO2hOeNG49lnQvmqgeFgB0uLkxvW7vyfkjGbECSU2/+qWJKKgw/QAVHsHxnyRPJ4c+WQELIMAckqSzN7FpZcD3sitMLbyKVn0jJbdtaunRJSkrysmVvqAVQxmBTL+iECRPatm37zjvvOCtNiKnYuuCCboMHXwOIIUN+t3v3Ts4ppQQQyuZ/5+3larHVWQG/d8jNv+3Xt88bS5fUemoWvDK/fbs2hSePAyIrM71jh3arV68SglFKFFuUEtPUCTEBKHtCgdWhXftHHnoYEowS5Zq98oqBXc/rbBoJQOz4ZJumaStWvCUlZ8z+EVbhP8CyAF2ASBk9MK8mU/PM7gmjBPSU6+hLX74yqHxqM31aa2tqOz65DZmW4nlRq89pmZiWnJiu1c9Mqp+RbOQlk9xmen5SNF+rz9OCOc3Dmcn2VA1Zmp2heSZqhbOuqV7xRP2+ZVbZ0brqSv/h5bXpzQIf3kVE4z7YmEAlhS1pjCFa8/I1NbN7GDB1AEz6P3zelaHVR4sItaVBwBPFM68rn9MfPEZk3EA8snN+WVpzXrFeBwiLxgH94GuBp7XA7vFcCgLmXXFlybgkobsJQC3Q6OGyaZr73VsBZhIAetXa2+ryWkMESMJOcPgrP6xL0/wHXgMH4l7GRAJWdO3w4xOby5MLvph5lZpDQKxY8db556eOH/+C4kk5F3w+nzLjt2/f3qVLl/vvv1/5il599ZXS0uJGY0VMmDDu3HM77tixvW/fPo6wAcTnn3+anNzszTdeB4QUbPTjjzFKul90wXW/vlYKlaMmCl57NaV5UlHhCSnYwldf6dC+7auvvsKYrcC1bSsaDSu8mlqFEPK8zl1+e+NNnDJGCbUtKVjvX/U8v1tX1eyunZ8kJzdTwk9thT80pPMPsGDDoDphUbJntidNC7x7ZwiSCW5KgLrDO2eUZl/snZwUmaGF87RouhbNTg5O0/y5WihDS+QkRfO12DTNzmuemNYskq3V5mqnpzc7ltPyWFavysUjYjsXGyVHEu46n8ddV1VXUR0KHFrnH69F1t+n4kj/ZNMKIq0QTLN01sWhly8CYlELMFG9Kcs7XrNrP7XAOAjz7Sqd3LZyXh9BgwzgQHhDZtWzmrkjGyCUEpiR4NuPHh3XlvjXxwEbNPjmTaH0jogWEhmVEAiXurNauZbdb9m6DpsJWv3GbYHMriZxAywEmajYWje2tXv/a+Ax24IQCDIK996TaR1PpbWNfvU/stGMCofr27VrM3DgZY5tTylVypPf709NTf3Vr37V6LISgwdfEwj4RCMcNTWuVq1a9OrVY9WqdxQEnFPO6eeff9qyZcqyN96UXFRXuR7604OnCovat203cfwEyQUgGCV33H5bh/Ztjxz+ChAlxafO79b1pptuUrPIGAuHw1ddpejH2rVri4uL1XFIXHj+BZde0p9TBiEhoVoe8chwSDCb7t65KyUl+d13V0rJdT3uSKymEaTvDZZUAQFef2BxVWbz8v+5hQEWhKSw7RiXPpCywO45ZTN+VT9Zi03SotO1cH6bRF4HkqnpU7VwphbOSYnmaDV5mj9dq57YonT2ZYFNU6yi7UFXaVltXXVpdVFNydHQyeMe10lvuP70+76JraIfTCRwchAkbwhpUGHWB8p3H5t1SUX+BYmybYm4iwPRouW+8VrxkpGo2xo+tOzwsrvM+V0OZ3eW8WJiWoCoWfmX0ILue/Ousr1HAV2UbDmYO7Bm5QgOL3Q94D5Ysfh3FRPb+MrX6aEyhMtx4sNTU7Sy+b+Fv5Dbddx1wlVwXcWEpNDJ9Ui4jFBx9LNXKycm161P4+7PYAM8AcRA7NpFf/Rn95SkhgGcU7WjzZr1YsuWKUOHDt23b9+ePXsGDhy4du1aADfffPO55567YsWKU6dOHTp0KDs7s3XrlvF4NJGIKbkiJb/77rsuuKBbgy7FqXJUHj9+9LzzOt91112nT58eMmTImjVr6urq2rdv37dvX5fL5fHUPPvsMzfe+JsuXTq98MLYtLQJSvi1bNly5MiRX3zxxebNm3v37r1lyxbO+bvvvtuyZcv+/fs3kCFxXucuF/fuM2rkY/X19adPn/7DH/5wzjnn+P1+AIWFhTNmzGjXrk16+pTCwhPKv/idQuusYOkqtUjygP+rouwW1ZnnsuPvWcyToGASsAACLlmUFvkPzTo5/VJ/hpbI0GKTk4PpyZHs1pEpKYGJzQLZyeUv94988Kz55Ua9vFSvrY+5fHXlpTXukxWhQHnEf9R73OM9FfCcqt01Ozi1Vejvz1GopD6BBr8gLDNeUXKsZvkdxlt/iK29b//yMeGyjUzwhFkb+2yWa9aV+/IGnXzzz9L7cdm6p44uHPZpwSPss8V2omTXR3Mj1ufSu/HkG386MOvKY9MuiWx9SuhuMGFHDh16d0xo1cOhd/67etUzsU/mhw6/VvbWC7WrRwTeHnVy9bNGzdqjyybUrnoq8e6fCt9+2ntsrv+zl04un+hd86Bn6eOFf/2LYcCmhknrCRDZOd+9LlvSSAxgzGbMVjS8//663/3udxdeeOGgQYPef/99AIZhjBkzZuzYsSNHjnzooYcefvjh0aNHP/zww4QQ5ftWO9SKFStyc7MBYduWk4XBmD127LOXXnppr1695s6dqxZs69atv/71r3v06HHFFVe8++67jLEHHnjgpptu+utf/6pCiitWrPjNb37Ts2fPq6++euvWrQqIysrKXr165efnN6hKEl27nDdq5GPvrV03aNCgbt263XfffTU1NQAopU899dQTTzwxbtzzo0ePeu65MYBwXLg/BixISC5ghgFald4RWVr1pNS6956FqDAYC3HERAS0DpYF0zLMusDf55XMu6Q2Q2M5SYlJbasnd/Isuyf86fJYmS/oJu46o6Kmsrqm0ON3lwTiB91xX3UJqsvpgdXhFcNLcq8ontzbmpDk+mAEleBcJTUILkCZ4IJIpjNqgEOXYABnlkURYTC4YYNIxED1OmZSYULqALGBGJDgtg4IAcFJXNTD9kpYuiBhQSVikGFwGDbiAnFh6IBFqA4OENu2IoDJwKUQ0uRcxgGD2baADhuUMwiQIKXhekCa1R+//EdeXw7Ly7muZEyTNC/p3NyMMRXfdcKCsslTHpzzeDyuvvfu3dvv99q2pfZHR81S+s0ZMUEnVcEJyzhR6qbL7/zJCSupI8qz36VT53vvvkfZSup4PB53hg1AXU7jYL5tE/wOsAiJGgDMoAStnpZaP0mzxmvx7GaFuR3dOzI4/ARQYT3OQG0dpg1aXbY/Z++imzxbsmllqdcTqair9pSX1LpKA75yj7fyZK23OGyHA156alfFB0+dnHZ1dUY3Y5wmJmuxzBaJNA1lCwlnUnIIKgVjXNpCCsEgSBXAABuUW8KCHka9KWM2ANNt2fWCIgKpGxFmS9tmjCNCdQkwAhKSBkGAxSQgKGBS3eKUAZJAhLlMAJYQBkATIg4WBaI2reecJySFFWIkQWFCgomIpEy3otwIAfTUi4P2T7sBqA1vfu74uj8mYIFR2mDSCqUbKU1RBWocTVnZ6g4NTlrBpZde2rVrVwDz5s17/vnnlbhSm6BaFyW0hBAOHE5E2cHIadayLBVRVhUU0Oosy7JUTRWBdsB67NGRym4yDMMwDBV9UidSSpUkViEdFVv8dsPwrLFCSCaZDp1B6PW5Pesna5GVw8oy2oVytJoMreLFiyI7ZoNGDSqJsBMwdQJObNBA0C4+Xm8U+TzVtae8wfK6QFmV90Slp9hf69HLvgh8nFY+p68rq7WVpZk5bVyTk71pLYqn9yyZ3TI+Raud9yBAASFBJQRX8WhQwpkTfrdt27ZtFXCllFLKDcMihBBCLMsyTVPX45xTiQixg4bhpzQOEMYShIRtOxQ1dSJ53DQoZwKSEAIJyzDVGpDG0jRfQAWPVXdK49Z13TX2/Jr0VqfWPHVg7mBulSCOKLgEdcLA8Xicc27btrLqlZSilKovKtHFSZmSUnbo0KFbt27p6elXXnmlqqCW1jTNpmJPna64UUFoIQQhJB6PqxEqetRZ6hKklCr2rPhWTnlVB0BZWdnSpUvbtGnTp0+fNWvWKKQopbquqwlXIlZ152RV/MOi/KFgWbAtigRsSa2ivIuqp7aJ1xyA/0jNx8/50rvwdM2VplXM7e3fOQm8BgzQmYGEBOrKa2vqvDXVR4OuyvIqjx4MB0+V+Xctr3njv8ryOlXndvNOP6cuRzuerRVP6+R7b7g8tp7U1VStnxGYklL9UrK06yCZhBCggkNycEEEuGEY6qqc205NPQDTJKZpqvlijNm2xZhtkSgXlpA2pYQQU4ISWxeSUEiLUcKZzWjDHSfBbMo513W94dobG1dTqdIBVO+UUtM0Oeco3xv5clHt8WWgdX6L2FHDALdFw36nTjRNU7XpAKr+quu6Ei1Nk6iKi4uXLVu2adMmtfzOXqPSFhQHCkQFhLNvqglRxDiuMiVUFBYOl84WrOZKdXHo0KEFCxYsWrRo1apVr776qq7r6kZS4spJFnX6ajrm7wtW05CODTAJm3LwREVeB/fkJF/wEJCABeE7HF83ypfeyZuZ4k3TijPa1n36LOURYQopYPp8srgoVhiNugLRI+s8b40sy+0RzGiRSO9gZHauz+hYnNWj+s0Hw1+s090Ha7013tpouTcUL/+4ZMq55Wmaz7UDgkrAloRLAQkpGMASiUQkErEsKx6P+/1+9aW+vp4QKgQ8Ho8af2VlpW1bgCircunEtgWKSso5QLg4efoUgySclVVVEs5MYp0qPq0mqLy0TE2WirJJKb1erwrW1tfXK5LC4XAwGCSE6Lru8/ksTizEYwFXFNDteE1lRLJ6xlgwGFSTefr0afWlpKREfSktLVXLo+x8IUR5ebkaQGVlpfpTWVmZkogVFRVqCV0ul8LR5/MRQgzDCAaDwWCQc26aZiAQUOLE7Xarha+qqlKQVVdXK3pcLpczAAVcSUmJ6q68vFyJH6Wqq+7UVHg8HkVqdXW1QjkYDCqIVbNn5MR+X7AYbCmYNCg4q5zZvXZqC69/K3i5wWBSxCXn9V9Glt9ZPblVXW7b6jRt/4zU2h1jwQ5HI3rQdeT0RznH5/T0T2kWm6gFc1u6prconJZ8omBA9b68eM3BWEVVMBApDQWP+F2lnpLqQK3l2VGW0931XLNQzSbYOmNgoFylRlMC0EceeeThhx8G8Nxzzw0dOlRKmZmZOXjwYMbEwoUFF154Ied81apVbdu2BcS2bVuSkltxgQMHjzRPaS2BKldNUnJKNB4LRcLNkpMqXVWxRFzTtOPHj0spW7VqtWfPHgCdO3des2YNgP1mVP0AABG2SURBVP79+xcUFAC46aabVG7d3Xff/cwzzwAYNWrUfffdJ2E+NWHM9dfdygR5c/7Uvpf9F0RozarlnTp1ArB161ZN04QQBw4caNasGYCTJ082b948Ho/7fD5N02KxmK7rycnJpaWlnPPk5OR9+/YBaNOmzaZNm9RIli1bJqW89tpr8/PzAQwbNmzMmDFSyuHDhw8fPlwI8cQTT9x5550AJk+efN111wFYvHix8pZ9+OGHHTt25Jzv3btX0zTOeWFhoaZphmF4vV5N0wKBQCQS0TRN4Z6UlLR//341ki1bthBCOnTo8NZbbwkhLr744oKCAinljTfemJGR4aDyfSXWmUFo+AWTMRAwfDXvWl9WF4/3S8JDEC5dQGeAoOAx5vvi9PKHiiZ1DU1q5pvcqnp6h5rZPeqmJsfGJicma+EM7avslMqXbwx/PDtyenfQWxaorXZX1pS4fOXlek0VL6msOVZ9pDZaH/50uTurnW+qZsf2Q1DbBoWtmzFOBSW2TXQ0pk2qO0YN0pHtjqVjGIbSnU3dhgSngtlU+f0MPU5tSwKW3dBOPB5Xt53SSKSUhmEoye/sVqoLx8BuTK2EBGMQcYNCAEyEKeWSscb6QohoNKqGFIvFlMxzcjWj0ajqzqnjpLI4A0CjPq689mhUwAEozclZXSXzdF1XBmYkEmm6oStZq1pQhp6UUtd11aDaTxljTuKhI4eU5HY2YlVfbYXOTv0tTodvBksIIZnOJILchIgVzewdGq+Ft6Uh9iUg6oF6BnCb21HdFqC6qPm7f/7NnnGtatI1z5y2vjytPF07MevK0JrxkYMrhedIuOx0fXFJuLqkuuZYXe1xX/khb21xjduqrNZ9NTX88Mm6Fx/ypqdUzLqEmiWAoAIURErObM5Zgw6vrsfRGCzLIoRwLhlrUCwat39bCGYldBUP4sQQtgnJmGVK2hDnUvqpOsvRWhzF1unIMehUHdM0DcNQlBgCCcsEYRKIxzlE1EmBU6q00q+dRFCVOOAQo/q1bTuRSJim6YzHyTN2Nh3GmGmaakgN2aSNvTS9alUSiYRS73RdVxA4RoCillKqckSdG0DB17QRJ7Kpxqw4VhreGXnP3+15P1NcqQcPpJCCcV5T9vINgfRW/nTt5LQLivemgZ+2wEwJxDh0ppsGA8AEqf6g4vUbC3PPLVp2i3nidaPySHXIXRu0XdW1rpqq2kC4pi5SXel1V0UrK2mgtCxYddyq2uDZ+Hh5+oDYhHYnM7SqnZOZNGwBDkj16APhXJCRox+/8cYbb7/99qFDhw4bNuzBBx9UV0gplRJCNDxQoNyMKgKvEiA9tS7diDJuAUJZZ4JxwbiaX7UPqnl0rLYzMoMd2tTqotFfQGwmBEOC6zzGOQUxIRljCaWhqyVxFGenFyeBWI3/DL+os8AKhZUrV27fvl19t207Ho8rfWvEiBFq1VQvTzzxRDweD4fDHo9HLb+z9s7lOE9bKHydQFNTytW6qwoPPfQQGm3PM4wAh5azIXVWsNTIGCSkRRCKMWq7vqxe8UThM8menBauqe3KZvY2P5tBzIooQABYVCYsHTTIwYBE/Yn6mlCVu87j87rd1adLq0rcnqJaz8lqT1FlqKrWCNX7osEjtceWli663Zt9kWt6c/eLLdyTtPq/3k5RGWfQOZh6+pkDHFzanlB9LBabN29eeno6pTQYDDr3txAwTaKm3jAMzrmyCpXRl5459fMDn0kIqR5oo2A2VeEwt9v96KOPoonZpZhQ89hUOiq2lOHp0AAbDDBsYnIKhgAkIWBoeGhC/XRWVG2yaNzEHR+BgkYtXlNvpDp36tSpq1evdhrZvn37K6+8AqBbt26qfSVoL7/8csuytm7dunDhQiWKmvrMnP3dyY121l4hpXwWziTE43EAF154IRrlpXOKo7M35fI7wILzJGrjg5oM1JJmnJlxIAIAUdRuP/3WyOizWiKzdcWElJIXr7IOreAIJ2AJJHQLsAwJuIK1ntrTvsoKV01FSW11cY27vFavdJvh2jrTdSB6YEntygdKslIDE5uHMtuXZ5x7OLd3+drRxLVJUH+UWfIsBcDixYszMjKUOvLee++pYW/ZskVVeP/995WBs27dOhURE0J8+umnaqYKCgrGjx9fW1srG90wlNJPP/0UwGeffVZRUbFgwQKVH/f2228/+uijGzduBBAKhV599VUVjZFS7tq1q6ioSC32li1bjhw5UlBQEIvF1PBef/11pe1KKe+4446lS5cePHgQQDgcXrly5e7duwH4fL59+/Zxzg3D2L17t5TSNM3t27dXVVWlpaW99dZbCm4FQUZGxsKFC1esWHHixAkppdfrVebkhRdeuG/fvhUrVqipGDRokJQyFAodPXpUzcm2bdvee++9UCgkpaysrPz1r3+9cuVKpWC98847K1eudDTFNWvWLFiwwOv1fvLJJ+vWrVu1apUKaPbu3VuNdtu2bZzzdevWZWRkVFZWfv3pyO8Gq8Ht7jzSLm3wBKywILrJECI8QXTIuHQfKFl0e/kEzchpVz6lVdGCgaJkNSgDC0gLIqHH/a6qmpJqT0mdy1XrKjdcFZbnlHFsc2DV5Nr8wb6M9oFMLZCulUw5v6ZgKDm4EPpJCYMIUAFBv+1dA0uWLElPT1cX85vf/Ka4uNjtdiclJRUVFQWDwQEDBti23aNHj/z8/HHjxg0YMIBz/uijj+7YsWP16tWLFy/euHHjzTff7NxqVVVVN9xwA4Dbb789LS1t48aNXbp0YYyNGjXq1ltvXbx4MYCBAwd++OGHI0aMePPNNy3L6t69+5w5cx577DEhRFJS0sqVK2fMmPHwww9LKa+77rpFixbNnj378ccf9/l8qamps2bN2rNnT1VV1XnnnTdr1qzhw4ffdttthmH06tULwPLlyzt06ABg0aJFOTk5zz333J49e+69995PPvnE2Uazs7N///vfv/baa507dz5+/Pjf/va30aNHCyHatGmTm5s7bty4q6++GkC/fv0opevXr//LX/4CYOTIkaNGjZoxY0b37t1ra2vXrl2bmpo6b948IcS99947c+bMt9566/bbbwfw8MMPjxw5sqCgYPPmzWvXrl2wYMGQIUPGjBnDOe/WrRuAPn36lJSUbNmyZfr06Tt27Bg0aFBTQf7t5Wxg0QQHpwwkzmNBxhgBIhwGYACAzj1bq14f4p+oxcZpx19ocXLxbyP+LQYsAgS8cVel7vOzRChScnRzzYYXymf2q5miuXO0qvRmxRM6Vbx8W+KzAmqWSBYAF5KCURAGg+u6CJwNLCHEokWLJk2apMa6Z8+eESNGTJs2LT09ffTo0VOmTNmwYcOrr746Z84chc7jjz/+2WefjRo1av/+/QB27NgxY8aMK6+80olj+Hy+G2+8EcB///d/q2furrnmmkQisXjx4tmzZwPYunXrH/7whzlz5uTl5Q0dOpQQojYIRXanTp3U/A4YMEBKmZqaWlBQMHfuXHWvDx48WClVI0aM2LJlixrzgAEDotHomDFjPvjgg4EDBz799NObN2++5JJLlLW7atWqoUOHLl26FI1mSnp6upKOq1atyszM3LRp0/PPP885d/apK664wjCMvn37Uko/+uijF154IR6PX3vttWqQO3fuVOqXukzOeadOnRYuXDhr1iy1mfbu3VttqWrLMwyjX79+aqi9evUaMmSI8oAAOHz48Ny5c3v27MmaPP/47T7Ss8YKY0CCCQmhntXhEJzrYJEEB7UNQkwGxKt2lS2+sWKSFs7Vqse3cr9+K6vcweqLzCPve1Y8U57bIzZVq57cwpWunZqWcuR/rqrYlUtDX4HHpS0MwAY4Gt4Gw8EsmBbMs4HFGFu6dOmUKVOcLb9Pnz5qInr27HnxxRcLIQoKCqZOnaou+JFHHtm3b99TTz21b9++uXPn5ubmGoZx2WWXATBN07KsQCBw1VVXSSmHDRumktAHDRoUj8dfeeWVOXPmCCH27dunFlKpQZTSSy65xAGrdevWUspIJHL55ZcDuOKKKxy9SjGqcBk7duz69evVuvbr1y8ajXo8ntTU1DvvvNPtdqempj7wwAPqWr766qtFixYtXbrUWez09PR3330XwJIlS7Kysj7++GOVsa6GAaB///6KV13XP/7444kTJ0YikQEDBgCglG7ZsuXpp5+OxWLXX3+9qt+jRw800QLPO+88dVx1N2zYsL1796ojAwcOTEtLmzVrFoDly5f/5S9/sW1bXanD0/fVsc7ACzABAkm5gMqbAyigw7ZhU0ibwgwDIfB40QeBBb/zpGn1uSll2T2Kcnu6piYlsprVZyS5J3Qoe+Xa+h25zHsIJC6pbVImlSItw4KFOUz1bg8O9ZwX/Zat8JVXXhk3bpzjxVmwYMG4ceMAFBQUpKWlqcnq0aPHM888M3r06Msvv1xK+eCDD37++efjxo2bMmVKXl5ely5dysrKTNNMJBJut/uKK64AcPPNN1dUVAgh+vbtm0gkNm3aNGDAgPHjx0cikX79+j3zzDPZ2dnp6em6rqv6aiU0TVOpcz169JBSPvnkkw888MCMGTPuv/9+27YfeuihRx55ZObMmbW1tV27ds3MzLztttueeOIJxeUNN9ywb98+KeXgwYOVYte/f/+333576NCh9913n5RSydSJEycOGzZs6tSpXbt29Xq9f/vb355++mkA7du3z8vLu/XWW9Xe171793g8vm7dujFjxgB48sknb7755smTJ/fs2dPr9TLGzjnnnLy8vB07duTm5t5yyy3z58+///77OedPP/309ddfn5WVNWfOnHXr1rVt23bq1KlPPvkk57xz584AHn300UmTJi1evHj48OGvv/5669at9+/fr7whskn48vuDpeiiUG/naEhshOBgHBAxSBsiRkXAoKZhQhKA+GLHNhQtvK/iOc2aotVmtCl76UL/1ucSwZ1CuKXkzAanQlKr4aUMUlDOlJ9RCnCVNiqBs/tFhBDBYLC6ulpdkgo519TUSCljsZjf71cWlvI1O3feqFGjDhw4IKXcuHFjXV3djh071OnKI1pUVEQpLSkpUVqw0pEB7N+/f+fOncq82r59++bNm5UoOnbsGBof9SwuLlbdlZeXq64PHDiwceNGNekq/1jp2pTSDRs2nDhxwskpKC0tVe1UVFSoyoFAYMuWLYFA4KuvvkIT79qePXtUEpVlWbFYTMVt/H7/+vXrv/zyS3WNCk3btquqqtRNePTo0a1btzoeL5fLtWHDBgXE0aNH16xZo6SpmoHNmzdHo9FTp04VFxcfOHBA2RaqTQDKvtm+fXtlZeXu3budXBo0elB/MFhKijCu1htgHAJSwEbCAggHqIQRM42Y4gMEYN7o4XnuPXPivsNMBgFq2NzUodtgggKMgAfBYrCAhNoIJRdcCgZQgDDwswtXtQDK6ecILfyzZD7jNiKE9OvXzwnV4Z/9N03PdZKinCexWOOj604F57ii0HE9K69BU1dh0xCyo5GgERc0eEmEbHybgxPWdZwOzrXwJo/+KS6b+guaDtgZatN3QDgRvaa6lHMtsvG9D/JrCQtOtaY/1Zfvkz6KbwFLSl2CMfXSmca3gNpCcgAEEMKCbcBSif06SJyAS0ZsKTkMIxEW8NsEhJmwBAsDCcIZsyUsCpMwwAI1YXFpQ3AIAcEaX6V21uIA4Tix0OiYcSbdmVZF4bJly9DITdM5UhPnNOiA8vVb8Oszi3+m2fFqNoXPWTAHkTMadMRJ096d74qAphVEY2ZV04NNY1ys8TUQjl/qjMtpisIZV+HUdOykr997aOJnZ+y7X9/wI1689k9FNBZbcPXmHd54THIhuThbaXitWeO7GH/oML6znNndN63xL+VfV34qWA5bCin1aQrW2ZTxBqpAG1Muf+byjVT9Ata/rfwMYKniUPUPsL69NHl77L8OrG/o9pfybyk/2+u4G5D6Ae/ObHxq41/zLvVvhvmX8u8qP9t/IHBGcV5MffZz/1VInTG2f10Xv5RvKT/bf3nSdBVlk88v5X9n+fn+k6YmHP0C1i/lXwvWz+9F+KX8h5T/A+MOtvNBGF2KAAAAAElFTkSuQmCC" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-5502094819198292891?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/5502094819198292891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/dobrani-czyli-wcale-nie-taki-straszny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5502094819198292891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5502094819198292891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/dobrani-czyli-wcale-nie-taki-straszny.html' title='Dobrani czyli wcale nie taki straszny świat'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-4qG-oAsa3P8/Tw_sj8e0moI/AAAAAAAAAUA/bMuCuwUnQfI/s72-c/Matched.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-2667540700558797944</id><published>2012-01-12T00:08:00.000-08:00</published><updated>2012-01-12T02:26:47.525-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>Faktotum – rzecz o pijaku i jego dziewkach</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YyzgFjqnA6A/Tw6VJ2Ge2KI/AAAAAAAAATo/v5v6KryETmU/s1600/factotum.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-YyzgFjqnA6A/Tw6VJ2Ge2KI/AAAAAAAAATo/v5v6KryETmU/s320/factotum.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5696654575044319394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Powieści Charlesa Bukowskiego zrobiły się ostatnio popularne, pewnie ze względu na adaptację filmową. Mam nadzieję, że inne tytuły są lepsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater Faktotum – Henry Chinaski – jest postacią której nie sposób polubić.  Nie dba ani o siebie, ani o ludzi którzy go otaczają. Jest bierny, wiecznie zapijaczony i cyniczny. Henry jest niebieskim ptakiem, sam przyznaje, że najchętniej to pozostałby na utrzymaniu jakiejś kobiety, może nawet jakiejkolwiek kobiety. Musi iść do pracy, bo potrzebuje na wódkę i zakąskę. Wiem, że nie zawsze musimy żywić ciepłe uczucia w stosunku do głównej postaci powieści, ale ja jej nawet nie rozumiem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, to w takim razie o czym właściwie jest ta powieść? Henry jest niespełnionym pisarzem. Jego powieści są odrzucane przez kolejne wydawnictwa. Chciałby zostać dziennikarzem i pisać „o poważnych rzeczach”, ale nic z tego biura - prasowe są przepełnione. Z drugiej strony nie zauważyłam, żeby się szczególnie starał. Podróżuje od miasta do miasta, nigdzie jednak nie może na dłużej zagrzać miejsca. W jednym zakładzie pracy pracuje średnio kilka tygodni, czasami nawet krócej. Jego pościg to pościg za niczym, a najszczęśliwszy jest wtedy gdy spędza całe dnie w brudnej pościeli i pije wódkę ze swoją kochanką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fani Bukowskiego twierdzą, że film Faktotum z 2005 dobrze oddawał realia książki. Jak dla mnie, Matt Dillion jest trochę za przystojny do tej roli. Tutaj macie zwiastun. Co do książki sami się przekonajcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/7QXMybzPJRc" allowfullscreen="" width="420" frameborder="0" height="315"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-2667540700558797944?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/2667540700558797944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/faktotum-rzecz-o-pijaku-i-jego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2667540700558797944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2667540700558797944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/faktotum-rzecz-o-pijaku-i-jego.html' title='Faktotum – rzecz o pijaku i jego dziewkach'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YyzgFjqnA6A/Tw6VJ2Ge2KI/AAAAAAAAATo/v5v6KryETmU/s72-c/factotum.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-548365870765862242</id><published>2012-01-10T23:39:00.000-08:00</published><updated>2012-01-10T23:46:09.319-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>Na psa urok czyli przygody dwutysiącletniego druida</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-22RALVJ_9NM/Tw09wKglR-I/AAAAAAAAATc/VW9RuzzjBsU/s1600/napsa.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 175px; height: 288px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-22RALVJ_9NM/Tw09wKglR-I/AAAAAAAAATc/VW9RuzzjBsU/s320/napsa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5696277001357576162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Powieść Kevina Hearne należy do czytadeł łatwych i całkiem przyjemnych. Jej bohater, Atticus O’Sullivan, jest ostatnim żyjącym irlandzkim druidem. Radzi sobie całkiem nieźle. Mieszka w małym amerykańskim miasteczku (osiedlił się tam, ponieważ w pobliskim barze sprzedają najlepszego kurczaka z frytkami) i prowadzi sklep okultystyczny. Miasteczko wydaje się być całkiem spokojne mimo, że oprócz Atticusa mieszkają w nim też ghule, wampiry, wilkołaki i czarownice. Żeby jeszcze tego było mało w pobliżu sklepu Atticusa znajduje się kampus studencki. A studenci, jak przystało na młodzież nie zawsze wiedzą, że nie należy odzywać się do pogańskiej bogini, nawej jeżeli stoi naga na środku sklepu i popija herbatkę. Może to się bardzo źle skończyć, na przykład natychmiastowym unicestwieniem. Niestety do miasteczka zbliża się odwieczny wróg Atticusa, który pragnie odzyskać swój miecz. Dobrze, że Atticus ma tylu przyjaciół np. watahę oddanych wilkołaków i ...boginię śmierci Morrigan. Jest też pies – gadający wilczasz Oberon, który wyobraża sobie, że jest wodzem na miarę Czingis Chana. I jak na wodza przystało pragnie mieć własny harem, w tym przypadku francuskich pudlic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znajomi, którzy polecili mi tą książkę, mówili, że zaśmiewali się przy niej do łez. Niestety nie przypominam podobnego momentu. Było trochę zabawnych dialogów, ale nic co „powaliłoby mnie na kolana”. Tak więc Drogi Czytelniku nie oczekuj po tej książce za dużo, ale jeżeli szukasz czegoś lekkiego do poczytania to „Na psa urok” jest w sam raz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-548365870765862242?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/548365870765862242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/na-psa-urok-czyli-przygody.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/548365870765862242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/548365870765862242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/na-psa-urok-czyli-przygody.html' title='Na psa urok czyli przygody dwutysiącletniego druida'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-22RALVJ_9NM/Tw09wKglR-I/AAAAAAAAATc/VW9RuzzjBsU/s72-c/napsa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-8552781509790558059</id><published>2012-01-10T00:55:00.000-08:00</published><updated>2012-01-10T00:58:08.330-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry planszowe'/><title type='text'>Wsiąść do pociągu – świetna zabawa dla całej rodziny</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-SjE_AyAsmkg/Twv9ijMCGGI/AAAAAAAAAS4/9sTMdiYyeoM/s1600/ticket4.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-SjE_AyAsmkg/Twv9ijMCGGI/AAAAAAAAAS4/9sTMdiYyeoM/s320/ticket4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695924923743213666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-1R0PIf9ZrQQ/Twv9Pyhv94I/AAAAAAAAASU/KWXpilzwvnc/s1600/ticket.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-1R0PIf9ZrQQ/Twv9Pyhv94I/AAAAAAAAASU/KWXpilzwvnc/s200/ticket.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695924601443317634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Coś jest w tych małych plastikowych wagonikach, które po kolei biorą w posiadanie szlaki kolejowe na mapie Stanów Zjednoczonych. Gra "Ticket to Ride" jest bardzo popularna wśród graczy na cały świecie. Jeżeli komuś znudziło się podróżowanie po mapie Stanów, może wyruszyć w podróż po mapie Niemiec, Szwajcarii, Kanady, Europy, Krajach Północy. Kiedy o tym myślę, zastanawiam się, dlaczego nie po mapie Polski? Nasz kraj ma taki wspaniały kształt, byłby idealny. Tak wiem, wiem rynek odbiorców jest za mały. Bardzo dużo osób w dalszym ciągu uważa, ze gry planszowe są tylko dla dzieci. Nic bardziej mylnego! Wystarczy tylko popatrzeć na zdjęcia z innych państw ze zlotów fanów planszówek. Większość to osoby grubo po trzydziestce. Wspaniale jest tak się razem spotkać, pośmiać, porozmawiać i przy okazji rozegrać partyjkę, czy dwie. A gry planszowe wciągają. „Ticket to ride” jak mało która. Nie wiem, ile rozegrałam do tej pory partii, pewnie koło 50 i nie, wcale mi się nie znudziło. Ostrzegam, bardzo rzadko przegrywam. Na ostatnim Dniu Gier wygrałam obie partię. Mój mąż stwierdził, że postąpiłam bardzo nieładnie i może ktoś się przeze mnie się zniechęcił. Ja mam nadzieję, że nie i w najbliższą sobotę, znów ktoś będzie miał okazję mnie pokonać. Zapraszam serdecznie do naszego Centrum, można wypróbować „Ticket to ride” za darmo.  &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;W „Ticket to ride” może grać od dwóch do pięciu osób. W dwie gra się zupełnie dobrze. To jest gra bardzo mało losowa (mój ulubiony typ gier), najważniejsze jest dobre planowanie. Na opakowaniu producent podaje, że gra jest dla osób powyżej ósmego roku życia. Ostatnio grała w nią grupa dzieci właśnie w takim wieku. Trochę pomieszały zasady, ale widać było, że dobrze się bawiły. Rozgrywka trwa od 30 do 60min, w zależności od tego ile gracze zastanawiają się przed swoja turą. &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wWqe6JJyOEs/Twv9blFwb0I/AAAAAAAAASs/X2LEjbX0qFU/s1600/ticket3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-wWqe6JJyOEs/Twv9blFwb0I/AAAAAAAAASs/X2LEjbX0qFU/s320/ticket3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695924803994677058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;Zdjęcia pochodzą z portalu boardgamegeek.com&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-8552781509790558059?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/8552781509790558059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/wsiasc-do-pociagu-swietna-zabawa-dla.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8552781509790558059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8552781509790558059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/wsiasc-do-pociagu-swietna-zabawa-dla.html' title='Wsiąść do pociągu – świetna zabawa dla całej rodziny'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-SjE_AyAsmkg/Twv9ijMCGGI/AAAAAAAAAS4/9sTMdiYyeoM/s72-c/ticket4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-6042394205407310409</id><published>2012-01-04T00:15:00.000-08:00</published><updated>2012-01-04T00:17:39.474-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>Chłopaki Anansiego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-lvDohy6urGw/TwQK43-XSlI/AAAAAAAAASI/uCf8JBvpm28/s1600/anansi.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 124px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-lvDohy6urGw/TwQK43-XSlI/AAAAAAAAASI/uCf8JBvpm28/s200/anansi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693687801117624914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;   Życie Grubego Charliego wyglądało zupełnie normalnie. Był księgowym w londyńskiej firmie, niedawno się zaręczył i wraz z narzeczoną planował uroczystość weselną. Aż przyszła wiadomość o nagłej śmierci jego ojca i wtedy wszystko się zmieniło. Bo co, jeżeli nagle okazuje się, że twój ojciec był bogiem, starsza pani z sąsiedztwa wiedźmą i w dodatku nagle pojawia się jeszcze jeden członek rodziny, o którym nie miałeś pojęcia, a który sprawi, że twoje życie „stanie na głowie”? Gruby Charlie stara się „nie zwariować”, ale z każdą chwilą jest to coraz trudniejsze. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;„&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Chłopaki Charliego” Neila Gaimana to powieść trochę straszna, miejscami zabawna, a przede wszystkim wciągająca i oryginalna. Warto do niej zajrzeć!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-6042394205407310409?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/6042394205407310409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/chopaki-anansiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/6042394205407310409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/6042394205407310409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2012/01/chopaki-anansiego.html' title='Chłopaki Anansiego'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-lvDohy6urGw/TwQK43-XSlI/AAAAAAAAASI/uCf8JBvpm28/s72-c/anansi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-1019239264863915620</id><published>2011-12-16T06:02:00.000-08:00</published><updated>2011-12-16T06:09:35.960-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry planszowe'/><title type='text'>Osadnicy z Catanu w Ameryce – szli na zachód</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-pjobFEjnAQg/TutQV1e6GoI/AAAAAAAAARw/9Ls-woWmb0Q/s1600/catan2.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 242px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-pjobFEjnAQg/TutQV1e6GoI/AAAAAAAAARw/9Ls-woWmb0Q/s320/catan2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686727290549574274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-n2JyslAC5hs/TutP7eALbHI/AAAAAAAAARM/ZoM-8uyOeqc/s1600/catan1.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-n2JyslAC5hs/TutP7eALbHI/AAAAAAAAARM/ZoM-8uyOeqc/s200/catan1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686726837570071666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Powstała nowa odmiana bardzo popularnej gry planszowej „Osadnicy z Catanu”. Tym razem wozami pierwszych osadników wędrujemy po mapie Stanów Zjednoczonych. Mapa jest współczesna, ale i tak zabawa jest przednia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Na początku osiedlamy się w wybranych 4 miastach. Budujemy linie kolejowe, stawiamy na nich pociągi, parkujemy nasze wozy obok wybranych miast i w drogę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jest coś w tych małych figurkach pociągów. Ticket to Ride to dopiero raj, ale o tym kiedy indziej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Szyny i pociągi kupujemy przy użyciu kart zasobów: węgla, minerałów, zboża, drewna i ...krów. Pod koniec gry zbędna ilość rogacizny może wyraźnie irytować „po co mi teraz tyle bydła?!” Na szczęście 3 krowy można wymienić na coś innego np. kłody drewna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-weight: normal"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZXBjycToKmw/TutQh1IP_6I/AAAAAAAAAR8/KNIGRzXW2IY/s1600/catan3.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZXBjycToKmw/TutQh1IP_6I/AAAAAAAAAR8/KNIGRzXW2IY/s320/catan3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686727496612970402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-weight: normal"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Są jeszcze karty specjalne. I tu niespodzianka, rozegraliśmy już kilkanaście partii Osadników i nie zdarzyło się ani razu, żebyśmy którejś potrzebowali. Wybór jest prosty, albo kupujemy surowce, albo kartę. A surowców potrzeba dużo, czas nagli, nasi konkurenci dowożą towary do kolejnych miast. Nie opłaca się tracić kolejkę, żeby wykupić kartę. Ostatnio nawet nie wyciągamy kart specjalnych z pudełka. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;code class="western"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza rozgrywka może trwać nawet 1,5 godziny, potem to już jest szybkie 40 min. Gra dobra przy 3, 4 osobach. Przy dwóch graczach raczej się nie sprawdzi. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/code&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;code class="western"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Gdzie można rozegrać partię? W naszej bibliotece, oczywiście.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;code class="western"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Zdjęcia pochodzą ze strony boardgamegeek.com&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-1019239264863915620?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/1019239264863915620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/12/osadnicy-z-catanu-w-ameryce-szli-na.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/1019239264863915620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/1019239264863915620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/12/osadnicy-z-catanu-w-ameryce-szli-na.html' title='Osadnicy z Catanu w Ameryce – szli na zachód'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-pjobFEjnAQg/TutQV1e6GoI/AAAAAAAAARw/9Ls-woWmb0Q/s72-c/catan2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-5134049572936939227</id><published>2011-12-15T06:16:00.000-08:00</published><updated>2011-12-15T06:19:28.751-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><title type='text'>Hagar – straszliwy wiking</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-VNMiNBhsDB4/TuoBezVFc-I/AAAAAAAAAQQ/OtShf0mU1Ys/s1600/hagar.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 153px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-VNMiNBhsDB4/TuoBezVFc-I/AAAAAAAAAQQ/OtShf0mU1Ys/s200/hagar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686359108195021794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W Stanach Zjednoczonych ukazało się zbiorcze wydanie przygód straszliwego wikinga Hagara. Hagar jest nieustraszony, w czasie bitew odznacza się dużą odwagą i pomysłowością, jednak w domu... o tam rządzi Helga.  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pierwszy pasek komiksowy o Hagarze, autorstwa Dika Browne ukazał się w 1973 r. W Polsce drukowała go przez jakiś czas Gazeta Wyborcza. Podobno Dik Browne stworzył postać Hagara w czasie, kiedy miał złamaną nogę. W dniu, kiedy zdjęto mu gips usiadł i w swoim studiu w Connecticut i po kilku godzinach Hagar był gotowy. Imię dostał dzięki najmłodszemu synowi. Dick obudzony kiedyś z drzemki przez swoich 3 synów, krzyknął rozgniewany „Cisza!” Jego najmłodszy syn, wystraszony wybiegł na korytarz z głośnym krzykiem „Run, run, here comes Hagar the Horrible!”&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;Hagar zaskarbił sobie sympatię czytelników komiksów na całym świecie. Do tej pory został przetłumaczony na 13 języków i ukazał się w 58 krajach.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NRHbiExqif0/TuoBmTs-ckI/AAAAAAAAAQc/qZm3hhOAByU/s1600/P1010001.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 104px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-NRHbiExqif0/TuoBmTs-ckI/AAAAAAAAAQc/qZm3hhOAByU/s320/P1010001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686359237144244802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;Mam tylko wielką nadzieję, że wydanie zbiorcze jego przygód ukaże się też u nas.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ponieważ niedługo święta Hagar i jego rodzina składają Wam świąteczne życzenia&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-U_box-1YhLg/TuoBvxA2AqI/AAAAAAAAAQo/LffBq1YpXwU/s1600/Hagar_Family_Christmas_20061225.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 114px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-U_box-1YhLg/TuoBvxA2AqI/AAAAAAAAAQo/LffBq1YpXwU/s400/Hagar_Family_Christmas_20061225.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686359399631028898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-5134049572936939227?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/5134049572936939227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/12/hagar-straszliwy-wiking.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5134049572936939227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5134049572936939227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/12/hagar-straszliwy-wiking.html' title='Hagar – straszliwy wiking'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-VNMiNBhsDB4/TuoBezVFc-I/AAAAAAAAAQQ/OtShf0mU1Ys/s72-c/hagar.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-4632575421774224476</id><published>2011-12-13T06:08:00.000-08:00</published><updated>2011-12-15T07:13:04.655-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>Manual of detection - detektyw w przemoczonych butach</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-_IWbM0glVhY/Tudc0B9axmI/AAAAAAAAAQE/gUal-kgO9Z4/s1600/manual.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 209px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-_IWbM0glVhY/Tudc0B9axmI/AAAAAAAAAQE/gUal-kgO9Z4/s320/manual.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5685615103527536226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;„Manual of detection” zdobył Hammett Prize w 2009 roku. Jest to nagroda przyznawana dla najlepszej powieści detektywistycznej. Trzeba przyznać, że jest to opowieść nietypowa jak na ten gatunek. Chociażby i dlatego, że przeplatają się w niej dwie rzeczywistości: ten realny i świat snu ; czasami trudno je od siebie odróżnić. Nie należy się spodziewać po tej książce wartkiej akcji, to raczej przechodzenie z jednego obrazu do drugiego jak we śnie. Bohater powieści Charles Unwin zostaje nagle awansowany i dostaje biuro na wyższym niż dotychczas piętrze w wieżowcu Agencji detektywistycznej. To rozróżnienie pięter jest bardzo ważne. W środku biurowiec przypomina labirynt. Każdy pracownik jest przypisany do danego pietra i wie mało, albo nawet i nic o tym co się dzieje na innych.   &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;Przyznam, ze bardzo lubię czytać opisy biurowca Agencji. Te tajne przejścia i niezwykłe rozwiązania logistyczne. Na przykład w jednym z działów kierowniczka archiwum spraw rozwiązanych nigdy nie widuje swoich podwładnych. Rozpoznaje ich tylko po kaszlu i innych odgłosach. Sama przechadza się między rzędami skrzynek katalogowych, które znikają w pomieszczeniach małych biur, znajdujących się z drugiej strony ściany. Do niektórych sal można wejść tylko po drabinie. Inne mają ukryte przejścia. Windziarz pilnuje, żeby nikt nie zabłąkał się  na nie swoim piętrze.  &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;Charles, prosty urzędnik z 14 piętra, zostaje detektywem piętra 29. A potem zaczyna rozwiązywać sprawę zniknięcia swojego poprzednika w której więcej jest pytań niż odpowiedzi. Czasami nawet trudno określić kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Akcja dzieje się w świecie przypominającym trochę Anglię z przełomu wieku XIX i XX wieku – stroje, używane sprzęty, środki komunikacji.  &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wszystkim, którzy szukają w powieściach tej niezwykłej aury tajemniczości polecam Manual of detection” z czystym sumieniem.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: right;"&gt;Recenzja została umieszczona także tutaj:&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-w_gGv_8NM4w/TuoF59_l1CI/AAAAAAAAAQ0/aq6MAcl0R2I/s1600/goodreads_logo_140.gif"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 30px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-w_gGv_8NM4w/TuoF59_l1CI/AAAAAAAAAQ0/aq6MAcl0R2I/s200/goodreads_logo_140.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686363972960637986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: right;"&gt;i tutaj &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-uKCNOgzrge4/TuoOax8tuVI/AAAAAAAAARA/HUzsH_BDK-g/s1600/lubimyczytac.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 48px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-uKCNOgzrge4/TuoOax8tuVI/AAAAAAAAARA/HUzsH_BDK-g/s200/lubimyczytac.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686373332756052306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-4632575421774224476?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/4632575421774224476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/12/manual-of-detection-detektyw-w.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4632575421774224476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4632575421774224476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/12/manual-of-detection-detektyw-w.html' title='Manual of detection - detektyw w przemoczonych butach'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-_IWbM0glVhY/Tudc0B9axmI/AAAAAAAAAQE/gUal-kgO9Z4/s72-c/manual.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-989550199481428730</id><published>2011-11-24T00:50:00.000-08:00</published><updated>2011-11-24T00:57:10.163-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura dla dzieci'/><title type='text'>W krainie czarnoksiężnika Oza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-cn-_naUqOkI/Ts4GEpYpEvI/AAAAAAAAAP4/GZApWAbsHcs/s1600/marvelous-okl.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 184px; height: 256px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-cn-_naUqOkI/Ts4GEpYpEvI/AAAAAAAAAP4/GZApWAbsHcs/s320/marvelous-okl.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5678482857059226354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;Mało kto wie, że Czarnoksiężnik z krainy Oz, to nie koniec opowieści o niezwykłej krainie. L. Frank Baum napisał 14 powieści, których akcja toczy się w krainie Oz, po jego śmierci inni autorzy kontynuowali tą serię. Sama tylko Ruth Thompson dopisał kolejnych 19 tomów. W Polsce wydano tylko cztery pierwsze: Czarnoksiężnik z krainy Oz, W krainie czarnoksiężnika Oza, Dorota u króla gnomów i Dorota i Oz znowu razem.&lt;/span&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;Właśnie skończyłam czytać drugi tom cyklu The marvelous land of Oz i muszę przyznać, że wyobraźnia pana Bauma była naprawdę niebywała. Sama bajka zabawna i zaskakującą a świat krainy Oz bogaty i kolorowy. Tym razem przeżywamy przygody z Tipem, sierotą wychowywanym przez złą wiedźmę. Pewnego razu Tip postanawia nastraszyć swoją opiekunkę i z kawałków drewna składa postać  na którą nakłada wydrążoną dynię. Nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem i Pumpkinhead ożywa. Kuba Dyniogłowy, to najzabawniejsza z postaci. Niepoprawny maruda, który cały czas drży, ze jego dyniowa głowa mu odpadnie, albo stanie się z nią coś złego. I nie ma się czego śmiać, bowiem głowa z dyni osadzona na kołku może spaść w najmniej odpowiednim momencie. Oprócz tego mamy jeszcze bunt młodych kobiet, które postanawiają obalić męskie rządy w Emerald City. Mężczyźni zostają zagonieni do pieluch i sprzątania. Dotychczasowy władca Strach na Wróble musi uciekać. Udaje się na wygnanie do swojego przyjaciela Blaszanego Drwala. W podróży towarzyszą mu Tip, Kuba Dyniogłowy, Drewniany Rumak i Latająca Rzecz.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;Jeden z najzabawniejszych fragmentów to rozmowa Kuby Dyniogłowego ze Strachem na Wróble. Kuba Dyniogłowy nie jest zbyt rozgarnięty (ma przeciez pusta głowę),dlatego Strach na Wróble zakłada, że musi on mówić w innym, niezrozumiałym dla niego języku i sprowadza tłumacza – małą dziewczynkę Jellie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;pre class="western"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"You are certainly a wonderful creature. Who made you?"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;"A boy named Tip," answered Jack.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"What does he say?" inquired the Scarecrow. "My ears must have deceived me.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;What did he say?"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"He says that your Majesty's brains seem to have come loose," replied the&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;girl, demurely.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;The Scarecrow moved uneasily upon his throne, and felt of his head with his&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;left hand.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"What a fine thing it is to understand two different languages," he said,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;with a perplexed sigh.&lt;br /&gt;"Ask him, my dear, if he has any objection to being&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;put in jail for insulting the ruler of the Emerald City."&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"I didn't insult you!" protested Jack, indignantly.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"Tut--tut!" cautioned the Scarecrow "wait, until Jellia translates my&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;speech.&lt;br /&gt;What have we got an interpreter for, if you break out in this rash&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;way?"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"All right, I'll wait," replied the Pumpkinhead, in a surly tone--although&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;his face smiled as genially as ever.&lt;br /&gt;"Translate the speech, young woman."&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"His Majesty inquires if you are hungry, said Jellia.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"Oh, not at all!" answered Jack, more pleasantly, "for it is impossible for&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;me to eat."&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"It's the same way with me," remarked the Scarecrow.&lt;br /&gt;"What did he say,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;Jellia, my dear?"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;"He asked if you were aware that one of your eyes is painted larger than the&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;other," said the girl, mischievously”.&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt; &lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;font-size:100%;"&gt;Dodatkowo do lektury zachęca samo wydanie The Marvelous Land of Oz. Pisałam już wcześniej o pięknym jubileuszowym wydaniu  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;code class="western"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;a href="http://aclodz.blogspot.com/2010/05/dziewczynka-w-czerwonych-bucikach.html"&gt;The wonderful wizard of Oz&lt;/a&gt;. Wszystkie tomy zostały wydane przez Books of Wonders w twardej oprawie z oryginalnymi ilustracjami Johna R. Neilla. Przykładowa ilustracja:&lt;/span&gt;&lt;/code&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tvnLQUc6khA/Ts4F9-0h2VI/AAAAAAAAAPs/Eu8T3a1rjLg/s1600/marvelous.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 298px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-tvnLQUc6khA/Ts4F9-0h2VI/AAAAAAAAAPs/Eu8T3a1rjLg/s400/marvelous.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5678482742554253650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-989550199481428730?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/989550199481428730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/11/w-krainie-czarnoksieznika-oza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/989550199481428730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/989550199481428730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/11/w-krainie-czarnoksieznika-oza.html' title='W krainie czarnoksiężnika Oza'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-cn-_naUqOkI/Ts4GEpYpEvI/AAAAAAAAAP4/GZApWAbsHcs/s72-c/marvelous-okl.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-5453548357013941352</id><published>2011-11-22T23:13:00.000-08:00</published><updated>2011-11-22T23:45:41.649-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pamiętniki i biografie'/><title type='text'>Patrick Swayze i Lisa Niemi – opowieść o pieknej miłości</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-xuzaabyBfCA/Tsykm5iUM4I/AAAAAAAAAPg/mrX6DJGUFtw/s1600/patrick.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 182px; height: 277px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-xuzaabyBfCA/Tsykm5iUM4I/AAAAAAAAAPg/mrX6DJGUFtw/s320/patrick.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5678094218394088322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wszyscy wiemy, że małżeństwa gwiazd filmowych często trwają krótko. Rozpadają się  w wielkim hukiem na oczach kamer telewizyjnych. Skandale żywią tabloidy i portale plotkarskie. A mimo to istnieją też i szczęśliwe małżeństwa. Patrick Swayze i Lisa Niemi wytrwali w wspólnym związku ponad trzydzieści lat i byli dobrym małżeństwem. Patrick przed swoja śmiercią postanowił napisać wspomnienia. Opisuje w nich swoje dzieciństwo, początki kariery, pracę na planie filmowym. Jednak przede wszystkim pisze o swoim szczęśliwym życiu z Niemi. Pisze o niej z miłością i czułością. Myślę, że niejedna z nas chciałaby kiedyś usłyszeć takie słowa, jakie napisał Patrick w 33 rocznicę ich ślubu:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;„Together, we've created jouneys that were beyond anything we could imagine. […] Yet you still take my breath away. I'm still not complete until I look in your eyes. You are my women, my lover, my mate and my lady. I've loved you forever, I love you now and I will love you forevermore”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Zapraszam do lektury, bo warto. Książka zawiera też sporo zdjęć Patricka Swayze m.in. z dzieciństwa, ślubu, wspólnego domu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-5453548357013941352?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/5453548357013941352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/11/patrick-swayze-i-lisa-niemi-opowiesc-o.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5453548357013941352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5453548357013941352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/11/patrick-swayze-i-lisa-niemi-opowiesc-o.html' title='Patrick Swayze i Lisa Niemi – opowieść o pieknej miłości'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-xuzaabyBfCA/Tsykm5iUM4I/AAAAAAAAAPg/mrX6DJGUFtw/s72-c/patrick.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-6600401316832487486</id><published>2011-11-22T02:09:00.000-08:00</published><updated>2011-11-22T02:13:35.814-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pamiętniki i biografie'/><title type='text'>Whoopi Goldberg i to co ją denerwuje</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-FoVGNUqrfnw/Tst1Ugh9k0I/AAAAAAAAAPI/ChhpKbYlZBU/s1600/whoopi.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 142px; height: 216px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-FoVGNUqrfnw/Tst1Ugh9k0I/AAAAAAAAAPI/ChhpKbYlZBU/s320/whoopi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5677760750420857666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W ubiegłym roku Whoopi Goldberg wydała książkę pod tytułem „Is it me? Or is it nuts out there?”. Na okładce autorka siedzi w publicznej toalecie, a ktoś próbuje przez szparę podać jej kartkę z długopisem, najwyraźniej prosząc o autograf. Sama Whoopi zaznacza we wstępie, że w tej publikacji napisze o tym, o czym nie wypada mówić na spotkaniach w telewizji, ani w trakcie wywiadów, ale co ją bardzo denerwuje. O co właściwie chodzi? O zachowania ludzi w przestrzeni publicznej. Pani Goldberg apeluje o odrobinę dobrego wychowania i ludzkiej życzliwości. Przypomina na przykład, że obsługa samolotu, to też ludzie i niegrzeczne zwracanie się do stewardessy nie poprawi niewygody lotu. Więc może warto by postarać się i nie utrudniać innym podróżowania, czymkolwiek podróżujemy. Według autorki można to bardzo łatwo osiągnąć przestrzegając kilku zasad np. umyć się przed podróżą, zmienić skarpetki, nie wylewać na siebie całej fiolki perfum, nie robić makijażu przy współpasażerach, nie obcinać paznokci (?!)   &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;Na co jeszcze zwraca uwagę autorka? Na mnóstwo rzeczy. Pisze o wulgarnych wypowiedziach polityków, agresywnym zachowaniu się kierowców na drogach, beztrosce internautów zostawiających dane w Internecie bez żadnego zabezpieczenia. Dużo w książce Whoopi Goldberg sarkazmu.  Myślę, że zawsze znajdzie się coś co nas drażni, ciekawe, że w różnych częściach świata  może to być ten sam typ zachowania.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;Na koniec mała wyliczanka. Gdzie według pani Goldberg nie należy rozmawiać przez telefon komórkowy:&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;w kinie&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;w teatrze&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;w restauracji&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;w wagonie pociągu&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;w kościele&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;podczas rodzinnej kolacji&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;w kolejce, jakiejkolwiek kolejce,  nikt nie chce tego słuchać&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;na balkonie hotelowym&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;przy kasie, kiedy ktoś na ciebie  czeka&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;na spotkaniu w pracy&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;Ja dodałaby jeszcze: w bibliotece, w tramwaju (szczególnie z głośnym „Co! Co mówisz? No jadę”). Ciekawe, że autorka nie wspomniała nic o „czasoumilaczach”. Nie mają w Stanach tego problemu? Interesujące.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-6600401316832487486?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/6600401316832487486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/11/whoopi-goldberg-i-to-co-ja-denerwuje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/6600401316832487486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/6600401316832487486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/11/whoopi-goldberg-i-to-co-ja-denerwuje.html' title='Whoopi Goldberg i to co ją denerwuje'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-FoVGNUqrfnw/Tst1Ugh9k0I/AAAAAAAAAPI/ChhpKbYlZBU/s72-c/whoopi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-1196670117360611452</id><published>2011-11-21T01:36:00.000-08:00</published><updated>2011-11-21T01:40:29.007-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><title type='text'>Fun Home</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-XmM4Tkdawvk/TsocCVPJJOI/AAAAAAAAAOk/5sRQBrMwDJo/s1600/fun.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 188px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-XmM4Tkdawvk/TsocCVPJJOI/AAAAAAAAAOk/5sRQBrMwDJo/s320/fun.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5677381106639906018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;Fun Home to kolejny dowód na to, że komiks może poruszać ważne i trudne tematy. Alison Bechdel poprzez tekst i rysunek opowiada o sobie i swojej rodzinie. Alison odkrywa rodzinne sekrety, szczególnie te dotyczące jej ojca – zamkniętego w sobie, niespełnionego artystę o despotycznych skłonnościach. Poprzez kadry komiksu możemy oglądać historię jej dojrzewania i odkrywania samej siebie.  &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;Kiedy zaczynamy czytać Fun Home, mamy wrażenie, że będzie to historia opowiedziana od początku do końca. Tymczasem mamy do czynienia z tą samą, powtarzającą się historią, w której centralną częścią są  trudne relacje autorki z jej ojcem. Za każdym razem historia jest wzbogacana o nowe szczegóły z życia całej rodziny. Dialogi są poprzeplatane cytatami z powieści, fragmentami listów. Widać jak ważne miejsce w życiu Alison zajmowały książki. To dzięki jednej z jej wizyt w uczelnianej bibliotece Alison zaczyna podejrzewać, że jest „inna” od swoich rówieśników. Jednocześnie wychodzi na jaw długo skrywana tajemnica jej ojca. Wieloletnie oddalenie nie pozwala im jednak wzajemnie sobie pomóc.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Fun Home jest laureatem wielu nagród, w tym Nagrody im. Eisnera w kategorii „Best-Reality-Based Work” czy Lambda Literary Award w kategorii „Lesbian Memoir and Biography”.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XW4aCpSVjRw/Tsocd4PmzvI/AAAAAAAAAO8/yxiaiXBpN-Y/s1600/docu0002.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 221px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-XW4aCpSVjRw/Tsocd4PmzvI/AAAAAAAAAO8/yxiaiXBpN-Y/s320/docu0002.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5677381579893559026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-1196670117360611452?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/1196670117360611452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/11/fun-home.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/1196670117360611452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/1196670117360611452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/11/fun-home.html' title='Fun Home'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-XmM4Tkdawvk/TsocCVPJJOI/AAAAAAAAAOk/5sRQBrMwDJo/s72-c/fun.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-8934649474906570745</id><published>2011-10-12T04:27:00.000-07:00</published><updated>2011-10-12T04:34:22.586-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><title type='text'>Stephanie Plum wkracza na ekrany kin!</title><content type='html'>Wreszcie! Po latach oczekiwania, w styczniu następnego roku do amerykańskich kin trafi "One for the money" Janet Evanovich.  Ciekawe jak długo będziemy musieli czekać na ten film w Polsce?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto obsada:&lt;br /&gt;Jako &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stephanie Plum&lt;/span&gt; - Katherine Heigl&lt;br /&gt;Joe Morelli - Jason O'Mara&lt;br /&gt;Lula - Sherri Shepherd&lt;br /&gt;Ranger - Daniel Sunita&lt;br /&gt;Vinnie Plum - Patrick Fischler&lt;br /&gt;Jimmy Alpha - John Leguizamo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zwiastun:&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/K7Rqrts4jPM" allowfullscreen="" width="560" frameborder="0" height="315"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-8934649474906570745?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/8934649474906570745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/10/stephanie-plum-wkracza-na-ekrany-kin.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8934649474906570745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8934649474906570745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/10/stephanie-plum-wkracza-na-ekrany-kin.html' title='Stephanie Plum wkracza na ekrany kin!'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/K7Rqrts4jPM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-2213281156443013816</id><published>2011-10-02T10:48:00.000-07:00</published><updated>2011-10-02T11:25:40.308-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><title type='text'>Eduardo Risso i Brian Azzarello w Łodzi. MFKiG 2011</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-7nUFKy5wTWI/Toikbne_kPI/AAAAAAAAAOI/ErrkU4s85PE/s1600/P1010004.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-7nUFKy5wTWI/Toikbne_kPI/AAAAAAAAAOI/ErrkU4s85PE/s200/P1010004.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658953726153429234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-CQ3sRG9xxuU/ToikSev0cpI/AAAAAAAAAOA/sOWWhF2y3QY/s1600/m4.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-CQ3sRG9xxuU/ToikSev0cpI/AAAAAAAAAOA/sOWWhF2y3QY/s200/m4.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658953569189261970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj skończył się kolejny, 22 już, Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi. W tym roku organizatorzy zaprosili dwóch amerykańskich twórców komiksowych - rysownika Eduardo Risso i scenarzystę Briana Azzarello. Jak zwykle kolejki po autografy do oby panów wiły się okrutnie, ale pochwalę się co tam , tak to mój komiks widać na zdjęciu i tak, mam oba podpisy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkanie z panem Risso odbyło się wczoraj, czyli w sobotę 1 października. Pan Eduardo Risso sprawiał wrażenie bardzo sympatycznej osoby i ciekawie opowiadał o swojej pracy. Przyznał, że nie wierzy w superbohaterów, być może dla tego, że w jego rodzinnej Argentynie (tam się urodził) nie ma żadnych superbohaterów. Sa za to podejrzane spelunki i ciemne ulice, dlatego nie miał problemu z stworzeniem odpowiedniego tła do "100 naboi". Powiedział również coś, co mnie osobiście bardzo ucieszyło, że zamierza narysować komiks, w którym nie byłoby tekstu. Uważam, że to wspaniała myśl, pewnie dlatego, że uwielbiam tego typu komiksy, a jest ich mało. Pan Risso podkreślał, że bardzo dba w swoich komiksach o szczegóły, po to, żeby zachęcić czytelnika do tego, żeby zajrzał do niego kolejny raz. Bo w końcu, jak sam określił żartobliwie, przeczytanie komiksu zajmuje tyle, co jedno posiedzenie w toalecie. Aha i jeszcze jedno: Czy jeżeli dostałby walizeczkę od agenta Graves, czy użyłby jej? - to kolejne z pytań. Odpowiedź była jak najbardziej twierdząca. Tak pewnie, szczególnie w argentyńskim rządzie jest wiele osób, które by odwiedził. Risso dodał przy tym, że w zasadzie taka  była geneza komiksu. Pewnego dnia jechał razem ze scenarzystą samochodem i jakiś pirat drogowy zajechał im drogę, o mało nie wywołując przy tm wypadku. Wtedy scenarzysta powiedział, że gdyby miał pistolet z nieoznakowanymi nabojami, użyłby ich bez wahania. I tak się zaczęło...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brain Azzarello również przyznał, że nie jest fanem superbohaterów. To dość ciekawe swoją drogą. Zaznaczył nawet, że gdyby doszło do takiej sytuacji, że zostałby zmuszony do wyboru: albo piszesz historię tylko superbohaterów, albo wcale - to wtedy zostawiłby branżę komiksową i zajął się pisaniem scenariuszy do seriali. Opowiadał też o swojej pracy. Ciekawe było to, w jaki sposób zbierał materiały do "100 naboi" - jeździł ze znajomymi policjantami na nocne patrole, słuchał uważnie ich relacji,  obserwował bacznie okolicę w której mieszkał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz co do organizacji. Nie bardzo rozumiem, dlaczego nie przydzielono Eduardo Risso hiszpańskojęzycznego tłumacza. Widać było wyraźnie, że trudniej było mu porozumiewać się po angielsku. W dodatku tłumacz nie sprawował się najlepiej. To, że nie nie tłumaczył zbyt składnie, można było jeszcze zrzucić na karb dużego stresu, ale pan najwyraźniej nic nie wiedział o swoim rozmówcy. Nie miał pojęcia o czym rozmawiają rysownik i prowadzący, a to już nie wyglądało najlepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec z dumą prezentuję mój egzemplarz:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9x18jZA6PrA/ToirzuUqDAI/AAAAAAAAAOQ/pUcidxxRju0/s1600/P1010001.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-9x18jZA6PrA/ToirzuUqDAI/AAAAAAAAAOQ/pUcidxxRju0/s320/P1010001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5658961836887378946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-2213281156443013816?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/2213281156443013816/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/10/eduardo-risso-i-brian-azzarello-w-odzi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2213281156443013816'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2213281156443013816'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/10/eduardo-risso-i-brian-azzarello-w-odzi.html' title='Eduardo Risso i Brian Azzarello w Łodzi. MFKiG 2011'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-7nUFKy5wTWI/Toikbne_kPI/AAAAAAAAAOI/ErrkU4s85PE/s72-c/P1010004.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-5725105332377854505</id><published>2011-08-29T00:01:00.000-07:00</published><updated>2012-01-27T10:20:17.563-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><title type='text'>Korczak Ziółkowski i jego największa rzeźba świata</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-jS0y8s8d0LY/TyLq2oCyHII/AAAAAAAAAXk/NBxrnnDjIL0/s1600/Crazy-horse-comparison.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 134px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-jS0y8s8d0LY/TyLq2oCyHII/AAAAAAAAAXk/NBxrnnDjIL0/s200/Crazy-horse-comparison.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702378302387395714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jeżeli miałabym wymienić jakąś postać, którą podziwiam i cenię to byłby nim Korczak Ziółkowski. Dlaczego właśnie on? Korczak Ziółkowski miał wielką wizję, postanowił wyrzeźbić największy posąg świata. Doskonale zdawał sobie sprawę, że nie da rady ukończyć pracy za swojego życia. Mało tego, wiedział zapewne, że zobaczy tylko pierwsze zarysy przyszłej rzeźby wodza Indian Szalonego Konia. Mimo tego podjął się tej pracy. Nie mógł być pewien tego, co przyniesie przyszłość, tego czy jego dzieci podejmą dalej trud rzeźbienie góry. Zaryzykował i poświęcił tej wizji całe swoje życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korczak Ziółkowski urodził się w rodzinie polskich imigrantów Józefa i Anny. Jego rodzice zginęli w tragicznym wypadku i w wieku trzech lata Korczak został sierotą. Jego opiekun, który życie spędzał na amatorskich ringach bokserskich, nie zastąpił mu ojca. Korczak, w wieku szesnastu lat opuścił jego dom. Imał się różnych prac i dzięki temu dał radę skończyć szkołę. Potem zaciągnął się na statek. Tam zaczął rzeźbić w drewnie. Kiedy po sześciu latach wrócił do Bostonu postanowił zająć się wyłącznie sztuką. Jego talent został dostrzeżony i w 1939 r. za popiersie Paderewskiego otrzymał pierwszą nagrodę New York World's Fair. W tym samym roku przyjął zlecenie wodza Siuksów. Najwyższe wzniesienie Gór Czarnych miało stać się przyszłym wizerunkiem wodza Indian Szalonego Konia. Pracę rozpoczął dopiero po wojnie w 1947r.  Przeniósł się z całą swoja rodziną w Góry Czarne. Tam zbudował dom, gdzie wychowało się dziesięcioro jego dzieci. Siedmioro z nich kontynuuje jego pracę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Góra Szalonego Konia, to nie tylko przyszła największa rzeźba świata. Dolina, nad którą ma wznosić się posąg wodza Indian, ma zostać przekształcona w olbrzymie centrum dorobku kulturowego Indian. Ma tam powstać uniwersytet, muzeum, centrum medyczne, wszystko z prywatnych datków. Żona Korczaka – Ruth, założyła fundacje, która zbiera fundusze na dalszy rozwój tego miejsca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oficjalna strona Fundacji: http://www.crazyhorsememorial.org&lt;br /&gt;Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.travelsd.com/Attractions/Crazy-Horse&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-5725105332377854505?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/5725105332377854505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/08/korczak-ziokowski-i-jego-najwieksza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5725105332377854505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5725105332377854505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/08/korczak-ziokowski-i-jego-najwieksza.html' title='Korczak Ziółkowski i jego największa rzeźba świata'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-jS0y8s8d0LY/TyLq2oCyHII/AAAAAAAAAXk/NBxrnnDjIL0/s72-c/Crazy-horse-comparison.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-4384505275195372788</id><published>2011-08-10T04:13:00.000-07:00</published><updated>2011-08-10T04:28:39.624-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>Uczta dla wron – trupy i zgliszcza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-CExvXiL_ctU/TkJrBh2g_uI/AAAAAAAAANw/NSxps3L-7k0/s1600/feast.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 124px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-CExvXiL_ctU/TkJrBh2g_uI/AAAAAAAAANw/NSxps3L-7k0/s200/feast.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639187357432348386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Tak naprawdę to wojna jeszcze trwa, jednak ziemie Siedmiu Królestw to jedno wielkie pobojowisko. Wybory Cersei coraz bardziej przypominają sceny z szekspirowskich dramatów. Arya trafia do świątyni Nienazwanego. W co zostanie wplątana tym razem? Jaime - najwyraźniej kalectwo dobrze mu robi na charakter. Brienne – szlachetny rycerz – złamie wam serca. Sam odbędzie długą podróż. A reszty dowiemy się dopiero w Tańcu ze smokami.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Czytałam wiele opinii osób, które uważają, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Uczta dla wron&lt;/span&gt; jest najsłabszą z części Sagi Ognia i Lodu, m.in. dlatego, że stanowi tylko połowę opowieści. Zarówno &lt;span style="font-style: italic;"&gt;A Feast for Crows&lt;/span&gt; jak i kolejny tom &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dance with dragons&lt;/span&gt; rozgrywają się mniej więcej w tym samym czasie. W &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Uczcie..&lt;/span&gt;. możemy śledzić losy Cersei, Aryi, Jaimego, Brienny i Sama. W &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tańcu..&lt;/span&gt; przyjdzie czas na Tyriona, Jona i Dany. Dobrze, że piąty tom już się ukazał. Współczuje wszystkim, którzy czekali na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Taniec...&lt;/span&gt; długich sześć lat. W każdym razie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ucztę&lt;/span&gt;... czytałam z tą samą niecierpliwością, co wcześniejsze trzy tomy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W bibliotece całe pięć tomów będzie dostępne na początku jesieni.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;HBO wybrało już aktorów do drugiej serii Pieśni Lodu i Ognia. Brienne zagra angielska aktorka Gwendoline Christe. Davosa - Lian Cunningham, Melisandre - &lt;/span&gt;&lt;span class="rg_ctlv"&gt;Carice van Houten, Stannisa - Stephen Dillane.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: times new roman;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="mso-ansi-language:PL;font-weight: normalfont-size:12.0pt;" lang="PL" &gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-4384505275195372788?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/4384505275195372788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/08/uczta-dla-wron-trupy-i-zgliszcza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4384505275195372788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4384505275195372788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/08/uczta-dla-wron-trupy-i-zgliszcza.html' title='Uczta dla wron – trupy i zgliszcza'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-CExvXiL_ctU/TkJrBh2g_uI/AAAAAAAAANw/NSxps3L-7k0/s72-c/feast.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-1113066564966895545</id><published>2011-08-09T04:03:00.000-07:00</published><updated>2011-08-09T04:09:18.252-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>Nawałnica mieczy – na kogo wypadnie tego ciach!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-zyHZFBat1I4/TkEUN_x8r2I/AAAAAAAAANg/n5uNklqXPzs/s1600/nawa%25C5%2582nica.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 122px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-zyHZFBat1I4/TkEUN_x8r2I/AAAAAAAAANg/n5uNklqXPzs/s200/nawa%25C5%2582nica.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638810439136358242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ansi-language:PL" lang="PL"&gt;Oczywiście, że nie napiszę na kogo teraz przyszła pora. W każdym razie George R. R. Martin przypomina swoim fanom, że nie należy zbytnio przywiązywać się do jego postaci. W jednym z wywiadów pan Martin wspamniał, że po wyemitowaniu odcinka serialu HBO, w którym zginął Ned Stark, stacja telewizyjna dostała mnóstwo listów z pretensjami od widzów: „jak można było to zrobić facetowi z okładki?!” &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;Zdjęcie serialowego Neda Starka zdobi okładke nowego wydania Gry o Tron. Mam nadzieję, że wydawnictwo Bantam nie pójdzie dalej tym torem. Niech nie wie nikt, co go czeka w tomie, który właśnie bierze do ręki.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ansi-language:PL" lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nawałnica mieczy&lt;/span&gt; to już trzeci tom sagi Pieśni Lodu i Ognia równie dobry jak poprzednie dwa. &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;Dalej więcej jest w niej realiów rodem ze średniowiecza niż klasycznego fantasy. Mniej szlachetnych rycerzy niż rzezimieszków. Więcej ladacznic niż dam. Magia sączy się jednak powoli i jeszcze pewnie nie raz jej działanie nas zaskoczy. Sami się o tym &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;przekonacie czytając ostatnie strony tego tomu. Nie, nic nie powiem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8yFL_GKbHk0/TkEVP4bsPrI/AAAAAAAAANo/V_WBCdBHsck/s1600/wersja3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 257px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8yFL_GKbHk0/TkEVP4bsPrI/AAAAAAAAANo/V_WBCdBHsck/s400/wersja3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638811571035324082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-1113066564966895545?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/1113066564966895545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/08/nawanica-mieczy-na-kogo-wypadnie-tego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/1113066564966895545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/1113066564966895545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/08/nawanica-mieczy-na-kogo-wypadnie-tego.html' title='Nawałnica mieczy – na kogo wypadnie tego ciach!'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-zyHZFBat1I4/TkEUN_x8r2I/AAAAAAAAANg/n5uNklqXPzs/s72-c/nawa%25C5%2582nica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-8469970859927139560</id><published>2011-08-08T02:51:00.000-07:00</published><updated>2011-08-08T03:02:56.405-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sci-fi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakurzona półka'/><title type='text'>Gra Endera – wreszcie będzie film!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-6mrP_ZFVFNw/Tj-zDaGzRuI/AAAAAAAAANQ/z7Dnk7NuiwI/s1600/enders.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 160px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-6mrP_ZFVFNw/Tj-zDaGzRuI/AAAAAAAAANQ/z7Dnk7NuiwI/s320/enders.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638422129619977954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W ramach odkurzania starych książek, zabrałam się wreszcie za &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Grę Endera &lt;/span&gt;Orsona S. Card’a. Lepiej późno niź wcale. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gra Endera&lt;/span&gt; zdobyła dwie nagrody Nebula Award w 1985 i Hugo Award rok później. Niech te daty was nie wystraszą. Dobra literatura się nie starzeje.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Ludzkość marzy o spotkaniu &lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;&lt;em&gt;we Wrzechświecie&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-ansi-language:PL" lang="PL"&gt; innych rozumnych istot. Pewnego dnia to spotkanie dochodzi do skutku... niestety. Świat może uratować tyko genialny strateg. Trójka niezwykle uzdolnionych dzieci rodzi się w rodzinie polskiego imigranta, jednemu z nich zostanie powierzona misja ocalenia świata.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ansi-language:PL" lang="PL"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gra Endera &lt;/span&gt;to opowieść o wojnie, przywództwie, odpowiedzialności i o tym jak kształtują się charaktery. Książka o dzieciach, ale nie tylko dla dzieci. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Grę Endera &lt;/span&gt;czyta się łatwo, choć czasami porusza trudne tematy. Wartka akcja, ciekawe portrety psychologiczne postaci. Powieść „połknęłam” w trzy wieczory i naprawdę polecam. &lt;/span&gt;W bibliotece mamy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ender’s Game &lt;/span&gt;i kolejny tom: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Speaker for the Dead&lt;/span&gt;. &lt;span style="mso-ansi-language:PL" lang="PL"&gt;Jeżeli ktoś woli słuchać, niż czytać, to na jesień powinien pojawić się też audiobook.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kilka miesięcy temu wytwórnia Summit Entertainment ogłosiła, że kupuje prawa do zekranizowania książki. Za scenariusz będą odpowiedzialni Roberto Orci i Alex Kurtzman (X-Men Origins : Wolvernine, Star Trek, Transformers).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cIVI447kGEM/Tj-zz2mbvBI/AAAAAAAAANY/C5BDMbodaHQ/s1600/orci%2526kurtzman.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 197px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-cIVI447kGEM/Tj-zz2mbvBI/AAAAAAAAANY/C5BDMbodaHQ/s320/orci%2526kurtzman.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638422961902566418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-8469970859927139560?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/8469970859927139560/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/08/gra-endera-wreszcie-bedzie-film.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8469970859927139560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8469970859927139560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/08/gra-endera-wreszcie-bedzie-film.html' title='Gra Endera – wreszcie będzie film!'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-6mrP_ZFVFNw/Tj-zDaGzRuI/AAAAAAAAANQ/z7Dnk7NuiwI/s72-c/enders.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-6441406184075721776</id><published>2011-06-24T09:55:00.000-07:00</published><updated>2011-06-25T03:10:24.096-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>Starcie królów - runda pierwsza</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1ajVxtpBhSQ/TgTAIdSxDeI/AAAAAAAABPA/2k_aF94Z_FE/s1600/starcie%2Bkrolow.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 122px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621829486400048610" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-1ajVxtpBhSQ/TgTAIdSxDeI/AAAAAAAABPA/2k_aF94Z_FE/s200/starcie%2Bkrolow.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Smoki rosną, a do Siedmiu Królestw powraca magia. Alchemicy produkują więcej dzikiego ognia, niż dotąd byli w stanie, uliczni kuglarze pokazują prawdziwie magiczne sztuczki. Wojna zatacza coraz szersze kręgi. Płoną zamki, wsie i pola uprawne. Może kiedyś Siedem Królestw było bezpiecznym miejscem, teraz to piekło na ziemi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że druga część Pieśni Ognia i Lodu jest równie wciągająca jak &lt;code class="smallText"&gt;&lt;a href="http://aclodz.blogspot.com/2011/06/gra-o-tron-dlaczego-warto-przeczytac.html"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/code&gt;&lt;a href="http://aclodz.blogspot.com/2011/06/gra-o-tron-dlaczego-warto-przeczytac.html"&gt;Walka o tron&lt;code class="smallText"&gt;&lt;/code&gt;&lt;/a&gt;. Poznajemy lepiej kolejne postacie opowieści. Theon postanawia sobie wywalczyć szacunek ojca, kapłanka w czerwieni udowadnia na co ją stać. Jest strasznie, jest ciekawie, zaraz się zabieram za czytanie trzeciej części. Czytałam ostatnio wywiad z autorem Georgem Martinem. Pan Martin wspomniał, że fascynują go czasy wojny stuletniej, i to ten właśnie okres w historii był wzorem dla Pieśni lodu i ognia. Średniowiecze było okrutne. Zwyczaje były jeszcze bardziej odrażające, niż te opisane w książce. Aż chciałaby się napisać - niemożliwe...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytałam, że HBO wypuści kolejny sezon &lt;span style="FONT-STYLE: italic"&gt;Pieśni...&lt;/span&gt; Ciekawa będzie na pewno scena bitwy. Ta płonąca rzeka... Jeżeli jednak druga seria będzie dalej tak wierna książce, to niektóre sceny mogą być mocne. Inna sprawa, że kiedy mam już przeczytaną książkę, to nie będę czekać na kolejne odcinki z wypiekami na twarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W &lt;span style="FONT-STYLE: italic"&gt;Starciu Królów&lt;/span&gt; jest kogo podziwiać i może nawet polubić. Rodzeństwo Starków wkrótce rozproszy się po całym Królestwie. Chaos pogłębia się, dochodzą nowi gracze, a jesień przypomina, że po niej już tylko zima...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-6441406184075721776?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/6441406184075721776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/starcie-krolow-runda-pierwsza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/6441406184075721776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/6441406184075721776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/starcie-krolow-runda-pierwsza.html' title='Starcie królów - runda pierwsza'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-1ajVxtpBhSQ/TgTAIdSxDeI/AAAAAAAABPA/2k_aF94Z_FE/s72-c/starcie%2Bkrolow.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-6790546093412002679</id><published>2011-06-24T09:01:00.000-07:00</published><updated>2012-01-27T10:17:57.876-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sci-fi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakurzona półka'/><title type='text'>Stalowy szczur - Harry Harrison</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-zgr9icEEXiM/TyLqTQFCvLI/AAAAAAAAAXY/3p0rCPDSv8Y/s1600/rat.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 126px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-zgr9icEEXiM/TyLqTQFCvLI/AAAAAAAAAXY/3p0rCPDSv8Y/s200/rat.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702377694659001522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio znów wróciłam do trochę przykurzonych powieści. Tym razem przyszedł czas na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Stalowego szczura&lt;/span&gt;. " W naszym zorganizowanym i praworządnym społeczeństwie przestępstwa zostały niemal zupełnie wyeliminowane. Można bez przesady powiedzieć, że nie istnieją w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach. Ten jeden procent jest przyczyną uzasadniającą utrzymywanie policji. A składa się ten procent ze mnie i garści podobnych do mnie, rozsianych po galaktyce. [...] Ponieważ mamy żelazne zasady, nazywają nas stalowymi szczurami."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jim di Griz jest kosmicznym przestępcą, genialnym w swoim fachu. jego wyczyny wzbudzają zainteresowanie międzygalaktycznej organizacji - Korpusu Specjalnego. Zostaje zwerbowany i odtąd zaczyna się pogoń za kosmicznymi przestępcami. Ci, których ściga Jim nie mają skrupułów, są niebezpieczni i zabijają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stalowy szczur, to bardzo miła rozrywka, tak akurat na jeden wieczór. Fantastyka naukowa, która sama siebie nie traktuje poważnie. Książka jest lekka, zawiera dużo akcji i humoru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały cykl przygód Stalowego Szczura składa się z 12 części. Ostatnia ukazała się w Stanach w ubiegłym roku &lt;i&gt;Stainless Steel Rat Returns. &lt;/i&gt;Trochę za późno się zorientowałam i niestety tytuł dołączy do listy zakupów dopiero za rok.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-6790546093412002679?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/6790546093412002679/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/stalowy-szczur-harry-harrison.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/6790546093412002679'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/6790546093412002679'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/stalowy-szczur-harry-harrison.html' title='Stalowy szczur - Harry Harrison'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-zgr9icEEXiM/TyLqTQFCvLI/AAAAAAAAAXY/3p0rCPDSv8Y/s72-c/rat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-4300843796867460599</id><published>2011-06-24T08:45:00.000-07:00</published><updated>2011-06-24T01:33:49.564-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura dla dzieci'/><title type='text'>Zły kotek</title><content type='html'>Kotka nie zawsze była zła. Pewnego razu rodzina postanowiła karmić ją  tylko zdrową żywnością. Przyszedł czas na brukselkę, szczypiorek, buraki  i inne bardzo zdrowe rzeczy. Wtedy się zaczęło. Kotka ugryzła babcię,  zjadła prace domową, potłukła lampę, naśmieciła i przewróciła kuwetę. A  to dopiero był początek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DEkQSZo2-N8/TgCGgtsOxsI/AAAAAAAAAMY/aRqbUW1zbiU/s1600/bad-kitty1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 157px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-DEkQSZo2-N8/TgCGgtsOxsI/AAAAAAAAAMY/aRqbUW1zbiU/s400/bad-kitty1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620640231537428162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Rodzinka  szybko poszła po rozum do głowy i z następnych zakupów wróciła już z  kurczakowo-serowym tortem, gulaszem z pięciu gęsi, hipo-hamburgerem,  smażonymi muchami, dżemem z meduz i innymi pysznościami. Kotka była  oczywiście zachwycona i od razu stała się bardzo dobrym kotkiem:  podwiozła dzieci do szkoły, dała buziaka złotej rybce, wypełniła  zeznania podatkowe całej rodzinie i nawet nie zjadła wujka Murraya.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rNKXRAb6jNY/TgCIHV_fxyI/AAAAAAAAAMg/Cl4xFSczs7s/s1600/bad-kitty3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 142px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-rNKXRAb6jNY/TgCIHV_fxyI/AAAAAAAAAMg/Cl4xFSczs7s/s400/bad-kitty3.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620641994702309154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Rodzinka była zachwycona. W nagrodę przyniosła kotce nowego przyjaciela - małego szczeniaczka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ogS_gDWCPk8/TgCKr0dA1sI/AAAAAAAAAMo/ZQTuFVgnRVw/s1600/bad-kitty.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 162px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ogS_gDWCPk8/TgCKr0dA1sI/AAAAAAAAAMo/ZQTuFVgnRVw/s200/bad-kitty.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620644820377720514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Książka &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bad kitty&lt;/span&gt; Nicka Bruela to przewrotna, bardzo zabawna opowieść o czarnej kotce, która wie czego chce i  robi to od A do Z. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bad kitty&lt;/span&gt; to bowiem abecedariusz, w którym aż cztery razy dzieci mogą powtórzyć kolejne litery alfabetu, tak jak w tym fragmencie:&lt;br /&gt;"She...&lt;br /&gt;apologized to grandma&lt;br /&gt;bought me new toys&lt;br /&gt;cleaned her cat box&lt;br /&gt;drove me to school..."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-4300843796867460599?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/4300843796867460599/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/zy-kotel.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4300843796867460599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4300843796867460599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/zy-kotel.html' title='Zły kotek'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-DEkQSZo2-N8/TgCGgtsOxsI/AAAAAAAAAMY/aRqbUW1zbiU/s72-c/bad-kitty1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-624268152275512680</id><published>2011-06-23T03:00:00.000-07:00</published><updated>2011-06-23T03:01:08.993-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura dla dzieci'/><title type='text'>Nie będę więcej malował!</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nqrsW9rqIW8/TgCM89jgWRI/AAAAAAAAAMw/CjcrzcN2o2k/s1600/iaint.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 168px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-nqrsW9rqIW8/TgCM89jgWRI/AAAAAAAAAMw/CjcrzcN2o2k/s200/iaint.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620647313901902098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pewnego  razu mama przyłapała mnie, kiedy malowałem podłogę, sufit, ściany,  zasłonki i drzwi - tak zaczyna się przezabawna książeczka Karen Beaumont  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;I ain't gonna paint no more! &lt;/span&gt;Co  zrobiła mama? Oczywiście ukryła farby w miejscu, według niej  niedostępnym dla syna. Nie doceniła jego inteligencji. Kiedy farby były  już z powrotem w dłoniach Malucha, można było zacząć wielkie malowanie! &lt;span style="font-style: italic;"&gt;I ain't&lt;/span&gt;...  to wierszowana wyliczanka, która może być pomocna przy nauce  angielskich słówek.  Zwykle na jednej stronie mamy fragment z  wymienionym kolorem farby, który rymuje się z nazwą jeden z części  ciała. Można spytać dziecko z jaką. Odpowiedź kryje się na kolejnej  stronie np. "So I take red and I paint my..." No właśnie co? "Head!" -  oczywiście. Nauczycielki, które wykorzystywały tą książkę na zajęciach z  przedszkolakami, mówiły, że dzieci uwielbiają wspólne czytanie tej  książki. Dodajmy do tego zabawne rysunki David Catrow i dobra zabawa  gwarantowana.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-u45Lq5Kjq2Q/TgGL3WnXogI/AAAAAAAAAM4/V65eGXlve7A/s1600/iint.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-u45Lq5Kjq2Q/TgGL3WnXogI/AAAAAAAAAM4/V65eGXlve7A/s320/iint.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620927593014862338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-624268152275512680?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/624268152275512680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/nie-bede-wiecej-malowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/624268152275512680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/624268152275512680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/nie-bede-wiecej-malowa.html' title='Nie będę więcej malował!'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-nqrsW9rqIW8/TgCM89jgWRI/AAAAAAAAAMw/CjcrzcN2o2k/s72-c/iaint.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-7334069275654707239</id><published>2011-06-21T16:25:00.000-07:00</published><updated>2011-06-21T23:49:18.282-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminały'/><title type='text'>61 godzin - czyli o tym co Jack Bauer załatwiłby w 24 godz.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6oO-6HxHETw/TgBnzwDWUJI/AAAAAAAAAL4/_rzQPD7RRSo/s1600/61.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 132px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-6oO-6HxHETw/TgBnzwDWUJI/AAAAAAAAAL4/_rzQPD7RRSo/s200/61.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620606473728315538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zachęcona  pozytywnymi opiniami czytelników, co do książek Lee Childa,  postanowiłam sięgnąć po jeden z tomów przygód Jacka Reachera &lt;span style="font-style: italic;"&gt;61 Hours&lt;/span&gt;. Możliwe, że wybrałam zły tytuł...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małe  amerykańskie miasteczko w Południowej Dakocie zostaje odcięte od świata  przez obfite opady śniegu. Brzmi jak początek horroru, prawda? Nic z  tych rzeczy. W mieście znajduje się nowo otwarte więzienie, za miastem  tajemniczy kompleks budowlany z czasów zimnej wojny. Jack Reacher trafia  do miasteczka zupełnie przypadkowo i od razu angażuje się w kłopoty  tamtejszej policji. Jedna z mieszkanek miasteczka, Jane Salter, ma być  świadkiem w bardzo ważnej sprawie przeciwko mafii narkotykowej. Do jej  ochrony zostaje oddelegowany oddział policji, Jack zgłasza swoją  kandydaturę. Tymczasem, Plato - super przestępca - wyznacza zabójce,  który ma usunąć niepotrzebnych świadków, w tym panią Salter. Sam też  szykuje się do drogi. Zegar bije...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/---DDiNt-y7o/TgBviXzIzVI/AAAAAAAAAMA/-hTp0Jcfpmk/s1600/61audio.gif"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 161px; height: 187px;" src="http://4.bp.blogspot.com/---DDiNt-y7o/TgBviXzIzVI/AAAAAAAAAMA/-hTp0Jcfpmk/s200/61audio.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620614971253116242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tyle  w skrócie, teraz moje własne odczucia przy czytaniu tej książki. Akcja  wlecze się niemiłosiernie. Poznajemy miłą staruszkę, małomiasteczkowego  policjanta, zalotną pracownicę służb specjalnych i brutalnego mafioza.  Żadna z tych postaci nie przykuła mojej uwagi. Jednocześnie z czytaniem  tekstu książki, słuchałam wersji powieści na audiobooku. Powieść czytał  Dick Hill. Modulował głos, za każdym razem, kiedy w dialogu mówiła  kobieta: Jane albo Susan. Brzmiało to tak jakby panie miały zaraz usnąć,  zemdleć, albo też ukołysać do snu czytelnika. Pan Dick Hill chciał  zapewne dobrze, ale wyszło irytująco.  W dodatku, kiedy w książce pada  drugi trup - ja już wiem, kto jest zabójcą - trochę kiepsko.   Najciekawsze fragmenty &lt;span style="font-style: italic;"&gt;61 Hours&lt;/span&gt;  dotyczyły zimnej wojny i pomysłów amerykańskich wojskowych i naukowców  dotyczące obrony ludności cywilnej przed skutkami ataku jądrowego. Nie  będę podawać jakie, może jednak ktoś przeczyta&lt;span style="font-style: italic;"&gt; 61 Hours&lt;/span&gt;. Jeżeli zaczynacie, tak jak ja, swoja przygodę z książkami  tego autora, to może lepiej  wybierzcie na początek  inny tytuł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-7334069275654707239?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/7334069275654707239/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/61-godzin-czyli-o-tym-co-jack-bauer.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/7334069275654707239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/7334069275654707239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/61-godzin-czyli-o-tym-co-jack-bauer.html' title='61 godzin - czyli o tym co Jack Bauer załatwiłby w 24 godz.'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-6oO-6HxHETw/TgBnzwDWUJI/AAAAAAAAAL4/_rzQPD7RRSo/s72-c/61.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-2389581586852643246</id><published>2011-06-21T08:44:00.000-07:00</published><updated>2011-06-24T10:48:31.099-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura dla dzieci'/><title type='text'>Nie pozwól gołębiowi kierować autobusem!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Kvr23_CQzKw/TgA5EjeZ2TI/AAAAAAAAALY/YnUdFE60MvQ/s1600/pigeon2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 252px; FLOAT: left; HEIGHT: 311px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620555085363403058" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-Kvr23_CQzKw/TgA5EjeZ2TI/AAAAAAAAALY/YnUdFE60MvQ/s320/pigeon2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Kiedy po raz pierwszy przekartkowałam &lt;span style="FONT-STYLE: italic"&gt;Don't let the pigeon drive the bus!&lt;/span&gt; - pomyślałam sobie, co to za dziwna bajka, zupełnie nie wiem o co w tym chodzi. Don't let... należy czytać od początku, czyli od strony tytułowej, na której pojawia się kierowca autobusu i prosi czytelnika, żeby nie pozwolił gołębiowi zasiąść za kierownicą. Zaraz oczywiście pojawia się gołąb i pyta nas czy może poprowadzić autobus. Przez kolejne kartki podaje coraz to nowe argumenty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Twoja mama by mi pozwoliła.&lt;br /&gt;- To nie fair!&lt;br /&gt;- Nigdy mi na nic nie pozwalają!&lt;br /&gt;- To tylko autobus!&lt;br /&gt;- Tylko raz dookoła bloku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="FONT-STYLE: italic"&gt;Don't let&lt;/span&gt;... najlepiej byłoby czytać razem z dzieckiem, tak, żeby miało okazję powiedzieć głośno za każdym razem: "Nie". Myślę, że dzieciom spodoba się, że wreszcie będą mogły pokrzyczeć: "Nie, nie możesz!", "Nie, nie wolno!" Doskonałe również do czytania dla większej grupy dzieci od lat dwóch.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-EbbtJGjEl-g/TgA7LfLAfAI/AAAAAAAAALg/zWlQxE9QasY/s1600/Pigeon.gif"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 300px; DISPLAY: block; HEIGHT: 298px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620557403490647042" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-EbbtJGjEl-g/TgA7LfLAfAI/AAAAAAAAALg/zWlQxE9QasY/s320/Pigeon.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vEWFT-f4ywc/TgA8C6mEx_I/AAAAAAAAALo/Z8aXF4OVjN8/s1600/pigeon-author.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 195px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620558355744737266" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-vEWFT-f4ywc/TgA8C6mEx_I/AAAAAAAAALo/Z8aXF4OVjN8/s200/pigeon-author.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Książka do której tekst i rysunki stworzył Mo Willems jest &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XLWuWIbtjao/TgA8JxPvi7I/AAAAAAAAALw/g4mjy1A8tdA/s1600/dont-let-the-pigeon-drive-the-bus.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 198px; FLOAT: right; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620558473494236082" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-XLWuWIbtjao/TgA8JxPvi7I/AAAAAAAAALw/g4mjy1A8tdA/s200/dont-let-the-pigeon-drive-the-bus.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;bardzo popularna w USA. Na jej podstawie powstał film rysunkowy, gra planszowa, a nawet sztuka teatralna. Tytuł ten został również dostrzeżony przez Stowarzyszenie Bibliotek Amerykańskich (ALA) i otrzymał medal Caldecott Honor Book.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-2389581586852643246?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/2389581586852643246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/nie-pozwol-goebiowi-kierowac-autobusem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2389581586852643246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2389581586852643246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/nie-pozwol-goebiowi-kierowac-autobusem.html' title='Nie pozwól gołębiowi kierować autobusem!'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Kvr23_CQzKw/TgA5EjeZ2TI/AAAAAAAAALY/YnUdFE60MvQ/s72-c/pigeon2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-5465979652826187046</id><published>2011-06-19T23:29:00.000-07:00</published><updated>2011-06-24T10:47:23.079-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura dla dzieci'/><title type='text'>Custard - tchórzliwy smok</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-78JY4R9vWf4/Tf7ru6ilD9I/AAAAAAAAALA/DY41ZZuT5Hk/s1600/custard1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 292px; FLOAT: left; HEIGHT: 173px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620188576225759186" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-78JY4R9vWf4/Tf7ru6ilD9I/AAAAAAAAALA/DY41ZZuT5Hk/s320/custard1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dawno, dawno temu, albo wcale nie tak dawno była sobie mała księżniczka Belinda. Mieszkała w domku razem z małą myszką, psem, kotem i smokiem Custardem, który był bardzo tchórzliwy. Belinda, pies Mustard, kot Ink i mysz Blink wiedli zaciekłe boje na drewniane miecze. Każde z nich było przekonane o swojej wielkiej odwadze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Belinda was as brave as a barrelful of bears,&lt;br /&gt;And Ink and Blink chased lions down the stairs,&lt;br /&gt;Mustard was as brave as a tiger in a rage,&lt;br /&gt;But Custard cried for a nice safe cage."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety pewnego dnia w domku Belindy pojawił się groźny pirat, a potem nikczemny czarny rycerz. Kto wtedy ocalił księżniczkę? Myślę, że sami już się domyślacie. Nikt nie może bezkarnie grozić przyjaciółce Custarda. Oczywiście kot, pies i myszka ruszyliby dzielnie na pomoc. Tyle, że psa nagle rozbolały zęby, kota uszy, a mysz - wąsy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sOr3gwrt_n8/Tf7wz2n0y7I/AAAAAAAAALI/rZCwbez2Y-c/s1600/custard2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 157px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620194158631504818" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-sOr3gwrt_n8/Tf7wz2n0y7I/AAAAAAAAALI/rZCwbez2Y-c/s200/custard2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Bardzo lubię poezję Ogdena Nasha, w Polsce wybór jego wierszy&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HOo3TwNkedc/Tf7w7NN1FaI/AAAAAAAAALQ/LGgs6Vhs9VY/s1600/custard3.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 158px; FLOAT: right; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620194284955571618" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-HOo3TwNkedc/Tf7w7NN1FaI/AAAAAAAAALQ/LGgs6Vhs9VY/s200/custard3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka został wydany w zbiorze &lt;span style="FONT-STYLE: italic"&gt;Fioletowa Krowa &lt;/span&gt;wydawnictwa "a5". Jeżeli macie ochotę poprawić sobie humor, polecam. Oprócz tomików wierszy dla dorosłych Ogden Nash napisał trzy książki dla dzieci, w tym dwie o smoku Custardzie: &lt;span style="FONT-STYLE: italic"&gt;Custard the dragon and the Wicked Knight&lt;/span&gt; i &lt;span style="FONT-STYLE: italic"&gt;The tale of Custard the dragon&lt;/span&gt;. Ilustracje do obu książek stworzył Lynn Munsinger. Obie, to wspaniałe, lekkie, zabawne bajki, które powinny podobać się nie tylko dzieciom, ale i ich rodzicom.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-5465979652826187046?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/5465979652826187046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/custard-tchorzliwy-smok.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5465979652826187046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5465979652826187046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/custard-tchorzliwy-smok.html' title='Custard - tchórzliwy smok'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-78JY4R9vWf4/Tf7ru6ilD9I/AAAAAAAAALA/DY41ZZuT5Hk/s72-c/custard1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-8755437022037861179</id><published>2011-06-18T08:31:00.000-07:00</published><updated>2012-01-11T01:57:49.055-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>Gra o tron - dlaczego warto przeczytać książkę?</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pCN9gCN_H2Q/TfiZdQxMNxI/AAAAAAAAAJw/gRTlvKcMAXg/s1600/game.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 131px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618409263141238546" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-pCN9gCN_H2Q/TfiZdQxMNxI/AAAAAAAAAJw/gRTlvKcMAXg/s200/game.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Serial "Gra o tron", emitowany na HBO jest bardzo wierny powieści. Można  w zasadzie zacząć od drugiego tomu. Ja sięgnęłam po książkę, bo nie  mogłam się doczekać po obejrzeniu drugiego odcinka co będzie dalej. Mam też wrażenie,  że serial czasami za bardzo podkreśla okrucieństwo niektórych scen. Dla  wrażliwców - lepsza książka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli ktoś nie oglądał serialu to poniżej kilka bardzo ogólnych informacji, o czym w zasadzie jest ta powieść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Grze o Tron poznajemy przedstawicieli kilku potężnych rodów. To ich przodkowie władali ziemiami Siedmiu Królestw. Rodzina Starków rządziła kiedyś Północą. Na granicy ich królestwa powstał mur odgradzający Siedem Królestw od lasu, zamieszkałego przez dzikich. Mieszkańcy Królestwa znają mroczne opowieści o Smokach i krwiożerczych Innych. Istoty te żyły przed wiekami. Teraz jednak legendy ożywają, nadchodzi długa zima i krwawa wojna między największymi klanami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cykl Pieśń Lodu i Ognia przypomina trochę sagi skandynawskie - bezkompromisowi bohaterowie, mroczny świat polityki, spisków, knowań oraz brutalnych walk. To co mi bardzo odpowiada, to bogate opisy postaci. W niektórych powieściach fantasy czytelnik ma do czynienia z wieloma postaciami, tyle, że postacie te mało się od siebie różnią, no może imionami. Autor zadbał o to, żebyśmy mieli okazję poznać wszystkich bliżej. Jeżeli ktoś został przedstawiony pobieżnie w pierwszym tomie, możemy spokojnie założyć, że dowiemy się o nim więcej w kolejnych.  George Martin naprawdę potrafi opowiadać historię, ciekawe historie. Wie dokładnie, kiedy nadmiar szczegółów może zanudzić czytelnika na śmierć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-p2vXu--Xxg8/TfiZKiwbIsI/AAAAAAAAAJo/ISJpyIhf6u0/s1600/set.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618408941552345794" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-p2vXu--Xxg8/TfiZKiwbIsI/AAAAAAAAAJo/ISJpyIhf6u0/s200/set.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W USA piąty, długo wyczekiwany tom Dance with Dragons, ukaże się 12 lipca. W naszej bibliotece powinien być dostępny na jesień, razem z pozostałymi czterema tomami wydanymi wspólnie w pudełku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-8755437022037861179?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/8755437022037861179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/gra-o-tron-dlaczego-warto-przeczytac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8755437022037861179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8755437022037861179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/gra-o-tron-dlaczego-warto-przeczytac.html' title='Gra o tron - dlaczego warto przeczytać książkę?'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-pCN9gCN_H2Q/TfiZdQxMNxI/AAAAAAAAAJw/gRTlvKcMAXg/s72-c/game.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-504147621034519579</id><published>2011-06-17T00:04:00.000-07:00</published><updated>2011-06-17T23:23:49.693-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>Kto zabija najsławniejszych amerykańskich pisarzy?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-LXzue4VwBQc/Tfr_7YQ-RDI/AAAAAAAAAK4/5Kc2D_noa3A/s1600/who.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 135px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-LXzue4VwBQc/Tfr_7YQ-RDI/AAAAAAAAAK4/5Kc2D_noa3A/s200/who.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619084880689120306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ameryką wstrząsnęła niezwykła wiadomość. W niewyjaśnionych okolicznościach giną kolejni znani pisarze: Sue Grafton, Danielle Steel, Curtis Sittenfeld, Tom Clancy. Kto za tym stoi? Gdzie podziała się żona Stephena Kinga? Czy dinozaury na pewno wygięły i kim jest Pan Wiertaczek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie trzeba znać twórczości wyżej wymienionych autorów, żeby się dobrze bawić przy czytaniu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kto zabija najsławniejszych amerykańskich pisarzy?&lt;/span&gt; Roberta Kaplowa. Jeżeli jednak znamy ich powieści, to dodaje całej zabawie jeszcze więcej smaczku. Każdy rozdział poświęcony danej osobie np. Sue Grafton jest napisany w stylem pisarskich danego autora. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kto zabija..&lt;/span&gt;. to zjadliwa satyra, opisująca amerykańskich pisarzy bez cienia litości. Aż dziw, że nikt nie wytoczył Robertowi Kaplow sprawy sądowej. My nie będziemy się oczywiście tym przejmować. Polecam też audiobook, wydany przez Świat Książki. Powieść czyta Adam Ferency. Dobra zabawa gwarantowana.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-504147621034519579?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/504147621034519579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/kto-zabija-najsawniejszych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/504147621034519579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/504147621034519579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/kto-zabija-najsawniejszych.html' title='Kto zabija najsławniejszych amerykańskich pisarzy?'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-LXzue4VwBQc/Tfr_7YQ-RDI/AAAAAAAAAK4/5Kc2D_noa3A/s72-c/who.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-696455986015420806</id><published>2011-06-15T23:37:00.000-07:00</published><updated>2011-06-15T23:50:38.471-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Elfy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><title type='text'>Dobrzy sąsiedzi - jest się czego bać</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-2bneDJx22mE/TfmnQBjVkSI/AAAAAAAAAKg/ouY6HG0bN5U/s1600/elf.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 250px; height: 272px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-2bneDJx22mE/TfmnQBjVkSI/AAAAAAAAAKg/ouY6HG0bN5U/s320/elf.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618705903857799458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czasami widzimy coś kątem oka, cienie, ruch, niewyraźne kształty. Co jeżeli, obok nas istnieje drugi świat, a jego mieszkańcy postanowili pozostać dla nas niewidzialni?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy mama Rue niespodziewanie znika, dziewczyna zaczyna widzieć elfy. Są wszędzie - dobrzy sąsiedzi. Powoli odkrywa tajemnice własnej rodziny. Kim naprawdę jest matka Rue? Co planuje groźny olbrzym, który twierdzi, że jest jej dziadkiem? "Dobrzy sąsiedzi" - to tak, jakbyśmy mówili "dobry piesek" - modląc się duchu, żeby nie odgryzł nam nogi. Kiedy elfy wyjdą z ukrycia powinniśmy zacząć się bać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MbL1YSwJHPo/TfmnYLU5QKI/AAAAAAAAAKw/OvaaMjwo8vw/s1600/kin.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 136px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-MbL1YSwJHPo/TfmnYLU5QKI/AAAAAAAAAKw/OvaaMjwo8vw/s200/kin.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618706043920531618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;"Kin" - to pierwszy tom trylogii Hollego Black i Teda Naifeha The Good Neighbors. Holly Black napisał już wcześniej trzy książki o elfach (seria Tithe).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Stanach Zjednoczonych, książki o wampirach schodzą powoli na drugi plan. Nadchodzi czas skrzydlatych istot.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-696455986015420806?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/696455986015420806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/dobrzy-sasiedzi-jest-sie-czego-bac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/696455986015420806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/696455986015420806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/dobrzy-sasiedzi-jest-sie-czego-bac.html' title='Dobrzy sąsiedzi - jest się czego bać'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2bneDJx22mE/TfmnQBjVkSI/AAAAAAAAAKg/ouY6HG0bN5U/s72-c/elf.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-4292171652864232168</id><published>2011-06-15T12:00:00.000-07:00</published><updated>2011-06-24T10:48:19.568-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura dla dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><title type='text'>Bones - sympatyczne kościaki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/--Iwr1thTKAM/TfiiRuqrj2I/AAAAAAAAAJ4/XCqHKYY7F2w/s1600/bone1.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 200px; FLOAT: left; HEIGHT: 194px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618418960613216098" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/--Iwr1thTKAM/TfiiRuqrj2I/AAAAAAAAAJ4/XCqHKYY7F2w/s200/bone1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;Część bohaterów dziecięcych komiksów jest dobrze znana w Polsce - Fistaszki, Garfield, Calvin and Hobbes. Dzisiaj chciałabym napisać o mniej znanej serii Bones. Bones to sympatyczne stworzonka, o skórze białej jak śnieg, może dlatego Jeff Smith autor komiksu nazwał ich Bones.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku pierwszego tomu trzej kuzyni: Fone, Smiley i Phoney muszą opuścić swoją rodzinna wioskę Boneville (a jakże). Wszystko przez Phoneya, który postanowił kandydować na burmistrza. Zorganizował piknik, którego jedną z atrakcji był lot balonem. Niestety zerwał się wiatr i balon popędził prosto na pomnik założyciela wioski i urwał mu głowę. Rozgniewani mieszkańcy wyrzucili Phoneya i Smileya; Fone postanowił im towarzyszyć w tułaczce. Martwił się o los swoich kuzynów. Szczególnie o Smileya, który był zabawny, beztroski, niestety czasami też trochę głupiutki. To jednak Phoney, przysparzał wielu zmartwień. Jego pomysły, oparte zwykle na oszustwie nie były takie sprytne, jak mu się zdawało.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TAhWR33fiMk/Tfiog5JssYI/AAAAAAAAAKI/VKnnVS3AJMA/s1600/bone2.JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 266px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618425818195472770" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-TAhWR33fiMk/Tfiog5JssYI/AAAAAAAAAKI/VKnnVS3AJMA/s400/bone2.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;Po drugiej podróży Fone Bone znajduje się w wiosce zamieszkałej przez ludzi. Najpierw trafia do chatki Thorn i jej niezwykłej babci. Babcia jest znana w całej okolicy, jako wielokrotna zwyciężczyni wyścigu krów. Niech zadrży ten, kto chciałby wejść Babci w drogę! Boleśnie przekonują się o tym stworzenia, przypominające szczury, które bezszelestnie podążają za wygnańcami z Boneville.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XMChfNoRlMU/Tfirhy5BMnI/AAAAAAAAAKQ/Yo1AeITPyDw/s1600/bone3.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 134px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618429132229653106" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-XMChfNoRlMU/Tfirhy5BMnI/AAAAAAAAAKQ/Yo1AeITPyDw/s200/bone3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CCtqC4EK27U/TfirukozC_I/AAAAAAAAAKY/ddvCM-iBqZ0/s1600/bone4.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 133px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618429351741819890" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-CCtqC4EK27U/TfirukozC_I/AAAAAAAAAKY/ddvCM-iBqZ0/s200/bone4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Fone ma dużo zmartwień. Próbuje znaleźć przyjaciół w wiosce, ratuje Smileya i Phoneya przed ich własnymi pomysłami. W dodatku zakochuje się w Thorn. Niestety, nie tylko on... Zachęcam, komiks jest naprawdę lekki i zabawny. W AC mamy dwa pierwsze tomy, wkrótce kolejne.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oN30OcGgmGk/TfioW7-HmlI/AAAAAAAAAKA/1VxzGqPDOrk/s1600/bone2.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-4292171652864232168?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/4292171652864232168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/bones-sympatyczne-kosciaki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4292171652864232168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4292171652864232168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/bones-sympatyczne-kosciaki.html' title='Bones - sympatyczne kościaki'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--Iwr1thTKAM/TfiiRuqrj2I/AAAAAAAAAJ4/XCqHKYY7F2w/s72-c/bone1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-8966479605418219557</id><published>2011-06-13T00:41:00.000-07:00</published><updated>2011-06-24T01:32:34.811-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sci-fi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakurzona półka'/><title type='text'>Stare, ale dobre - Planeta śmierci</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6Ek-yBlXLdM/TfXGpNcHRyI/AAAAAAAAAJg/RL8X-YSE8sY/s1600/Deathworld.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 134px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617614521499076386" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-6Ek-yBlXLdM/TfXGpNcHRyI/AAAAAAAAAJg/RL8X-YSE8sY/s200/Deathworld.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Lata 60-dziesiąte były ponoć złotymi latami fantastyki naukowej. Ostanio czytam właśnie te starsze tytuły i jak na razie się nie zawiodłam. Ostatnio przemierzałam niebezpieczne światy razem z Johnsonem dinAlt, nałogowym graczem i szulerem. Jednak to właśnie on najlepiej sprawdza się w śmiertelnie niebezbiecznych światach, kolejnych Planetach Śmierci.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Uwielbiam fragmenty, gdzie bohaterowie posługują się techniką przyszłości. W pierwszym tomie Johnson udaje się do restauracji. Wybiera stolik, wykręca na okrągłej tarczy telefonu numer dania. Po posiłku, cierpliwie wrzuca monety do samoobsługowej maszyny. W trzecim tomie pojawia się Biblioteka. Biblioteka, to mały robocik, przypominający z opisu R2-D2. Biblioteka dostarcza informacji ze wszystkich publikacji, jakie wcześniej "przeczytała". Wystarczy tylko zapytać. Jeżeli kiedykolwiek powstanie film na podstawie książek Harrego Harrisona, to mam nadzieję, że scenarzysta zostawi wszystkie te smaczki. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;O jednym mogę zapewnić. Książki z cyklu Planeta Śmierci czyta się bardzo szybko. Możecie liczyć na wartką akcję i ciekawe zwroty akcji. W Stanach, w tym roku pojawiło się wznowienie przygód dinAlta. Wszystkie części wydano w jednym tomie. W naszej bibliotece powinny być dostępne na jesień.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-8966479605418219557?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/8966479605418219557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/stare-ale-dobre-planeta-smierci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8966479605418219557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8966479605418219557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/stare-ale-dobre-planeta-smierci.html' title='Stare, ale dobre - Planeta śmierci'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-6Ek-yBlXLdM/TfXGpNcHRyI/AAAAAAAAAJg/RL8X-YSE8sY/s72-c/Deathworld.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-7494181308001910473</id><published>2011-06-10T02:39:00.000-07:00</published><updated>2011-06-24T01:32:54.164-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sci-fi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakurzona półka'/><title type='text'>A z was to d..y nie prowokatorzy - Fahrenheit 451</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-PiXOfg0oywM/TfHuLnAfaII/AAAAAAAAAJY/zZptLT9QzOs/s1600/fahr.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 211px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-PiXOfg0oywM/TfHuLnAfaII/AAAAAAAAAJY/zZptLT9QzOs/s320/fahr.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616532093524732034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio postanowiłam odrobić zaległości w czytaniu klasyki science-fiction. Mój wybór padł na Fahrenheit 451 Raya Bradburego, lekturę obowiązkową w amerykańskiej szkole średniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powieść Bradburego opowiada o totalitarnym świecie przyszłości, rzeczywistości którą obywatele zgotowali sobie na własne życzenie. W pogoni za wygodą, szczęściem i poprawnością polityczną ograniczyli swobodę wyrażania krytycznych opinii, a nawet niezależnego myślenia. Najbardziej jaskrawym tego przykładem jest zakaz czytania i posiadania książek. Nieszczęśnicy, którzy zostaną przyłapani na tym niecnym procederze mogą spodziewać się nocnej wizyty strażaków. W tym świecie straż pożarna, nie gasi pożarów, ale je wznieca. Książki płoną razem z domami właścicieli. Główny bohater, Montag - strażak ze sporym stażem pracy, odkrywa, że to co robi przestaje mu się podobać. Płomienie nie płoną już tak pięknie i jasno. Do zmiany jego nastawieni przyczynia się  spotkanie z pewną młodą damą i starym profesorem. W domu strażaka  pojawia się sekretny schowek na książki. A potem, jak tego można było się spodziewać, wypadki toczą się błyskawicznie. Płomienie, śmierć, rozpacz i ucieczka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat ze stron powieści czasami zdumiewająco przypomina nasz własny. Ray Bradbury jest pisarzem o ogromnej wyobraźni,  a jego obserwacje i przewidywania dotyczące rozwoju komunikacji międzyludzkiej zawarte w książce wydanej, bądź co bądź, ponad 50 lat temu wydają się być niepokojąco trafne. Żona Montaga - Mildred rozmawia częściej z "telewizyjną rodziną," sztucznymi tworami interaktywnej telewizji, niż z żywymi ludźmi. Przekazy informacyjne coraz częściej ograniczają się do strzępków informacji, umykają w zalewie informacyjnej papki. Ludzie mają poczucie, że wiedzą coraz więcej, tymczasem to co najważniejsze im umyka. I ten przymus bycia szczęśliwym...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Telewizja interaktywna, to swoja drogą ciekawy pomysł, nad którego realizacją nadal pracują naukowcy. Jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych przewidywano, że  do końca tysiąclecia w amerykańskich domach będzie więcej odbiorników interaktywnej telewizji, niż komputerów PC.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, a teraz napiszę trochę o głównym bohaterze - jak dla mnie jest to postać mało przekonująca. Montag czasami zachowuje się jak nadpobudliwy nastolatek. Wymyśla plan (swoją droga bardzo naiwny) i prawie natychmiast sam wszystko psuje. Jest taka scena w której Montag biegnie i powtarza: &lt;span class="readable reviewText"&gt;&lt;span id="freeTextreview173058276" style=""&gt;"I'm an idiot, a fool" i to jest to co dokładnie w tym momencie o nim myślę. Na końcu swojej drogi spotyka innych, równie rozczarowanych systemem. Przyczajonych prowokatorów przyszłej rewolucji. Plan oparty na przyszłych pokoleniach niezadowolonych ludzi, żadnych konkretnych rozwiązań, tylko mglisty cel. Aż chce się powtórzyć za bohaterem jednego z polskich filmów: "A z was to d..y nie prowokatorzy."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę, to dużo bardziej interesuje mnie postać Beatty. To "ten zły" z powieści, przynajmniej czysto teoretycznie. W każdym razie, to postać o bardziej skomplikowanej psychice. Bradbury pisze o nim w swoim wstępie z 2003 r: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="readable reviewText"&gt;&lt;span id="freeTextreview173058276" style=""&gt;"In  writing the play my Fire Chief, Beatty, told me why he had become a  burner of books. He had once been a wanderer of libraries and a lover of  the finest literature in history. But when real life diminished him,  when friends died, when a love failed, when there were too many deaths  and accidents surrounding him, he discovered that his faith in books had  failed because they could not help him when he needed the help. Turning   on them, he lit a match".&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="readable reviewText"&gt;&lt;span id="freeTextreview173058276" style=""&gt; Nawet Milded mogłaby być dużo ciekawszą postacią, gdyby autor poświęcił jej trochę więcej uwagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec ciekawostka. Ray Bradbury, który przestrzegał przed telewizją, jako ogłupiającym medium miał też swoje własne telewizyjne show:&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/UA1ridJ3dTc" allowfullscreen="" width="425" frameborder="0" height="349"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-7494181308001910473?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/7494181308001910473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/z-was-to-dy-nie-prowokatorzy-fahrenheit.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/7494181308001910473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/7494181308001910473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/06/z-was-to-dy-nie-prowokatorzy-fahrenheit.html' title='A z was to d..y nie prowokatorzy - Fahrenheit 451'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PiXOfg0oywM/TfHuLnAfaII/AAAAAAAAAJY/zZptLT9QzOs/s72-c/fahr.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-6902901726615119085</id><published>2011-04-26T00:51:00.000-07:00</published><updated>2011-04-26T01:20:20.975-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><title type='text'>American born Chinese</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-ToPkJImMHg0/TbZ87pWIlAI/AAAAAAAAAJM/ZiQtzGWnZY8/s1600/American.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 140px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ToPkJImMHg0/TbZ87pWIlAI/AAAAAAAAAJM/ZiQtzGWnZY8/s200/American.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599800550834607106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komiks Gene Luen Yanga został  doceniony przez American Library Association. Opowiada historię Jin Wanga syna chińskich imigrantów. Wszystkiego czego pragnie Jim to wtopić się w tłum, nie wyróżniać się spośród swoich rówieśników. Dlatego pewnie tłumaczy sprzedawczyni w chińskim sklepie zielarskim, że kiedy dorośnie chciałby zostać transformersem. Sprzedawczyni odpowiada mu, że może stać się czymkolwiek chce, tak długo jak  będzie skłonny poświęcić swoją duszę. To zdanie nawiązuje do historii Małpiego Króla, również przedstawionej w tym komiksie. Król Małp jest bardzo ważną postacią w chińskiej mitologii.  Tak jak i bohater komiksu długo walczy o to, żeby stać się kimś innym niż jest. Został odrzucony przez bogów i pragnie udowodnić, że jest im równy, a może nawet od nich lepszy.  Los mitycznego Małpiego Króla i Jina splotą się ze sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" src="http://www.youtube.com/embed/FYCZqt5WSOM" allowfullscreen="" width="640" frameborder="0" height="390"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że w zamierzeniu twórcy komisu było rozliczenie się ze stereotypem chińskiego imigranta w kulturze amerykańskiej. Ja jednak znalazłam w tej książce jeszcze jedna stereotypową postać. Jednym  z pierwszych kolegów szkolnych Jina  zostaje Peter Garbinsky. Peter jest tępym osiłkiem, który zjada własne gluty a w domu bawi się w Żydów. Obrzydliwe. Cierpliwie czekam, kto wreszcie weźmie się za walkę z tym stereotypem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-6902901726615119085?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/6902901726615119085/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/04/american-born-chinese.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/6902901726615119085'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/6902901726615119085'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/04/american-born-chinese.html' title='American born Chinese'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ToPkJImMHg0/TbZ87pWIlAI/AAAAAAAAAJM/ZiQtzGWnZY8/s72-c/American.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-5427522492779598395</id><published>2011-04-22T01:21:00.000-07:00</published><updated>2011-06-24T01:33:08.682-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakurzona półka'/><title type='text'>Rzeźnia numer 5 - Slaughterhouse-five</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-LnTxdJ4KCEc/TbFDzbV3iFI/AAAAAAAAAI8/hUhIZy-FrkI/s1600/slater.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 181px; height: 278px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-LnTxdJ4KCEc/TbFDzbV3iFI/AAAAAAAAAI8/hUhIZy-FrkI/s320/slater.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598330362590103634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Billy Pilgrim w niedopasowanym płaszczu i srebrnych butach Kopciuszka spaceruje po księżycu. Nie, chwileczkę, to nie powierzchnia księżyca, ale zbombardowane miasto Drezno. Billy został porwany przez kosmitów z planety Tralfamador. Dzięki nim może podróżować w czasie. Tralfamadorianie radzą mu, żeby skupił się tylko na szczęśliwych momentach życia - ślubie, narodzinach dzieci. Billy nie zawsze jednak trafia  w radosny czas,  budzi się w szpitalu polowym, albo w wagonie pełnym jeńców wojennych. Niczego nie może zmienić w swojej przeszłości, niczego poprawić. "So it goes".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała powieść jest wspaniała. Co tu dużo pisać przecież to Kurt Vonnegut.  Poniżej to dwa cytaty z książki, które zwróciły moją uwagę. Jeden dotyczy Ameryki w latach sześćdziesiątych, drugi czasów wojny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Billy turned on his television set, clicking its channel selector around and around. He was looking for programs on which he might be allowed to appear. But it was too early in the evening for programs that allowed people with peculiar opinions to speak out. It was only a little after eight o'clock, so all the shows were about silliness or murder. So it goes."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"They tried Polish on Billy Pilgrim first, since he was dressed so clownishly, since the wretched Poles were the involuntary clowns of the Second World War."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S-4uOeb_epU/TbFDfEJKtBI/AAAAAAAAAI0/VIBNR6GqP8w/s1600/venus.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 125px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-S-4uOeb_epU/TbFDfEJKtBI/AAAAAAAAAI0/VIBNR6GqP8w/s200/venus.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598330012765434898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Postanowiłam sprawdzić, czy fikcyjne postacie z kart powieści Vonneguta żyją gdzieś może własnym życiem. Okazuje się, że Tralfamadorianie mają swoich fanów. Można kupić koszulki, kubki, torby na zakupy z wizerunkiem kosmitów i napisem "wierzymy". Fikcyjny pisarz science-fiction Kilgore Trout wydał w Stanach jedna ze swoich powieści &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Venus on the Half Shell&lt;/span&gt;. Tak naprawdę, to autorem książki był  amerykański pisarz &lt;span id="freeTextContainerauthor10089"&gt;Philip José Farmer. Gdyby nie kłótnia z Kurtem Vonnegutem&lt;/span&gt;, pewnie powstałoby więcej powieści Kilgore Trouta. Na koniec podrzucam okładkę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Venus&lt;/span&gt;. Nie ma to jak science-fiction w stylu retro.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-5427522492779598395?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/5427522492779598395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/04/rzeznia-numer-5-slaughterhouse-five.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5427522492779598395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5427522492779598395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/04/rzeznia-numer-5-slaughterhouse-five.html' title='Rzeźnia numer 5 - Slaughterhouse-five'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-LnTxdJ4KCEc/TbFDzbV3iFI/AAAAAAAAAI8/hUhIZy-FrkI/s72-c/slater.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-3876377821690559587</id><published>2011-04-18T03:04:00.000-07:00</published><updated>2011-04-26T01:20:47.860-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>Funny in Farsi - Iranka w Ameryce</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-mOmP6QIestc/TawWWiUMyqI/AAAAAAAAAIs/-ASaKcYI_kY/s1600/funny.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 182px; height: 277px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-mOmP6QIestc/TawWWiUMyqI/AAAAAAAAAIs/-ASaKcYI_kY/s320/funny.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5596873013339146914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię czytać wspomnienia osób, które wychowały się w dwóch różnych kulturach. Wcześniej pisałam o &lt;code class="smallText"&gt;&lt;a href="http://aclodz.blogspot.com/2010/03/to-nieprawda-ze-chce-zaprosic-cie-do.html"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/code&gt;&lt;a href="http://aclodz.blogspot.com/2010/03/to-nieprawda-ze-chce-zaprosic-cie-do.html"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-size:85%;" &gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Polite lies&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;code class="smallText"&gt;&lt;/code&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;, historii Japonki, która przyjechała do Stanów Zjednoczonych jako nastolatka, teraz wpadła mi w ręce książka Firoozeh Dumas&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Funny in Farsi: A memoir of growing up Iranian in America&lt;/span&gt;. Firoozeh po raz pierwszy zamieszkała w Stanach kiedy miała siedem lat, potem na krótko wróciła do Iraniu, w końcu jej rodzina na stałe osiadła w Kalifornii.  Firoozeh opowiada o swojej rodzinie w sposób ciepły i bardzo zabawny. Opisuje początkowe nieporozumienia związane ze słabą znajomością angielskiego i pierwszymi kontaktami z amerykańską kulturą konsumpcyjną. Rzeczy powszednie dla Amerykanów, dla rodziny Firoozeh były zupełna nowością np. teleturnieje telewizyjne, fast foody i wycieczki do Disneylandu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do jednego z moich ulubionych fragmentów książki należy rozdział opisujący odwiedziny wujka. Były to czas, kiedy ojciec autorki przynosił do domu tony fast-foodów, półproduktów i potraw w puszkach. Wujek podzielił jego pasję i w każdy wieczór w domu Firoozeh odbywały się fast foodowe uczty. Nic dziwnego, że po kilu tygodniach radosnego obżarstwa wujek żadną miarą nie mógł się wcisnąć w eleganckie rzeczy, w których miał zamiar wrócić do Iraniu. Było to tym ważniejsze, że wkrótce miał zamiar znaleźć sobie nową żonę. Postanowił więc zrzucić wagę. Oczywiście nowocześnie, po amerykańsku. W tym celu zaopatrzył się w odpowiednie tabletki/herbatki/soczki odchudzające. Kiedy to nic nie pomogło, zaczął zamawiać różne produkty reklamowane w telewizyjnym sklepie.  Jednym z nich był specjalny kombinezon przyspieszający spalanie tłuszczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"The outfit was constructed of a thick silver material, a cross between aluminium foil and vinyl. Something perhaps left over from a failed space mission and purchased at a NASA garage sale. [...] My uncle decided to speed the weigh-loss process by wearing his moon suit all day. He thought nothing of circling the block endlessly, leaving neighbors wondering whether perhaps he was looking for the mother ship."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezwykłe poświęcenie wuja na nic się nie zdało, ale w końcu udało mu się zrzucić wagę dzieki kolejnemu "cudowi techniki" z telewizyjnego sklepu wysyłkowego.  W egzemplarzu, który znajduje się w naszej bibliotece jest zamieszczony fragment innej powieści pani Dumas &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Laughing without an accent&lt;/span&gt;. Jest tam fragment, dotyczący pierwszej wizyty małej Firoozeh w bibliotece dla dzieci. Zostawiam go na koniec, dla wszystkich, którzy zastanawiają się czy biblioteki dziecięce są potrzebne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ever since we had arrived in the United States, my classmates kept asking me about magic carpets. "They don't exist", I always said. I was wrong. Magic carpets do exist, but they are called library cards."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-3876377821690559587?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/3876377821690559587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/04/funny-in-farsi-iranka-w-ameryce.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/3876377821690559587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/3876377821690559587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/04/funny-in-farsi-iranka-w-ameryce.html' title='Funny in Farsi - Iranka w Ameryce'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-mOmP6QIestc/TawWWiUMyqI/AAAAAAAAAIs/-ASaKcYI_kY/s72-c/funny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-5106556545247173547</id><published>2011-04-12T00:51:00.000-07:00</published><updated>2011-04-12T01:50:27.498-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Oz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>Wicked czyli Zła Czarownica z Zachodu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-D_qSdw5g2m4/TaQQhpGXyMI/AAAAAAAAAIk/meLVm2jSay8/s1600/wicked.jpg"&gt;&lt;img style="float: right; margin: 0pt 0pt 10px 10px; cursor: pointer; width: 175px; height: 288px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-D_qSdw5g2m4/TaQQhpGXyMI/AAAAAAAAAIk/meLVm2jSay8/s320/wicked.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5594614807255304386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kiedy książka Georga Maguire &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wicked: the life and times of the Wicked Witch of the West &lt;/span&gt;znalazła się w bibliotece, obejrzałam ją dokładnie i postawiłam na półce z literaturą  dla dzieci i młodzieży. Przyznaje, oceniłam ją po barwnej okładce, ładnych ilustracjach w środku i po krótkiej notce na okładce. Zgodnie z informacją od wydawcy książka miała opowiadać o wydarzeniach w baśniowej krainie Oz widzianych z perspektywy Złej Czarownicy z Zachodu. Kiedy zaczęłam ją czytać, natychmiast przestawiłam ją na półkę z literaturą dla dorosłych czytelników. Po namyśle stwierdziłam, że może jestem trochę przewrażliwiona. W każdym razie, jeżeli już młodzież miałaby sięgnąć po tą pozycje, to jednak ta trochę starsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem jest to jeden z problemów związanych z odbiorem tej powieści, właściwie nie wiadomo do jakiej grupy docelowej jest ona skierowana. Nie można zaprzeczyć, że są tutaj dość wyraźne wątki dydaktyczne. Mniejszości walczą o swoje prawa obywatelskie, a przez całą powieść przewija się pytanie o istotę zła. Właśnie, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wicked&lt;/span&gt; pełne jest "tych złych", ale brakuje dzielnego szeryfa. Nie ma w  zasadzie postaci, którą można by polubić. Nawet Elfabę. Tak wiem, to przecież przyszła Zła Wiedźma Zachodu, ale mimo wszystko podejrzewam, że autorowi zależało na tym, żeby pokazać ją w innym świetle. Jeżeli my czytelnicy nie możemy z jakiś przyczyn jej polubić, to chociaż powinniśmy ją zrozumieć. Dla mnie to nie było takie proste. Nie do końca też rozumiem dlaczego Nessaroza stała się Złą Czarownicą Wschodu. Fanatyzm religijny wszystkiego nie tłumaczy. Dlaczego Elfa była uczulona na wodę? Tego również nie jesteśmy w stanie się dowiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałabym jeszcze napisać o polskim wydaniu powieści, bo tak się złożyło, że od połowy przeczytałam &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wicked&lt;/span&gt; już po polsku. Polski wydawca zrezygnował z ilustracji, dobrze, że choć zachował mapę Krainy Oz. W wydaniu amerykańskim na każdej stronie w prawym górnym rogu,  znajduje się  mały rysunek, różny dla każdej z pięciu części. I tak na przykład  przez całą część Gillikin towarzyszy nam mały portret doktora Dillamonda. Polski wydawca zdecydował się tylko na małką ikonkę wiedźmy na miotle. Dodatkowo, możemy w książce obejrzeć  zdjęcia z musicalu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wicked&lt;/span&gt;. Dla mnie było to bardzo ciekawe, bo przecież nie przypuszczam, żebym miała kiedykolwiek zobaczyć ten musical na żywo. Trochę szkoda, że polska wersja tej powieści została wydana dużo skromniej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-5106556545247173547?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/5106556545247173547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/04/wicked-czyli-za-czarownica-z-zachodu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5106556545247173547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5106556545247173547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/04/wicked-czyli-za-czarownica-z-zachodu.html' title='Wicked czyli Zła Czarownica z Zachodu'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-D_qSdw5g2m4/TaQQhpGXyMI/AAAAAAAAAIk/meLVm2jSay8/s72-c/wicked.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-4582715570942081623</id><published>2011-02-09T02:39:00.000-08:00</published><updated>2011-02-09T03:24:57.566-08:00</updated><title type='text'>Ach, te tajne stowarzyszenia!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TVJ4WrdHXOI/AAAAAAAAAIc/JySsbQiBV0Q/s1600/secret.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 140px; height: 222px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TVJ4WrdHXOI/AAAAAAAAAIc/JySsbQiBV0Q/s320/secret.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5571648020028021986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Amy Haskel jest studentką pierwszego roku elitarnego uniwersytetu. Na terenie uczelni działa kilka tajnych stowarzyszeń. Marzeniem każdego studenta jest dostanie się do jednego z nich. Amy oczywiście też liczy na zaproszenie, nawet domyśla się jakie towarzystwo może chcieć mieć ją u siebie. Będzie to Quill &amp;amp; Ink, klub przyszłych dziennikarzy, redaktorów i pisarzy. Czeka ją jednak wielka niespodzianka... Do jej rąk trafia list od Rose &amp;amp; Grave, najstarszego sekretnego stowarzyszenia. Dlaczego wybrali właśnie ją? Jej rodzice nie są sławni, bogaci ani ustosunkowani. Wszystko jest takie tajemnicze. W dodatku, za kilka tygodni końcowe egzaminy, a tu do rozwiązania czeka tyle zagadek. Nie mówiąc już o tym, że w pobliżu pojawiło się trzech przystojnych chłopców.  Jeżeli jednak coś pójdzie nie tak, pewni ludzie postarają się, żeby życie Amy stało się nie do zniesienia. &lt;br /&gt;Zapraszam do lektury! &lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-4582715570942081623?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/4582715570942081623/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/02/ach-te-tajne-stowarzyszenia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4582715570942081623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4582715570942081623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2011/02/ach-te-tajne-stowarzyszenia.html' title='Ach, te tajne stowarzyszenia!'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TVJ4WrdHXOI/AAAAAAAAAIc/JySsbQiBV0Q/s72-c/secret.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-4003802290592584620</id><published>2010-10-20T00:08:00.000-07:00</published><updated>2010-10-20T01:26:20.381-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziwacy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Doctorow'/><title type='text'>Śmieciowa twierdza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6i31rnT-I/AAAAAAAAAIE/rjBam9EDn3o/s1600/homer.jpg"&gt;&lt;img style="float: right; margin: 0pt 0pt 10px 10px; cursor: pointer; width: 184px; height: 274px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6i31rnT-I/AAAAAAAAAIE/rjBam9EDn3o/s320/homer.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530036472644063202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio w pracy przeglądałam najnowszą powieść E. L. Doctorowa Homer nad Langley. Jest to powieść biograficzna opowiadająca o dwóch ekcentrykach zamieszkujących Brookliński Harlem na początku ubiegłego wieku. Bracia Homer and Langley Collyer posiadali duży dom, który całkowicie wypełnili przeróżnymi rzeczami. Trudno powiedzieć z czego się otrzymywali. Obydwaj byli wykształceni, Homer był prawnikiem a Langley inżynierem. Niestety ten pierwszy stracił  wzrok, a jego brat nigdy nie pracował zawodowo poświęcając się bez reszty muzyce. Pierwszy raz informacje o braciach pojawiły się w gazetach, kiedy z wizytą do domu Colleyów wybrali się urzędnicy bankowi w celu ściągnięcia zaciągniętego  długu. Kiedy otworzyli drzwi wejściowe, omal nie zderzyli się, ze ścianą śmieci i makulatury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po Harlemie zaczęły krążyć opowieści o domniemanym bogactwie braci. Dzieci rzucały w okna kamieniami, złodzieje próbowali dostać się do środka, jednak dom okazał się prawdziwą twierdzą opartą na stosach śmieci. Langley, korzystając ze swojej wiedzy technicznej zbudował w obrębie domu prawdziwy labirynt. Użył w tym celu niesamowitej ilości gazet, puszek, kartonów, starych walizek i całej masy innych rzeczy. Dodatkowo zamontował pułapki, które miały zawalić się na głowę nieproszonego gościa. Pułapki okazały się skuteczne, Langley zginął przysypany własnym jedna z nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21 marca 1947r. policja otrzymała anonimowy telefon o śmierci braci. Policja postanowiła wkroczyć do domu. Okazało się, że nie jest to wcale takie proste. Drzwi nie udało się sforsować. Funkcjonariusze weszli w końcu przez okno na pierwszym piętrze. Niestety drogę na drugie piętro zagradzała barykada z gazet i mebli. Wszędzie krążyły szczury. Ostatecznie na drugie piętro trzeba było dostać się z dachu. Tam znaleziono pierwsze ciało. Homer Collyer zmarł na swoim ulubionym fotelu z głodu i wycieńczenia. Dalej nie wiadomo było jednak, gdzie znajduje ciało jego brata. Poszukiwania trwały ponad dwa tygodnie. W tym czasie z domu usunięto ponad 130 ton śmieci. Były tam zardzewiałe rowery, organy, 14 pianin, klawikordy, flagi, parasolki, wózki dziecięce, kolekcja broni i książek, resztki żywności, a nawet ludzkie organy w słojach z formaliną. Na ulicach gromadziły się tłumy ciekawskich, jednak mało kto wytrzymywał długo, smród był nie do zniesienia. W końcu okazało się, że ciało Langleya leżało niedaleko od ciała zmarłego brata, było jednak  przysypane stosami gazet. Poszukiwania w domu Collyerów było regionalną sensacją. Ukazało się wiele artykułów na ten temat w prasie, a sami bracia zostali okrzykniecie największymi ekscentrykami tamtych czasów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;E.L.Doctorowa nie interesuje jednak zamieszanie związane ze śmiercią obu braci, ale to kim byli i jak żyli. Stara się nakreślić ich w miarę wiarygodny portret psychologiczny, sprawić, żebyśmy zrozumieli co działo się w ich głowach, a może nawet poczuli sympatie to tych dwóch dziwaków. Na dzień dzisiejszy nie ma jeszcze polskiego przekładu tej książki, dlatego jeżeli ktoś chciałaby poznać całosć tej opowieści to zapraszam do naszej biblioteki.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6iTul9wrI/AAAAAAAAAHk/7TDs334pF0s/s1600/hl5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 313px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6iTul9wrI/AAAAAAAAAHk/7TDs334pF0s/s400/hl5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530035852266029746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6ihX1p9SI/AAAAAAAAAHs/c69TWs4FyC0/s1600/hl4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 304px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6ihX1p9SI/AAAAAAAAAHs/c69TWs4FyC0/s400/hl4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530036086675993890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6iorQu4II/AAAAAAAAAH0/hT-mDpp9w_A/s1600/hl3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 304px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6iorQu4II/AAAAAAAAAH0/hT-mDpp9w_A/s400/hl3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530036212148920450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6ivKt3YVI/AAAAAAAAAH8/r7lQ0_23A_k/s1600/hl2.gif"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 251px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6ivKt3YVI/AAAAAAAAAH8/r7lQ0_23A_k/s400/hl2.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530036323671826770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-4003802290592584620?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/4003802290592584620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/10/smieciowa-twierdza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4003802290592584620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4003802290592584620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/10/smieciowa-twierdza.html' title='Śmieciowa twierdza'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/TL6i31rnT-I/AAAAAAAAAIE/rjBam9EDn3o/s72-c/homer.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-335021511482813674</id><published>2010-08-30T00:01:00.000-07:00</published><updated>2012-01-27T10:15:29.494-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><title type='text'>Och!  Panie Darcy nie mieści się Pan w kadrze!</title><content type='html'>Wbrew potocznej opinii komiks amerykański, to nie tylko Superman, Batman i cała ta niezwykła ferajna. W Stanach Zjednoczonych rynek komiksowy jest na tyle duży, że opłaca się wydawać komiksy dla konkretnej grupy czytelniczej np. dla nastolatek i młodych kobiet. Niedawno ukazały się dwie interesujące powieści graficzne &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Twilight&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pride and Prejudice&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/THt7yjIU5OI/AAAAAAAAAHU/UajZnFoyANw/s1600/docu0002.JPG"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 277px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/THt7yjIU5OI/AAAAAAAAAHU/UajZnFoyANw/s400/docu0002.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5511134677371774178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie jestem fanką tej niezwykle popularnej ostatnio opowieści o wampirach, ale muszę przyznać, że w formie komiksowej jest naprawdę niezła. Moim zdaniem komiks &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Twilight&lt;/span&gt; prezentuje się dużo lepiej niż ekranizacja tejże książki. Przede wszystkim jest świetny pod względem graficznym. Nie jestem przekonana, czy mogłabym nazwać tą adaptację mangą. Chyba niezupełnie, a przynajmniej nie jest manga, taka do jakiej przyzwyczaili nas Japończycy. Zupełnie brak w niej wielkookich postać szarpanych emocjami o niezwyklej sile rażenia. To co mnie urzekło, to wspaniałe połączenie fotografii i rysunku. Czasami trzeba dobrze się przyjrzeć, zeby stwierdzić, że w tle danego kadru znajduje się czarno białe zdjęcie. Zobaczcie zresztą sami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugą powieścią graficzną o której chciałabym napisać jest komiksowa adaptacja znanej powieści &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pride and Prejudice&lt;/span&gt;. Jeżeli miałabym porównać ten komiks do filmu, to bliżej mu do ekranizacji amerykańskiej niż do serialu BBC. A szkoda... Najlepsza z całego komiksu jest okładka. Żartobliwa, nawiązująca do krzykliwych okładek pism dla kobiet. Oto niektóre z nich: "17 secrets about summer dresses", "How to cure your boy-crazy sisters!" czy "Lizzy on love, loss, and living". Nie podoba mi się natomiast natężenie kolorów  zastosowane przez rysowniczkę. Jest bardzo barwnie, powiedziałabym nawet pstro. Wszystkie kobiety mają niezwykle ciemne czerwone usta i mocno przerysowane rysy, tak jakby bohaterki  komiksu nakładały na twarz niezwykle mocny makijaż, kojarzący się z zupełnie innym trybem życia, niż ten jaki przypisywalibyśmy  panienkom z dobrych domów.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/THt7oJrs4yI/AAAAAAAAAHM/GpZg2g5b-fo/s1600/p%26p.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 217px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/THt7oJrs4yI/AAAAAAAAAHM/GpZg2g5b-fo/s400/p%26p.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5511134498742133538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni dostaliśmy też kilka innych tytułów które powinny zainteresować nasze młode czytelniczki. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Good neighbors&lt;/span&gt; Holly Black opowiada o losach młodej dziewczyny, która próbuje odszukać swoją zaginioną matkę. Może liczyć tylko na siebie i swoich nastoletnich przyjaciół. W dodatku zaczyna widzieć dziwne istoty, które pojawiają nie wiadomo skąd. Bohaterka &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Good as Lily&lt;/span&gt; właśnie obchodzi swoje 18-ste urodziny. Zaprasza na party swoich przyjaciół, ale oprócz nich pojawiają się  nieproszeni członkowie jej rodziny. I co począć z grupą krewnych w wieku 6, 29 i 70 lat żeby nie stracić w oczach swoich znajomych? Po 18 lat mają też bohaterki  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The New  York Four&lt;/span&gt;, które przemierzają ulicę Nowego Jorku, miasta które ma wiele tajemnic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na amerykańskim rynku  powstaje wiele tytułów komiksów adresowanych do kobiet. Myślę, że w Polsce przyjdzie nam na to jeszcze długo czekać. Dlatego może warto sięgnąć do wydań amerykańskich.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-335021511482813674?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/335021511482813674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/08/oh-panie-darcy-nie-miesci-sie-pan-w.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/335021511482813674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/335021511482813674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/08/oh-panie-darcy-nie-miesci-sie-pan-w.html' title='Och!  Panie Darcy nie mieści się Pan w kadrze!'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/THt7yjIU5OI/AAAAAAAAAHU/UajZnFoyANw/s72-c/docu0002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-409716250843304737</id><published>2010-08-25T23:41:00.000-07:00</published><updated>2010-08-26T01:55:30.417-07:00</updated><title type='text'>Unpacking</title><content type='html'>Niestety dopiero po wyrzuceniu pudeł uświadomiłam sobie, że zaprzepaściłam szansę na nakręcenie super filmiku, takiego jakie krążą masowo w youtube. Unpack, wielkie otwarcie pudeł! Pocieszam się, że to dopiero pierwsza część zamówienia. Ha! Pudła przybywajcie!&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Ale do rzeczy. Mamy już u nas tegorocznego zwycięzce Nebula Award &lt;em&gt;The Windup girl&lt;/em&gt; Paulo Bacigalupi i  jedną z jego konkurentek do tej nagrody książkę &lt;em&gt;Boneshacker&lt;/em&gt; pani Cherie Priest. Tutaj muszę sobie pogratulować. Wybrałam oba tytuły jeszcze przed ogłoszeniem nominacji, ze względu na...okładki.  Same grafiki widziałam zresztą wcześniej na stronach autorskich w Deviantart. Po pobieżnym przejrzeniu obu książek bardziej mi odpowiada drugi tytuł. W skrócie treść obu wygląda tak: &lt;em&gt;Windup girl&lt;/em&gt; - świat po katastrofie ekologicznej, wyczerpaliśmy wszystkie źródła energii, panuje głód. Światem rządzą koncerny wytwarzające zmodyfikowaną genetycznie żywność. W jednym z takich koncernów pracuje Anderson, główny bohater powieści. Część ludzkości też jest specjalnie "podrasowana". Jeżeli masz wystarczająco dużo pieniędzy możesz sobie kupić niewolnika, żeby zrobić z niego żołnierza albo wykorzystać go do własnej rozrywki.  Jedną z takich "zabawek" jest Emiko, druga bohaterka książki, porzucona na jednej z  ulic. Przyznam się, że od razu pomyślałam o Sky Doll Alesandro Balbucci, ale pewnie kiedy zagłębie się w treść, okaże się, że to dość dalekie skojarzenie. Znalazłam w Internecie informację, że książka ta ma ukazać się w polskim przekładzie na początku przyszłego roku.  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;W &lt;em&gt;Boneshaker&lt;/em&gt; można znaleźć wszystko co powinno się znaleźć w dobrej steampunkowej powieści . Mamy i szalonego konstruktora, który doprowadził do lokalnej katastrofy, jego niezmiernie utalentowanego wnuka, niezwykłe maszynerie, statki podniebnych piratów, potężnych przywódców świata przestępczego i...zombie. Tu przyznam szczerze pani Priest mnie zaskoczyła. W każdym razie jest to bardzo dobra książka na jesienny wieczór.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Oprócz tego są już u nas najnowsze powieści Stephena Kinga (ale cegła!), Dana Browna, Lee Childa, Jodi Picoult, Douglasa Prestona, Louise Erdrich czy E.L. Doctorowa. Mamy tez dwie książki na których podstawie nakręcono dwa znane seriale HBO Band of Brothers i With the old breed (The Pacific). Same seriale powinny do nas dotrzeć w październiku. I wiele, wiele  innych. Poniżej niektóre z tytułów, które pojawiły na rynku wydawniczym w tym roku. Tylko jeden z nich został dotychczas wydany w Polsce. Dlatego myślę, że warto nas odwiedzić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/THYrk08MyAI/AAAAAAAAAHE/YRle-eCHpBk/s1600/P1010001.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 230px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/THYrk08MyAI/AAAAAAAAAHE/YRle-eCHpBk/s400/P1010001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5509639105820805122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-409716250843304737?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/409716250843304737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/08/unpacking.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/409716250843304737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/409716250843304737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/08/unpacking.html' title='Unpacking'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/THYrk08MyAI/AAAAAAAAAHE/YRle-eCHpBk/s72-c/P1010001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-4708759370209510265</id><published>2010-06-23T00:21:00.000-07:00</published><updated>2010-07-22T02:36:21.881-07:00</updated><title type='text'>Reklamy biblioteczne</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;Śpiewać sama nie potrafię, nad czym zresztą wielce boleję. Okazuje się jednak, że co bardziej utalentowani koledzy i koleżanki po fachu  wyśpiewują o zaletach swojej pracy, tudzież podają praktyczne rady dla potencjalnych użytkowników. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;object width="480" height="270"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xdi2vh"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/xdi2vh" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="480" height="270"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;Czasami można poprosić o pomoc czytelników.  Jak widać użytkownicy bibliotek amerykańskich czynią to bardzo chętnie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="580" height="360"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MiS5Qe81hIQ&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MiS5Qe81hIQ&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="580" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/o2oVTs5pI8Q&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/o2oVTs5pI8Q&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;U nas też się zdarzają śpiewający studenci w bibliotece, głównie ci, którzy przyjechali na studia z krajów afrykańskich. Zwykle nie spotyka się to jednak ze zrozumieniem innych osób korzystających z czytelni. Może powinnam pomyśleć o naszym własnym teledysku? Tańcz i śpiewaj w American Corner, no nie wiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;A na koniec zupełnie inna reklama. Nie próbuje za wszelką cenę być zabawna, ale ma swój klimat. Biblioteka to ciekawe miejsce. Ciekawe i tajemnicze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yDHv-wBP6_Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/yDHv-wBP6_Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-4708759370209510265?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/4708759370209510265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/06/reklamy-biblioteczne.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4708759370209510265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4708759370209510265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/06/reklamy-biblioteczne.html' title='Reklamy biblioteczne'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-4983867184099826141</id><published>2010-05-12T23:44:00.000-07:00</published><updated>2010-05-13T01:13:16.084-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminały'/><title type='text'>Raz, dwa, trzy, Stephanie Plum wkracza do akcji!</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-usOEQOflI/AAAAAAAAAGs/m0zAiZdoZkw/s1600/one.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 119px; height: 182px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-usOEQOflI/AAAAAAAAAGs/m0zAiZdoZkw/s320/one.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470655530031545938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Stephanie Plum - bounty hunter, bez problemu odnajduje osoby, które wymigują się od rozprawy sądowej. W ten sposób zarabia na życie. Co ciekawsze, nie potrzebuje do tego czarnej magii, nie ma wpływowych przyjaciół, nie przechodziła trudnego szkolenia w niedostępnych górach, nawet nie jest szczególną pięknością. Stephenie Pum jeździ starym policyjnym wozem z demobilu, broń nosi tylko na pokaz. Tymczasem, osoby, które nie chcą stawić się przed sądem, to niekoniecznie mili chłopcy. Zboczeńcy, mafia, domowi tyrani, złodziej trumien. Z drugiej strony, kiedy trzeba gonić za mężczyzną przebranym za ogromnego kurczaka, to też nie wygląda to najlepiej. Gorzej, jeżeli "cel" wprowadza się nagle do mieszkania Stephanie, zarzekając się, że nie wyjdzie dopóki nie dokończy pewnej ważnej sprawy. W dodatku wypija całą kawę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stephanie nie ma szczęścia do nowych samochodów. Zostają ukradzione, wybuchają, ktoś podkłada bombę i na koniec  zwykle Plum wraca do starego, dobrego Crown Victoria, który podarował jej ojciec. Matka Stephanie nie rozumie wyboru zawodu córki.  Co gorsza, Stephanie jest kilka lat po rozwodzie i nadal nikogo nie ma. Nie wygląda to dobrze w małym miasteczku, matka postanawia więc wziąć sprawy w swoje ręce i zaprasza do domu na obiadki, potencjalnych kandydatów. Najbarwniejszą postacią jest babcia Mazur. Babcia nosi męską bieliznę (jest przecież ciepła), farbuje włosy na kolorowo i namiętnie gra w bingo. Ku zdumieniu Stephanie, nie narzeka też na brak adoratorów. Poza tym uwielbia udzielać się towarzysko, a jej ulubionymi imprezami są...pogrzeby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stephanie, po przykrych doświadczenia z poprzedniego małżeństwa, stara się nie angażować emocjonalnie. Jest to jednak bardzo trudne przy takich mężczyznach jak Joe Morelli i Ranger. Joe - policjant i pierwszy partner Stephanie, atrakcyjny, inteligentny i w dodatku wspaniały kochanek. Tylko czy takiemu mężczyźnie można ufać? Ranger wyszkolił Stephanie i jest świetny w swoim fachu. Zawsze ubiera się na czarno, jeździ tylko najdroższymi samochodami (oczywiście w kolorze czarnym). Wszyscy zastanawiają się skąd ma tyle pieniędzy. Samą Stephanie trzyma na dystans. To bardzo tajemniczy gość. Czy dodałam, że jest przystojny jak "młody bóg"? Zaiste, trudny wybór stoi przed Stephanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-usVJITlfI/AAAAAAAAAG0/pOtmaZYKAQM/s1600/janet.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 150px; height: 180px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-usVJITlfI/AAAAAAAAAG0/pOtmaZYKAQM/s320/janet.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470655651599586802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Janet Evanovich, autorka przygód Stephanie, napisała do tej pory 16 tomów z głównej serii i jeszcze 6 dodatkowych dotyczących historii pomiędzy kolejnymi tomami. Polecam ten cykl przede wszystkim dlatego, że jest naprawdę zabawny. To dobre, lekkie książki na wieczór  albo na plażę. W Polsce ukazało się tylko siedem pierwszych części.  Kiedyś natrafiłam na jedną z nich w bibliotece i przyznam się szczerze, że porzuciłam książkę po kilkunastu stronach. Nie wiem, czy to wina tłumaczenia, a może byłam zbyt niecierpliwa i nie dałam tamtej książce szansy. W każdym razie, polecałabym jednak oryginał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-4983867184099826141?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/4983867184099826141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/05/raz-dwa-trzy-stephanie-plum-wkracza-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4983867184099826141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4983867184099826141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/05/raz-dwa-trzy-stephanie-plum-wkracza-do.html' title='Raz, dwa, trzy, Stephanie Plum wkracza do akcji!'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-usOEQOflI/AAAAAAAAAGs/m0zAiZdoZkw/s72-c/one.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-8915430131573441411</id><published>2010-05-06T05:17:00.000-07:00</published><updated>2010-05-06T06:29:42.670-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cenne wydania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='L.Frank Baum'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bajki'/><title type='text'>Dziewczynka w czerwonych bucikach</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-K7vGl_f-I/AAAAAAAAAFo/U73Wh3jr8xQ/s1600/0001v.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 161px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-K7vGl_f-I/AAAAAAAAAFo/U73Wh3jr8xQ/s200/0001v.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468139315479412706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Czy zakochaliście się kiedyś w książce? Nie mam tu na myśli treści, ale książkę jak piękny przedmiot. Zapach, dotyk, jakość papieru - to wszystko  ważne elementy, które zachęcają do czytania, albo odwrotnie. W mojej domowej bibliotece mam amerykańskie wydanie "Through the Looking-Glass, and What Alice Found There"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; z 1945 roku. Ten elegancki tomik jest dla mnie cenny po pierwsze dlatego, że osoba, która mi go podarował już nie żyje. Po drugie,  samo patrzenie na ten konkretny tomik, stojący dumnie na półce sprawia mi przyjemność. Kto nie lubi pięknych rzeczy? Tak sobie myślę, co czuja posiadacze naprawdę cennych wydań? Idąc tym tropem, postanowiłam trochę poszperać i znaleźć najcenniejszą edycję książki dla dzieci wydaną w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście wybrałam &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;"&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czarnoksiężnika z Krainy Oz&lt;/span&gt;"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze wydanie "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Wonderful Wizard of Oz&lt;/span&gt;" ukazało się w 1900 albo w 1899r. Wydawca, nie umieścił w książce daty publikacji i stąd zamieszanie związane z datowaniem. Data nie pojawiła się także w drugim wydaniu, bardzo podobnym do pierwszego. Dlatego też bibliofile są w stanie odróżnić oba wydania  dzięki szczegółom: błędom drukarskim, niewielkim różnicom w ilustracjach, kształcie reklamy wydawniczej na wewnętrznej stronie okładki. Zwróćcie uwagę na te dwie kropki na księżycu, w drugim wydaniu już ich nie ma. To jeden z elementów różnicujących obie edycje. Dodatkowo istnieją dwa rodzaje okładek, a dokładnie dwa różne sposoby znakowania grzbietu tego samego wydania typ B i typ C. Ten pierwszy mniej spotykany, a więc i cenniejszy. Dobrze, teraz może przejdźmy do rzeczy, czyli do ceny. W 1900r. książka kosztowała $1,5. Współcześnie, na aukcji w Ebay wydanie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Wonderful...&lt;/span&gt; można kupić już za 6o tysięcy dolarów. Nic to jednak w porównaniu do bucików Dorotki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-K78R233SI/AAAAAAAAAFw/a-hQDll_ur0/s1600/oz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 234px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-K78R233SI/AAAAAAAAAFw/a-hQDll_ur0/s320/oz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468139541841304866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1939 nakręcono pierwszy kolorowy film o Dorotce w Krainie Oz. Wprawdzie bohaterka książki nosiła srebrne pantofelki, ale twórcy filmowi zdecydowali się na czerwone. Widać czerwień bardziej działała na wyobraźnię. W trakcie filmu zużyto kilkanaście par butów, do naszych czasów dotrwało pięć par. Wiadomo, gdzie znajdują się cztery z nich. Ostatnią skradziono i bardzo dobrze ukryto. O jakich pieniądzach mówimy w tym wypadku? Ostatnia aukcja na której wystawiono parę bordowych bucików miała miejsce w 2000r. Zostały sprzedane za...$666,000. Ponoć jest to najbardziej pożądany przedmiot przez amerykańskich fanów filmu i fetyszystów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedługo ma wejść na ekrany nowa wersja filmu w 3D. Dla wszystkich osób, które chciałyby przeczytać oryginalny tekst, przed pójściem do kina, nie mam najlepszej wiadomości. Książka, jak i film z 1939 na DVD będą dostępne dopiero od września. Na zakończenie buciki Dorotki (ze Smithsonian Institution).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-K_Z7rsk2I/AAAAAAAAAF4/iyJschPbh6c/s1600/Ruby_slippers.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 258px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-K_Z7rsk2I/AAAAAAAAAF4/iyJschPbh6c/s320/Ruby_slippers.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468143349819806562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-8915430131573441411?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/8915430131573441411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/05/dziewczynka-w-czerwonych-bucikach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8915430131573441411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8915430131573441411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/05/dziewczynka-w-czerwonych-bucikach.html' title='Dziewczynka w czerwonych bucikach'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-K7vGl_f-I/AAAAAAAAAFo/U73Wh3jr8xQ/s72-c/0001v.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-2178642632759780829</id><published>2010-04-23T08:55:00.000-07:00</published><updated>2010-04-22T23:55:54.280-07:00</updated><title type='text'>Światowy Dzień Książki</title><content type='html'>Wszystkim naszym czytelnikom składamy najlepsze życzenia z okazji Dnia Książki. Jak wiadomo czytanie jest bardzo pożyteczną rzeczą, o czym mogą zaświadczyć te oto dwa cytaty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Uważam, że telewizja jest bardzo pouczająca. Za każdym razem, kiedy ktoś włącza telewizor, ja wychodzę do innego pokoju i czytam dobrą książkę"&lt;/span&gt; - Groucho Marx.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Ta wersja w miękkiej oprawie jest bardzo interesująca, ale nigdy nie zastąpi wydania w twardej okładce - nie można z niej zrobić porządnej podpórki pod drzwi"&lt;/span&gt; - &lt;em&gt;Alfred Hitchcock&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-2178642632759780829?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/2178642632759780829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/04/swiatowy-dzien-ksiazki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2178642632759780829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2178642632759780829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/04/swiatowy-dzien-ksiazki.html' title='Światowy Dzień Książki'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-916767555277079581</id><published>2010-04-22T01:27:00.000-07:00</published><updated>2010-05-07T01:46:14.178-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sci-fi'/><title type='text'>Dzień Ziemi - dzień bez Ziemi</title><content type='html'>Kiedy i jak nasza planeta może przestać być przyjaznym miejscem dla wszystkich istot żywych? Bo przecież może się tak zdarzyć, a pisarze science-fiction przewidzieli to już dawno temu. Po pierwsze, to już kiedyś się wydarzyło. Wprawdzie nie naszej planecie, ale potężnej Ateroidzie M, która kiedyś razem z  księżycem krążyła wokół planety Ziemia. Spytajcie o to Magneto z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;X-menów&lt;/span&gt;, będzie wiedział najlepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie ekologia, jak można było się tego spodziewać doigraliśmy się. Opowiada o tym serial &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ziemia 2 (1994-95)&lt;/span&gt;. Ludzie uciekli z bardzo zanieczyszczonej powierzchni planety na stacje kosmiczne krążące wokół naszej planety, bowiem ta jako taka nie nadawało się już do zamieszkania. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w filmie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lost in Space (1998)&lt;/span&gt;, tam zawiniło zanieczyszczenie powietrza i globalne ocieplenie. Ostatnia nadzieją są jeszcze złoża paliwa, dzięki którym statek kosmiczny Jupiter 2 wyrusza w poszukiwaniu nowej Ziemi. Nie zapominajmy tez o wojnie nuklearnej, stałej bolączce z czasów Zimnej Wojny. Wielki wybuch i Ziemianie lądują na koloniach na księżycu bez możliwości powrotu, przynajmniej przez dłuższy czas. Witamy w świecie Arthura Clarka, a dokładnie w rzeczywistości z opowiadania&lt;span style="font-style: italic;"&gt; If I forget thee, oh Earth&lt;/span&gt; (1951).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S9AQ1sGeu2I/AAAAAAAAAFg/ThW6C-eqJi0/s1600/hitchhikers_guide_to_the_galaxy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 135px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S9AQ1sGeu2I/AAAAAAAAAFg/ThW6C-eqJi0/s200/hitchhikers_guide_to_the_galaxy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462884862557862754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie martwmy się jednak, nie zawsze to tylko my, rasa ludzka jesteśmy winni, zostają jeszcze kosmici. Zaniepokojeni naszym rozwojem technologicznym obcy niszczą Ziemię w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Titan After Eart&lt;/span&gt;h (2000). Ludzkość musi szukać nowej planety. Jak dostać się do nowego domu? Oczywiście międzygalaktyczną autostradą. Jeżeli wydziałem transportu zarządzają Vogoni, mamy już poważny problem, bowiem cała planeta znika w mgnieniu oka tak jak w&lt;i&gt; The Hitchhiker's Guide to the Galaxy&lt;/i&gt; (1979). Może powinniśmy zacząć się bać...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-916767555277079581?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/916767555277079581/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/04/dzien-ziemi-dzien-bez-ziemi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/916767555277079581'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/916767555277079581'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/04/dzien-ziemi-dzien-bez-ziemi.html' title='Dzień Ziemi - dzień bez Ziemi'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S9AQ1sGeu2I/AAAAAAAAAFg/ThW6C-eqJi0/s72-c/hitchhikers_guide_to_the_galaxy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-3286125347917547143</id><published>2010-03-25T00:51:00.000-07:00</published><updated>2010-03-25T05:06:53.672-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wampiry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>"I never drink...wine".</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S6sdKdYyChI/AAAAAAAAAFA/xD6CYYbtGqQ/s1600/bela.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 164px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S6sdKdYyChI/AAAAAAAAAFA/xD6CYYbtGqQ/s200/bela.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452483839386585618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kiedy zmarł, latem 1956r. żona i syn postanowili, że pochowają go w pelerynie hrabiego Drakuli, ponoć życzyłby sobie tego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:85%;" &gt;Bela Lugosi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; a właściwie Béla Ferenc Dezső Blaskó urodził się w Transylwani w 1882r., niedaleko od miejsca gdzie w otoczeniu gór znajdował się dom Vlada Palownika. Jako dziecko uwielbiał grywać w teatrzykach szkolnych, ku rozczarowaniu swojego ojca, który marzył o innej karierze dla swojego syna. W wieku 12 lat opuścił dom i rozpoczął swoją aktorską wędrówkę. Zanim wyjechał z Austro-Węgier po rewolucji 1919 był już znanym aktorem teatralnym. Postanowił dostać się do Stanów Zjednoczonych. W tym celu zaciągnął się jako członek załogi kupieckiego statku. Najpierw próbował dostać się do kraju nielegalnie. W Muzeum New York City znajduję się 30-minutowe nagranie tej nieudanej akcji, a potem już legalnie przez Ellis Island. Lugosi nie znał języka angielskiego, nie przeszkodziło mu to jednak w zapamiętaniu swojej pierwszej roli w sztuce "The Red Poppy", którą zyskał uznanie krytyki. W 1927r. na deski Brodwayu weszła inna sztuka w której Lugosi zagrał tytułową rolę. Rolę, która przyniosła mu sławę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wampiry są nieśmiertelne, chyba, że wbijemy im drewniany kołek w serce. Rozsypują się w proch pod wpływem światła, uciekają na widok czosnku i krucyfiksu. Nie widać ich odbicia w lustrze, w nocy zmieniają się w nietoperze albo wilki, piją ludzką krew a ich ofiary również zmieniają się w wampiry. Gdzie mieszka wampir? W ponurym zamczysku, gdzie rzadko dochodzi słońce. Jeżeli musi wyjechać, zawsze zabiera ze sobą podróżna trumnę.  Mówi powoli dostojnie, ważąc każde słowo. Nie zastanawialiście się nigdy skąd mamy akurat taki, a nie inny wizerunek? Zawdzięczamy to wszystko właśnie sztuce &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Dracula&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;, wystawionej po raz pierwszy  w 1927r., a potem zekranizowanej przesz Universal Pictures w 1931r. Bela Lugosi zagrał swoją rolę tak doskonale, że do tej pory kiedy wyobrażamy sobie hrabiego Draculę widzimy postać taką, jaką stworzył ją on - przystojniak w czarnej pelerynie, którą otula zagubioną w lesie niewiastę. Kiedy wpada w gniew, jego peleryna furkocze jak skrzydła upiora. Podstępnie skrada się do szyi ofiary, zwykle pięknej i ponętnej. To wszystko Bela Lugosi, i jego wkład w wizerunek postaci, tak dobrze rozpoznawanej w pop kulturze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/7Nfmh178L98&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/7Nfmh178L98&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bela Lugusi zagrał wampira jeszcze kilkukrotnie, ale oprócz tego powierzano mu role szalonych naukowców, Igora, Frankensztajna, Rasputina, Wilkołaka, Zombi. Lugosi został czołowym "potworem" filmów grozy. Filmy tego typu kręcono wtedy bardzo szybko, czasami nawet nie zmieniano scenografii. Tą samą scenografię potrafiono wykorzystać w kilku filmach, dopóki całkiem się nie rozpadła. Inny aktor filmowy - Borys Kalroff podobno wracał w charakteryzacji Frankensztajna do domu. Nie było czasu na sześciogodzinny codzienny makijaż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lugosi zagrał w ponad stu filmach. Przepracowany, uzależnił się od morfiny. Pod koniec życia poddał się leczeniu, ale potrzebował na to dużo pieniędzy. Przyjmował więc kolejne role filmowe. Jego losem zainteresował się ponoć Frank Sinatra. Odwiedził go w szpitalu i wspomógł finansowo. Bela Lugoci zmarł na atak serca w 1956r. Zostały filmy, na które chętnie chodziły tłumy ludzi, żeby zapomnieć o Wielkiej Depresji, wojnie i codziennych bolączkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W naszej bibliotece mamy  dwa tytuły, z których tylko jeden jest filmem grozy &lt;i&gt;Bowery at Midnight&lt;/i&gt;. Lugosi gra tam przywódce gangu, który dzięki swojej psychologicznej wiedzy manipuluje swoimi ofiarami. Aha, zapomniałabym o występującym w filmie szalonym naukowcu i Zombi. Drugi film to komedia o wdzięcznym tytule &lt;i&gt;Bela Lugosi Meets a Brooklyn Gorilla.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-3286125347917547143?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/3286125347917547143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/i-never-drinkwine.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/3286125347917547143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/3286125347917547143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/i-never-drinkwine.html' title='&quot;I never drink...wine&quot;.'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S6sdKdYyChI/AAAAAAAAAFA/xD6CYYbtGqQ/s72-c/bela.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-7433320905900991580</id><published>2010-03-15T06:10:00.000-07:00</published><updated>2011-06-24T01:37:26.353-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><title type='text'>Księga nowego słońca czyli poddaj się czytelniku, nie masz ze mną żadnych szans</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54_CsXHQZI/AAAAAAAAAE4/1WHMc2XExTI/s1600-h/docu0002.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 212px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54_CsXHQZI/AAAAAAAAAE4/1WHMc2XExTI/s320/docu0002.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448861914665271698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy skończyłam ostatni tom The Book of the New Sun Gene Wolfe, mój mąż oświadczył, że jestem jedyną znaną mu osobą, która przeczytała wszystkie 5 części i jeszcze twierdzi, że jej się podoba. Czytelnicy, którym polecam ten cykl zwykle utykają gdzieś w połowie trzeciego tomu. Gene Wolfe dostał za pierwszy tom nagrodę Nebula Award, nagrodę dla najlepszej powieść fantasy. Ta powieść nie jest nudna, ani rozwlekła i na pewno nie można o niej powiedzieć, że jest wtórna. W czym tkwi więc problem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy przeczytaliśmy ileś tam powieść fantasy, czy chcemy tego czy nie, w naszej pamięci układają się gotowe schematy. Kiedy zatem bohater cyklu the New Sun zdobywa  cenny artefakt, myślimy sobie: "Aha! Na pewno ten przedmiot pomoże mu w decydującej walce". "A to ciekawe" - powiedziałby Gene Wolfe. Na naszych oczach Kopciuszek zamienia się w piękną księżniczkę. "Na pewno rozkocha w sobie kogoś ważnego, może wybuchnie przez to wojna" - zakładamy z góry. "Zdumiewające" - powiedziałby autor," że też na to nie wpadałem". Przez kilka rozdziałów Severian zbliża się do bitwy, mija rannych, dezerterów, docierają do niego strzępki relacji. Czego się spodziewamy? Oczywiście barwnych opisów bitwy, szarży jazdy i pojedynków. "Ale ty jesteś naiwny mój drogi czytelniku" - rzekłby Gene Wolfe.   Albo się poddamy i damy "poprowadzić się za rączkę" w ten niezwykły świat fantazji, albo mocno poirytowani  odłożymy książkę.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54-d3l2kOI/AAAAAAAAAEo/3XJWYXe6LeQ/s1600-h/docu0040.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 212px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54-d3l2kOI/AAAAAAAAAEo/3XJWYXe6LeQ/s320/docu0040.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448861282024722658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd te nerwy? Bo niczego nie da się przewidzieć w książkach Gene Wolfe. Nie mamy żadnej "władzy" nad tą powieścią. Możemy zapomnieć o radosnym "a teraz pewnie zdarzy się to i to". Nic z tego. Na początku powieść mamy w zasadzie podane jej zakończenie i absolutnie niczego to nie zmienia. Brniemy coraz głębiej w historię, a po każdym tomie  mamy w dłoni coraz większy plik luźnych wątków.  Tego świata wyobraźni nie da się ogarnąć, nie da się przewidzieć. I to jest właśnie fascynujące. Trzeba też uważać na szczegóły. Nawet najdrobniejsze wydarzenie z pierwszych tomów, może okazać się później wyjątkowo istotne lub okazuje się posiadać zupełnie inne znaczenie niż się wydawało na początku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ważna informacja dla tych, którzy podejmą się  &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54-t3Gjp5I/AAAAAAAAAEw/Wqnp36OdCZ8/s1600-h/docu0041.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 212px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54-t3Gjp5I/AAAAAAAAAEw/Wqnp36OdCZ8/s320/docu0041.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448861556771366802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;trudu/przyjemności przeczytania tej powieści. Ta historia ma zakończenie i wszystko się wyjaśnia. W trakcie lektury często w to wątpiłam, ale to prawda. Trzeba też pamiętać o tym, że w tle zawsze towarzyszył nam będzie chichot Gene Wolfe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-7433320905900991580?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/7433320905900991580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/poddaj-sie-czytelniku-nie-masz-ze-mna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/7433320905900991580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/7433320905900991580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/poddaj-sie-czytelniku-nie-masz-ze-mna.html' title='Księga nowego słońca czyli poddaj się czytelniku, nie masz ze mną żadnych szans'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54_CsXHQZI/AAAAAAAAAE4/1WHMc2XExTI/s72-c/docu0002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-5089799667309259726</id><published>2010-03-15T03:04:00.000-07:00</published><updated>2010-03-15T03:09:09.225-07:00</updated><title type='text'>Biblioteka w poniedziałkowy poranek</title><content type='html'>Witamy zimę! Ponownie...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54GflE7TmI/AAAAAAAAAD4/Ucj45f_rudo/s1600-h/l2.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54GflE7TmI/AAAAAAAAAD4/Ucj45f_rudo/s400/l2.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448799738763365986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widok z okna czytelni. Prawda jak radośnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54Gusq-D2I/AAAAAAAAAEA/D5c6fw8KIKw/s1600-h/l1.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54Gusq-D2I/AAAAAAAAAEA/D5c6fw8KIKw/s400/l1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448799998500015970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec pobliski park:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54HIkV20bI/AAAAAAAAAEI/FPuzVPU3gpM/s1600-h/l4.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54HIkV20bI/AAAAAAAAAEI/FPuzVPU3gpM/s400/l4.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448800442940576178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-5089799667309259726?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/5089799667309259726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/biblioteka-w-poniedziakowy-poranek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5089799667309259726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/5089799667309259726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/biblioteka-w-poniedziakowy-poranek.html' title='Biblioteka w poniedziałkowy poranek'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S54GflE7TmI/AAAAAAAAAD4/Ucj45f_rudo/s72-c/l2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-7820731516672126758</id><published>2010-03-09T00:27:00.000-08:00</published><updated>2010-03-09T01:31:37.335-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry planszowe'/><title type='text'>O powstaniu Scrabble słów kilka</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W czasie Wielkiej Depresji architekt Alfred Mosher Butts, tak jak i wielu mieszkańców Nowego Jorku, stracił pracę. Pan Butts nie potrafił jednak usiąść i nic nie robić, to nie leżało w jego naturze. Oddał się więc swojej największej pasji, a były nią gry planszowe i słowa. Nowa, wymyślona przez  Alfreda Buttsa gra składał się początkowo ze stu kafelków z którym można było budować dowolnie długie wyrazy i nie miała planszy. Bezskutecznie próbował zainteresować swoim pomysłem różne wydawnictwa. Zwykle otrzymywał grzeczna odmowę. Grę uznano za "niegrywalną". Butts nie poddał się jednak. Zaczął produkować Criss-Cross Words (jedna z pierwszych nazw gry) we własnym warsztacie. Sprzedawał je potem znajomym za mniej niż dwa dolary. Tak było do czasu, kiedy grą zainteresował się James Brunot.  Było to koniec lat czterdziestych. Brunot zakupił odpady drewniane z których rozpoczął produkcje kafli, dodał do tego pudełko oraz zastrzegł nazwę Scrabble, która była ponoć skrótem od zwrotu "to scratch frantically". Brunot był też autorem kilku ważnych zmian w zasadach gry, oraz nieznacznie zmienił planszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwy bum zaczął się w 1952 roku., kiedy to Scrabble stały się  modne. W magazynie New York Times pojawiło się zdjęcie Igora Strawińskiego i jego żony Very w czasie partyjki tej gry. W innym z numerów tej samej gazety został umieszczony rysunek przedstawiający gości weselnych wybiegających w pędzie z kościoła z okrzykiem: "Do sklepu za rogiem dostarczono Scrabble!" Dziennikarz World-Telegram porównał szanse na kupienie Scrabbli w Nowym Yorku do nabycia pierwszorzędnie wypieczonych żeberek w czasie drugiej wojny światowej.  W 1954r. sprzedano prawie 4 miliony Scrabbli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alfred Butts wreszcie mógł przestać martwić się o pieniądze, wbrew jednak temu co myśleli jego przyjaciele nie stał się też milionerem. Kiedy Scrabble zostały odsprzedane firmie Selchow &amp;amp; Righter (która zresztą wcześniej odrzuciła Criss-Cross), Brunton miał otrzymywać 12 centów od każdego sprzedanego egzemplarza, Butts tylko 2,5 centa. Nigdy się jednak nie skarżył. Stać go było na to, żeby kupić starą rodzinną posiadłość na wsi, gdzie przeniósł się ze swoją żoną Niną. Nie mieli dzieci, więc za odłożone pieniądze ufundowali lokalną bibliotekę. Pieniądze pozwoliły im na spokojne, dostatnie życie. Alfred Mosher Butts zmarł w 1993r., w wieku 93 lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A my zapraszamy na partyjkę Scrabble w naszej bibliotece :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S5YTcBygMNI/AAAAAAAAADw/nX2Z2aD1DCw/s1600-h/P1010001.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S5YTcBygMNI/AAAAAAAAADw/nX2Z2aD1DCw/s320/P1010001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446562171588718802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-7820731516672126758?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/7820731516672126758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/o-powstaniu-scrabbli-sow-kilka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/7820731516672126758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/7820731516672126758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/o-powstaniu-scrabbli-sow-kilka.html' title='O powstaniu Scrabble słów kilka'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S5YTcBygMNI/AAAAAAAAADw/nX2Z2aD1DCw/s72-c/P1010001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-8890671869803116589</id><published>2010-03-08T01:19:00.001-08:00</published><updated>2010-03-25T04:24:21.029-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Imigranci'/><title type='text'>Przybysze</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S5TBh8IeuLI/AAAAAAAAADo/ZNfNkzbPgkA/s1600-h/arrival.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 142px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S5TBh8IeuLI/AAAAAAAAADo/ZNfNkzbPgkA/s200/arrival.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446190638219311282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:arial;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Odnaleźć się w świecie, gdzie wszystko jest tak zupełnie obce. Nawet chleb wydaje się zrobiony z innego ziarna. Nieznane krajobrazy, wielonarodowy tłum, bariera językowa, samotność. W tym i tym roku tyle i tyle osób wylądowało na Ellis Island. Tęsknota, lęk i determinacja, to wszystko kryje się gdzieś między liczbami danych statystycznych. Dziwna to opowieść Shaun Tana bo nie pada w niej ani jedno słowo, a mimo to można ją "czytać" godzinami. Nie pokazuje rzeczywistości takiej jaką widzimy przez okno naszych mieszkań, to świat jak ze snu, język symboli i obrazów który doskonale oddaje uczucia zagubionych ludzi. Rysunki żywności, która wygląda jak dziwaczne morskie istoty, przedziwne, nieznane pismo. Tu nic nie przypomina świata , który został za oceanem. Dlaczego go porzucili? Imigranci opowiadają swoje historię. W jednej z nich mamy zachmurzone niebo, szare ulice miasta, a ponad nimi ogromne istoty, wciągające ludzi przez &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;ssawki odkurzaczy. Prześladowania polityczne, czy może wojna? Na pewno coś okropnego, coś przed czym warto było zaryzykować ucieczkę, do nowego, obcego świata&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p style="font-family: arial;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:arial;font-size:85%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Powieść Shaun Tana "The Arrival" została wybrana Book of the Year w 2007. W Polsce wydana przez wydawnictwo Kultura Gniewu w 2009r., nakład wyczerpany. Wydanie amerykańskie dostępne w naszej bibliotece.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S5TBZ6p1iiI/AAAAAAAAADg/fZGhCkus44Q/s1600-h/odkurzacze.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 206px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S5TBZ6p1iiI/AAAAAAAAADg/fZGhCkus44Q/s320/odkurzacze.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446190500383394338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-8890671869803116589?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/8890671869803116589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/odnalezc-sie-w-swiecie-gdzie-wszystko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8890671869803116589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/8890671869803116589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/odnalezc-sie-w-swiecie-gdzie-wszystko.html' title='Przybysze'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S5TBh8IeuLI/AAAAAAAAADo/ZNfNkzbPgkA/s72-c/arrival.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-2811867249227952087</id><published>2010-03-04T02:45:00.000-08:00</published><updated>2010-03-04T04:11:12.939-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wampiry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><title type='text'>Stephen King pokazuje kły</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S4-P0RWON2I/AAAAAAAAACE/7-iMYG0X6MM/s1600-h/american.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 129px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S4-P0RWON2I/AAAAAAAAACE/7-iMYG0X6MM/s200/american.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444728602686797666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Gdzie się czytelnik nie obejrzy, tam powieści o wampirach. Prym wiodą oczywiście opowieści szkolne, gdzie wampiry zasiadają w szkolnej ławie i rozkochują w sobie ponure nastolatki. I jest tam pełna koedukacja chociaż czasami mamy do czynienia z elitarnymi szkołami dla wampirów. Są panowie detektywi i panie detektyw pałające się przy okazji czarna magią, wyspecjalizowani w oczyszczaniu świata z różnego zębatego plugastwa i wreszcie romanse o wampirach. Przyciągające wzrok okładki, z półnagimi, umięśnionymi istotami z podziemnego świata o bardzo wdzięcznych tytułach: "Night huntress" czy "Immortals after dark". O dziwo, najmniej wampirzych nowości widać w powieściach grozy, które do tej pory najczęściej były kojarzone z tym rodzajem bohaterów. Oto zbliża się jednak nowa powieść mistrza amerykańskiego horroru Stephena Kinga. "American Vampire" ma pojawić się na rynku w październiku tego roku i to w formie powieści graficznej. Pozostaje cierpliwie czekać, a na razie, specjalnie dla fanów powieści o wampirach,  podaje listę tytułów książek, które  można znaleźć u nas na półkach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twilight saga by Stephenie Meyer. T1-4&lt;br /&gt;Southern vampire mysteries by Charlaine Harris. T.1-7&lt;br /&gt;Dresden files by Jim Butcher. T.1-2&lt;br /&gt;I am legend by Ritchard Matcheson&lt;br /&gt;Historian by Elizabeth Kostova&lt;br /&gt;Magic bites by Ilona Andrews&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli macie więcej propozycji piszcie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-2811867249227952087?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/2811867249227952087/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/stephen-king-pokazuje-ky.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2811867249227952087'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2811867249227952087'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/stephen-king-pokazuje-ky.html' title='Stephen King pokazuje kły'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S4-P0RWON2I/AAAAAAAAACE/7-iMYG0X6MM/s72-c/american.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-1108056076837239490</id><published>2010-03-04T01:52:00.000-08:00</published><updated>2010-03-04T04:11:40.972-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wampiry'/><title type='text'>Krwiożerczy bibliotekarz</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S4-KIRFsB6I/AAAAAAAAAB0/d7xAjagxzkY/s1600-h/historian2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 130px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S4-KIRFsB6I/AAAAAAAAAB0/d7xAjagxzkY/s200/historian2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444722349145065378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Stereotypowy wizerunek bibliotekarza: okularki, koczek (w przypadku bibliotekarzy płci żeńskiej)&lt;br /&gt;i sroga mina. A co powiecie na bibliotekarza wampira? Dyszy taki ciężko nad waszą głową, w czasie gdy zgłębiacie tajniki starej mapy w zakurzonej atmosferze czytelni starodruków. I nie sposób się od niego uwolnić. A gdzieś tam czai się jeszcze demon ciemności, hrabia Dracula. Poznajcie też  bibliotekarza  obsesyjnie robiącego notatki i całą biblioteczną ferajnę na czelę z dyrektorem biblioteki o wdzięcznym przydomku "Librarian of Sexual Congress". Pojawia się również ekscentryczny bibliofil&lt;br /&gt;i tajemnica ukryta w książce - zabawce, małym&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S4-KPYxmtnI/AAAAAAAAAB8/eV___P-yS7Y/s1600-h/grand.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 142px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S4-KPYxmtnI/AAAAAAAAAB8/eV___P-yS7Y/s200/grand.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444722471467398770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; rozkładanym teatrzyku. Jednak ważniejsze od elementów, które się w nim znajdują jest to czego tam nie ma. Do akcji wkracza nasz bibliotekarz - detektyw i jego notatnik oprawiony w płótno na wzór średniowiecznych ksiąg sakwowych noszonych przez mnichów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na mojej liście propozycji książkowych na kolejny rok pojawił się tytuł "Alcatraz versus the evil librarians". Ot, bibliotekarska ciekawość.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-1108056076837239490?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/1108056076837239490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/krwiozerczy-bibliotekarz.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/1108056076837239490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/1108056076837239490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/krwiozerczy-bibliotekarz.html' title='Krwiożerczy bibliotekarz'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S4-KIRFsB6I/AAAAAAAAAB0/d7xAjagxzkY/s72-c/historian2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-4301927313115235733</id><published>2010-03-04T00:48:00.000-08:00</published><updated>2011-06-24T01:38:40.203-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powieści'/><title type='text'>Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz czyli to nieprawda, że chcę zaprosić cię do domu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S492-K5pCJI/AAAAAAAAABM/on9kGx_OSUg/s1600-h/polite.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 170px; height: 255px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S492-K5pCJI/AAAAAAAAABM/on9kGx_OSUg/s320/polite.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444701284964305042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ponoć najlepiej uczyć się języka przebywając w danym kraju, a jeszcze lepiej w ścisłej współpracy z obywatelem tegoż kraju innej płci. Szczególnie jeżeli jest to język pełen symboli i kodów, których trzeba uczyć się do dziecka. Kyoko Mori w swoim zbiorze esejów &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Polite lies : on being a woman caught between cultures&lt;/span&gt; tłumaczy dlaczego Europejczycy nigdy do końca nie zrozumieją poezji haiku. Każdy japoński uczeń wie, że żaba oznacza wiosnę, bardzo dużo słów ma swoje drugie znaczenie a czasami także trzecie i czwarte. Jak odnaleźć się w kulturze, gdzie na oznaczenie tych samych rzeczy, jest odpowiedni zestaw słów dla kobiet i osobny dla mężczyzn? Nie mówiąc już o kodach ukrytych w banalnych na pierwszy rzut oka zdaniach. Kyoko przytacza w swojej książce rozmowę dwóch kobiet. Jedna zaprasza drugą do domu, ta prosi o wskazówki jak ma się tam dostać. Pojedziesz pociągiem, odpowiada pierwsza, kiedy wysiądziesz na stacji, znajdź budkę telefoniczną i zadzwoń, wtedy po ciebie przyjadę. Poniżej autorka książki umieszcza krótkie wyjaśnienie: oczywiście z tej rozmowy wynika, że pierwsza pani nie życzy sobie wizyty tej drugiej w swoim domu.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S494rkt_yoI/AAAAAAAAABU/mzObMc-fgdE/s1600-h/snow-flower.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 130px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S494rkt_yoI/AAAAAAAAABU/mzObMc-fgdE/s200/snow-flower.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444703164500527746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie lepiej wygląda sytuacja, kiedy wiadomość trzeba przesłać w sekretnym języku, stworzonym przez kobiety dla kobiet, a zapisanym na ściankach składanego wachlarza. Każdy zapisany symbol ma bardzo wiele znaczeń, a to właściwie można odkryć tylko w kontekście pozostałych. Ale co kiedy wiadomość czyta się w zdenerwowaniu? Jak łatwo wtedy popełnić błąd i rzucić bolesne oskarżenia. Powieść Lisy See &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Snow Flower and the secret fan&lt;/span&gt; opowiada historie niezwykłej przyjaźni dwóch chińskich dziewczynek Lily i Snow Flower. Ich przyjaźń rozpoczyna się, kiedy w ich rodzinnych domach pojawia się swatka, zwiastun ich nowego statusu w chińskim społeczeństwie. Obie starają się następnie być najlepszymi synowymi, żona i matkami, dokładnie w tej kolejności. Tego wymaga bowiem kod zamężnej kobiety. Ale co jeżeli życie nie ułoży się tak byśmy tego chciały? Zapraszam do lektury!&lt;br /&gt;&lt;h1 class="parseasinTitle"&gt;&lt;span id="btAsinTitle" style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-4301927313115235733?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/4301927313115235733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/to-nieprawda-ze-chce-zaprosic-cie-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4301927313115235733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/4301927313115235733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/to-nieprawda-ze-chce-zaprosic-cie-do.html' title='Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz czyli to nieprawda, że chcę zaprosić cię do domu'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S492-K5pCJI/AAAAAAAAABM/on9kGx_OSUg/s72-c/polite.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2849544022434276403.post-2116400495725367973</id><published>2010-03-03T23:50:00.000-08:00</published><updated>2010-05-06T06:28:10.301-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cenne wydania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Superman'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Batman'/><title type='text'>Superbohater za milion dolarów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S49rZt7LktI/AAAAAAAAAAM/zo--nsGGz2w/s1600-h/batman.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 230px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S49rZt7LktI/AAAAAAAAAAM/zo--nsGGz2w/s320/batman.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444688564082938578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;"  &gt;    "Wyrzuć wreszcie te stare śmieci" - tak czasami  mamy kwitują nasza potrzebę zbierania roczników starych czasopism czy zeszytów komiksowych. Tymczasem egzemplarz pisma Action Comics z 1938r, gdzie po raz pierwszy pojawił się Superman został sprzedany za okrągły milion dolarów. To zresztą nie koniec rekordów. Kilka dni po poprzedniej aukcji w domu aukcyjnym Heritage szczęśliwy nabywca zakupił egzemplarz Detective Comics ze skrzydlatym Batmanem na okładce. Aukcja zakończyła się okrągłą sumką jednego miliona siedemdziesięciu pięciu tysięcy dolarów. Jest to obecnie najdrożej sprzedany komiks świata. A tak przy okazji, Superman z lat 30-tych nie potrafił latać. Tę sztukę opanował dopiero w czasie wojny. Był bardzo silny, to prawda, ale jak najbardziej śmiertelny. Gdyby ktoś był ciekaw jak wyglądali Batman i Superman sześćdziesiąt lat temu zapraszamy do naszej biblioteki. Mamy dwa albumy z przedrukami pasków komiksowych z magazynu Sunday Classics z przełomu lat trzydziestych i czterdziestych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S49sq_MW1YI/AAAAAAAAAAU/vW4x3A-_9bs/s1600-h/batman1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 150px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S49sq_MW1YI/AAAAAAAAAAU/vW4x3A-_9bs/s320/batman1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444689960287786370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;          &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S49tKcUBojI/AAAAAAAAAAk/gNB246rFH-g/s1600-h/superman.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 240px; height: 185px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S49tKcUBojI/AAAAAAAAAAk/gNB246rFH-g/s320/superman.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444690500680524338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2849544022434276403-2116400495725367973?l=aclodz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aclodz.blogspot.com/feeds/2116400495725367973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/superbohater-za-milion-dolarow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2116400495725367973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2849544022434276403/posts/default/2116400495725367973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aclodz.blogspot.com/2010/03/superbohater-za-milion-dolarow.html' title='Superbohater za milion dolarów'/><author><name>American Corner Łódź</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14381468280499061503</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://1.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S-Lap49p_KI/AAAAAAAAAGE/fiSOup19TvA/S220/amcornerjeszczemniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_xP_-T65q_9k/S49rZt7LktI/AAAAAAAAAAM/zo--nsGGz2w/s72-c/batman.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
